No, faktycznie ten moderator to jakiś tyran. Pech, nigdy nie dogodzisz każdemu.Cytat:
Zamieszczone przez Wojownik z Lasu
Wersja do druku
No, faktycznie ten moderator to jakiś tyran. Pech, nigdy nie dogodzisz każdemu.Cytat:
Zamieszczone przez Wojownik z Lasu
Nie ma co się rozdrabniać, metalcore'owi czy deathcore'owi najbliżej właśnie do hardcore punka i metalu, a skoro nie ma tematu o hc, to najlepiej tutaj o nich pisać. Z tych gatunków lubię tylko mathcore, szczególnie wspomniany The Dillinger Escape Plan. W październiku grają w wawie, ale tego samego dnia jest Killing Joke i nie wiem na co pójdę... ale chyba raczej na KJ. Zgodzę się jeszcze że metalcore już się (na szczęście) skończył, skończyła się moda na niego. Teraz chyba bardziej popularny jest deathcore, ale to i tak nisza, w Polsce mniejsza chyba nawet niż różne post metale i post-harcore'y.
http://www.youtube.com/watch?v=QMHQQvBs6o4 Ciekawie grają.
http://www.youtube.com/watch?v=9e5cqe_JE0Q Lemmy ma niezły głos ale wolę już rudego.
Porównywanie Motorhead do Megadeth nie ma sensu, Lemmy dwoma kawałkami (Ace of Spades i Overkill) zjada wszystko co Megadeth kiedykolwiek nagrał i nagra.
Po prostu drażnią mnie takie uproszczenia. Brakuje jeszcze by złączyć wszystkie tematy muzyczne w jeden i zrobi się jeden wielki burdel.
Na Dillingerów chętnie bym pojechał ale gdzie tam mam do W-wy na nich.
A Motorhead to bogowie i porównywanie ich do Dave Mustaine Project jest obrazą dla tych pierwszych ;)
Chodziło mi o wokal.
Na dillingersów na bank jadę. To jeden z moich ulubionych bandów w ogóle.
Słucham sobie ostatnio dyskografii Pantery i Motorhead nie licząc czasami wokalu to grają świetnie.
mhm Anselmo jeden z najbardziej charakterystycznych i najczesciej podrabianych wokalistow metalowych nawala wokalnie...Cytat:
Słucham sobie ostatnio dyskografii Pantery i Motorhead nie licząc czasami wokalu to grają świetnie.
mhm Lemmy, legendarny zapity glos, w ktorym slychac wszystke rdzaje alkoholi swiata i on tez nawala wokalnie...
Coz jeszcze masz do dodania? :P
W niektórych piosenkach jak już napisałem ogólnie to śpiewają dobrze.
Przykład? : pCytat:
Zamieszczone przez Volomir
Jakie crapy wydał po 1990r.?
Przecież Volomir ironizował na temat wypowiedzi Człowieka O Wielu Nickach ;)
Cos z lat dziewiecdziesiatych:
http://www.youtube.com/watch?v=tWT6VaHdCnE
http://www.youtube.com/watch?v=3epnOR7nklM
http://www.youtube.com/watch?v=PXcrchifqVg
http://www.youtube.com/watch?v=wjdA3vC0HyQ
Ekipa z Pisza(polecam dorwac ich nagrania ;) )
http://www.youtube.com/watch?v=LJ1hBap8628
Samael uwielbiam, Massacrę znam tylko amerykańską (chociaż podobno jako 5-6 letnie dziecko potrafiłem ją odróżnić od francuskiej :mrgreen: ), Bathory uwielbiam (ale dałeś ich kawałek z lat 80-tych :P ), The Gathering uwielbiam, chociaż bardziej późniejsze płyty (szczególnie Mandylion). Ekipy z Pisza nie znam.
Popieprzyło mi się, potem załapałem, ale nie chciało mi się wracać i edytować posta xdCytat:
Zamieszczone przez Furvus
http://www.youtube.com/watch?v=kKNLApfJNe4&NR=1 Tu np. Lemmy śpiewa dobrze. A tak po za tym piękny tytuł piosenki.
To jakiś diss na metallice? :lol:
Zwykły cover o przewrotnej nazwie ;) Matatjahu, masz coś do Metalliki?
http://www.youtube.com/watch?v=xevXwRtowug
http://www.youtube.com/watch?v=EZ9KHbU4QxI
http://www.youtube.com/watch?v=jG4nlCLCUqk
Matatjahu, tu masz kawałki gdzie śpiewa Lemmy zajebiście i tego słuchaj, a nie coveru tego dennego utworu ;d
Enter Sandman to akurat świetny, szczególnie koncertowo, kawałek. Ale kawałek z Twojego pierwszego linka jeszcze lepszy, co nie dziwne, bo pochodzi z najlepszej płyty Motorhead ;)
Tak nie lubię Metallicy. Wojowniku w tych linkach które podałeś śpiewa na prawdę zajebiście.
Chyba sobie jaja robisz? :lol: Słyszałeś w ogóle De Profundis (nawet najnowszą trasę tak nazwali)? ;) Sam Peter (czyt. cały Vader) też pewnie nie uważa Litany za szczytowe osiągnięcie, skoro na koncertach zwykle nic lub prawie nic z niej nie grają. Apropos, byłeś na jakimś ich koncercie?Cytat:
Zamieszczone przez Matatjahu
De Profundis niestety nie słyszałem ale zobaczą.
Tak myślałem ;) Polecam jeszcze The Ultimate Incantation :)
No fakt, że te dwie płyty wymienione przez Ciebie Furvusie to ich najlepsze dzieła, ale roli Litany bym nie minimalizował. To ich ostatnia płyta co stoi na takim poziomie jak dla mnie, no może The Beast trochę tego sięga ale tak to pomijając tą płytę to Vader po 2000 biednie się prezentuje jak dla mnie.
Jak dla mnie ostatnia naprawdę niezła to Black To The Blind z przebłyskiem na EP-ce The Art Of War jeszcze. Mimo to koncerty Vadera w ostatnim stabilnym składzie były świetne. Nawet ten na XXV-lecie, gdy już wiedziano o odejściu wszystkich ze składu, był bardzo dobry. Mimo że Novy czy Mauser mogli go sobie olać, to jednak wykazali się profesjonalizmem (albo Peter sypnął więcej pieniędzy ;) ). Od tego czasu ich nie widziałem (nie było mi po drodze jakoś), ale słyszałem że jest trochę słabiej, że u "najemników" nie widać w ogóle pasji grania, czemu trudno się dziwić.
De Profundis zaj@#ista masz racje Furvusie że najlepsza.
Się wie ;)
Za tydzień Garcia przyjeżdża do Polski, więc z tej okazji wskazówka, jak powinno wyglądać teraz odgrywanie Kyuss: http://www.youtube.com/watch?v=KIa9U0_xg10 ;)
http://www.youtube.com/watch?v=mE1i7cHN36w niezłe ale wolę Acidów.
Wszystko fajnie, tylko wolę sobie posłuchać Motorhead, a nie jego podróbki.
Właśnie ostatnio zauważyłem że Titus to podróbka Lemmyego ale cóż podobno każdy kraj ma swoja dodę (niestety) więc niech ma i Lemmyego.
http://www.youtube.com/watch?v=oSBcaKWgVBM jedna z lepszych ballad jakie słyszałem.
Furvus, ustawiamy się na jakieś piwko przed Garcią? :p
http://www.youtube.com/watch?v=wp3SPPACIgs dawno nie widziałem równie dobrego teledysku.
Bardzo chętnie, ale jak już tu kiedyś pisałem nie jadę na Garcię ;) Za to będę na Brutal Assault, więc tam koniecznie, jeśli Ty lub ktokolwiek inny tu piszący się wybiera.Cytat:
Zamieszczone przez Wiktor_Lechki
Ja będe na brutalu więc można się umówić na jakieś piwo albo (lepiej) wódkę i później na Cannibali napieprzać ;)
Spoko, to jakoś bliżej brutala się dogadamy. Prawdopodobnie przyjadę dzień wcześniej, żeby zająć dobre miejsce i tego pierwszego dnia będzie największa impreza (bo nie będzie jeszcze żadnych koncertów), a pozostałe 3 dni to ciągły klin, więc na pewno znajdzie się czas by coś razem golnąć :mrgreen:
Słucham sobie właśnie "Jane Doe" Converge i pluję sobie w brodę że wcześniej tego nie znałem. Kompletne mistrzostwo 8-)
Nowy post, bo odpowiadam na post z innego tematu:
To raczej wielka polska trójca metalu, bo TSA nigdy thrashu nie grało, a Turbo też chyba tylko na jednej czy dwóch płytach. Podobnie z Hunterem który grał thrash ostatnio na Requiem, czyli 15 lat temu ;) No i ten drugi skład trójcy jakiś taki słaby, jak polski metal ostatnich lat (poza black i death metalem).Cytat:
Zamieszczone przez Matatjahu
Właśnie zastanawiało mnie dlaczego thrashu skoro Turbo grało głównie heavy to samo Hunter... musiałem gdzieś widocznie źle przeczytać. Jednak wolę ten drugi skład trójcy :D
Wystarczy POSŁUCHAĆ, a nie powtarzać za kimś jakieś hasełka : p
To że raz te zespoły tak nazwałem nie znaczy że powtarzam hasełeka :P
http://www.youtube.com/watch?v=T0o3UN8pEro zespół z Kanady, powstał bardzo niedawno. (przypadkiem przeczytałem o nich w gazecie która kupił kolega) Grają całkiem dobrze.http://www.myspace.com/skullfisted