-
Musimy ustalić kto próbuje uwolnić więźniów, kto zaś obstawia wóz niziołka z ukrycia. oraz na ile zamierzamy walczyć z bandytami otwarcie w obronie niziołka i jego mienia. Najlepiej aby ich odciągnął jak najdalej od obozu. a co do przeszłości Gerudzie nie wracajmy do przewin każdej z naszych ras wobec siebie nawzajem. Skupmy się na bandytach.
-
Gerud Żelazna Pięść
Nie będę przed nimi uciekał, nawet jeśli ma to być pozorna ucieczka. Spróbuję zatem uwolnić więźniów. A tak swoją drogą ile jest tych zakładników?
-
Geno
Ale jakiej obrony mojego mienia zająknął się hobbit przecież wóz będzie załadowany pustymi skrzyniami,albo jakiś kamieni trochę w nie naładujemy, potem go porzucę na szlaku, niech bandyci mnie po nim szukają i przetrząsają wóz w poszukiwaniu towarów, a ja w międzyczasie na kucu lub pieszo spotkam się ze wszystkimi w wyznaczonym miejscu i pomogę odbijać obóz, w sumie nawet mogę spróbować uwolnić jeńców
-
Beregar
Tylko,że wtedy cały plan traci sens,powinno się to odbyć możliwie jednocześnie,inaczej bandyci zobaczą że na wozie tak naprawdę nic nie ma i po prostu wrócą do obozu a my nawet nie zaczniemy odbijać jeńców...
-
Geno
Tak tylko mówię, nie znam się na strategii, ale przeszukanie wozu, a wpierw odnalezienie go i ostatecznie powrót do obozu bandytom powinny zająć trochę czasu, nie będą chyba paradować po głównym trakcie? A Wy już przyczajeni wtedy przy obozie będziecie mieli dość czasu, a i ja może zdążę wrócić ... ale ostateczny kształt akcji zostawiam Wam wojownikom, ja tylko rzuciłem pomysł
-
Wszyscy
A nie lepiej będzie po prostu wyrżnąć bandytów przy wozie a potem zaatakować obóz od obu wejść? zasugerował Balrakk
-
Gerud Żelazna Pięść
Zdecydowanie lepiej, może znów będzie nimi ten łucznik dowodził. A wszystkich sił do zdobycia wozu nie wyślą, muszą zostawić kogoś do pilnowania jeńców.
-
Beregar
Moglibyśmy spróbować,tylko trzeba by dopilnować żeby żaden z nich nie umknął z pola walki,no i uwolnienie zakładników stanie się dużo trudniejsze,kiedy kolejna duża grupa nie wróci do obozu na pewno te szelmy będą czujniejsze i mogą zacząć wyciągać konsekwencje wobec pojmanych...Dlatego wolałbym najpierw uwolnić więźniów a dopiero potem rozprawić się z tą szajką ale jeśli większość zadecyduje że powinniśmy urządzić zasadzkę to nie będę stronił od walki.
-
Krasnolud dobrze prawi, uderzmy z dwóch stron i przy wozie i na tyłach obozu. Z tyłu walka zaś tylko wtedy jak nie uda się cicho zakładników uwolnić. To jakby połączenie planu Geruda i Beregara w wielkim skrócie.
-
Wszyscy
Urządźmy zasadzkę, bandyci raczej nie zabiją więźniów dzięki którym trzymają całą okolicę w strachu, następnie zaatakujmy od obu wejść, wtedy będzie ich jeszcze mniej. A Aldarion dopilnuje ażeby żaden nie uciekł, elfia strzała zawsze dosięgnie celu. Powiedziała Aelin wychodząc z zamyślenia. No mi tam pasuje. Kończmy tą paplaninę i zabierajmy się do roboty! krzyknął Balrakk Możemy już zacząć przygotowania, obóz nie jest zbyt daleko. odparła kobieta