Bertrand
Więc nie pamiętasz już co Ci mówiłem przedtem?...
Wersja do druku
Bertrand
Więc nie pamiętasz już co Ci mówiłem przedtem?...
Bertrand:
Pamiętam, może więc to ty jesteś tym jedynym rycerzem? Nie skrywaj swych prawdziwych uczuć i pragnień. Pozwól mi się przekonać... Powiedziała nie przestając pocierać Twej męskości, czujesz że już niedługo i...
Bertrand
Może... jakaś ciężka ta zbroja... Czekaj, ściągnę ją... rzekł z trudem odrywając jej stopę i powstając z łoża.
Bertrand:
Aurora powstała z łoża i podeszła do Ciebie, pomagając zdejmować zbroję. Nie poprzestała jednak na tym, zaraz zabrała się za resztę odzienia, zmysłowo wodząc dłonią po Twym ciele.
Bertrand
Czekaj, nie mogę, kocham inną... wydusił z siebie starając się wyrwać pokusie.
Charles de Tournemire
Kapłan rozwiązuje stułę, po czym odchodzi od Agnes i Boemunda i związuje dłonie Spytka i Katariny. Następnie bierze obrączkę panny młodej, unosi delikatnie jej dłoń i powoli wsuwa pierścień na jej palec mówiąc przy tym - Ja... Spytko z herbu Lis, biorę Ciebie, Katarino Killian za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.
Bertrand:
Nic nie mów, nic nie mów... Wyszeptała słodkim głosem Aurora, nie przerywając delikatnych pieszczot. Po chwili uklękła przed Tobą i uchwyciwszy z obydwu stron spodnie, zsunęła je powoli. Złapała jedną dłonią Twą kuś, chcąc wziąć ją do ust, ale niestety, jako że byłeś już u szczytu rozkoszy, nim to zrobiła, nasienie trysnęło na jej twarz... Kobieta spojrzała na to wszystko z niedowierzaniem.
Spytko po łacinie:
Jam, Spycimir z Mstyczkowa herbu Lis, biorę Ciebie, Katarino Killian za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci. powtórzył donośnie za księdzem wymawiając jednak swe pełne imię.
Charles de Tournemire
Wziął obrączkę Spytka i powoli począł ją zakładać na jego palec - Ja, Katarina Kilian, biorę Ciebie, Spytko herbu Lis za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogoący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.
Katarina
Ja, Katarina Killian, Biorę Ciebie, Spycimirze z Mstyczkowa herbu Lis za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.