Christophe zsuwając czepiec wyczuł dłonią ogromnego guza z tyłu głowy, rzeczywiście czuje się teraz lepiej. Wcześniej go uciskała zbroja na głowie, pewno stąd ten pulsujący ból.
Wersja do druku
Christophe zsuwając czepiec wyczuł dłonią ogromnego guza z tyłu głowy, rzeczywiście czuje się teraz lepiej. Wcześniej go uciskała zbroja na głowie, pewno stąd ten pulsujący ból.
Christophe Leroy
Cholera... Jakie to wielkie. Alessio się zna na leczeniu, może powie czy to coś poważniejszego, czy to zwykły guz... Chociaż powątpiewam w to.
Arathena
Chciała zapytać jeszcze o cos Alessia ale widząc jak podchodzi do nich giermek wstała nagle i chwyciła giermka pod ramie... Usiądź i nie forsuj się.... Pomogła mu usiąść koło Alessia... Widziała jak cierpi ale nie znała się na medycynie... Poszukała tylko czy ma jakis kawałek sukni Anny. Jeśli takowy znajdzie to pyta Alessia czy można go namoczyć i przyłożyć do jego głowy...
Christophe Leroy
Ja tylko na chwilę i zaraz uciekam... Przerywać ino nie ma co wam. Ale dziękuje. Mam jakiegoś cholernie wielkiego guza, panie Alessio. To nic groźnego, czy raczej mam już się martwić? - pokazał mu tył swojej głowy.
Arathena
Nie wygłupiaj się i siadaj..... Guz taki to przecie nie trza być biegłym w naukach by wiedzieć, że niebezpieczny.... Zygałeś jak kot,,, ból i łeb, że w hełm się nie mieści...... Możesz mieć czaszkę pękniętą... Mówię Ci nie forsuj się i siadaj.... Teraz nie czas na uprzejmości a ze szwagrem porozmawiam innym razem... uśmiechnęła się ale tak jakby z prośbą do Alessia by ją poparł...
Mały Hugo wrócił z sakwą. Bertand po kolej wyciągał z niej sakiewki i odliczał połowę oddając Wam wszystkim resztę.
Alessio
Masz wielkiego guza......,tak Aratheno,to dobry pomysł....,nie wiem tylko czy to nic poważniejszego ale z pękniętą czaszką czuł byś sie znacznie gorzej....
Anna de Loiret
Gdy Bertrand chciał oddać jej połowę złota, chwyciła oburącz jego dłoń i ją zamknęła z sakiewką mówiąc - obiecałam coś przecież, już zapomniałeś, panie?
Arathena
Widzisz głuptasie? jej głos był naprawdę przyjacielski... Nie chciała nic od giermka i nie musiał obawiać się że zacznie interesować się nagle ta drugą głową.. Chciała jedynie by poczuł że ktos też i o niego się martwi...
Nie zapomniałem, ale na okup już mamy całe potrzebne złoto. Połowa waszego posłuży zatem do polepszenia życia okolicznych wieśniaków. Diuk Quenelles to okrutnik, straszny dla wroga ale i swych poddanych gnębiący bez umiaru. odparł Bertrand.