Siła w dinarii armii jest np 20000 to wtedy jak wygląda to w bitwie jeśli możemy użyć max 11700?
Wersja do druku
Siła w dinarii armii jest np 20000 to wtedy jak wygląda to w bitwie jeśli możemy użyć max 11700?
Nie wygląda:D. Koniunkcja tych zasad daje wynik, ze powołujemy armie o wadze maks 11.700, ale nikomu nie moge zabronic powołania mniejszej - byle była jakby kasy nie starczyło.
Przepraszam z góry za być może głupie pytanie, ale co oznacza skrót ARG# w tabelce?
Oznacza on ni mniej ni więcej, że masz błąd. ;)
Domyślam się, że korzystasz z Excela w oryginalnej, płatnej formule. A tabela jest tworzona w Open Office, o czym pisał Nies, a kompatybilność Excela i Open Excela pozostawia trochę do życzenia.
Chyba w większości przypadków domyślam się co powinno tam być, ten napis jest np przy kosztach niektorych prowincji, a sa one takie same oprocz stolicy. Więc chyba mogę to poprawić samemu?
Będziesz tak poprawiał co tydzień? Polecam pobrać office i zainstalować sam arkusz.
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy po bitwie zachowują się zdobyte rangi doświadzczenia? Np. armią ktora zdobyla w danej bitwie jakies rangi miało by sie troszke wiecej pieniedzy aby te rangi dodac odnowa.
Niestety, funkcja IF zapisuje się inaczej w Excel i w Open Office. To powoduje, ze Excel wariuje nawet jak zapiszę w formacie XML w Open Office.
Lylulylu - instalacja OO zajmuje 5 minut, nie potrzeba nic podawać. Tak będzie łatwiej, bo zmiany w polach białych mógłbyś robić tylko na niezabezpieczonym Arkuszu, a jest zabezpieczony.
Nie ma jak tego z rangami zrobić. WKA ma duży stopień uproszczenia, a i tak musiałem naprzekonywać się chłopaków, ze to co jest, jest do uciągnięcia.
Ta Kampania bazuje na stałym budżecie armii, ale gdyby sie formuła spodobała, to można zmienić zasady i popracować nad modelem, w którym gracz wystawia na pole bitwy armie o większej lub mniejszej wartości - takie na jakie go stać. Tu co prawda mniejsza może wystawić i może to mieć sens gdy myślimy o przejęciu pustej prowincji, ale większej nie ma naprawdę jak.
Jak ktoś atakuje mi prowincję gdzie nie mam armii to wystawiam wojsko o wartości garnizonu bronionej prowincji?
Po prostu tracisz prowincję
Jak mam rozumieć zapis:
Czy jeżeli Arwernowie, z którymi zawarłem sojusz w tej turze, walczą obecnie z Massalią i Rzymem, z którymi mam podpisany PoN wcześniej, to muszę się opowiedzieć po jednej ze stron konfliktu? Tzn. albo utrzymanie sojuszu z Arwernami, albo PoN z Massalią i Rzymem?Cytat:
Skrócony do jednej tury okres oczekiwania na możliwość zaatakowania obowiązuje w przypadku, gdy Nacja, z którą Gracz ma zawarty Sojusz zostaje zaatakowana przez innego Gracza, z którym również jest on związany porozumieniem (PoN albo Sojusz). Sytuacja ta obliguje Gracza do opowiedzenia się po jednej ze stron konfliktu przed końcem obowiązującej tury, w której doszło do ataku, ale ma on wtedy możliwość zamiany Sojuszu na PoN.
Jeżeli masz Sojusz z jednymi i drugimi, to wybierasz stronę, ale masz jeszcze możliwość zamiany Sojuszu na PON z tą drugą, porzucaną stroną(choć to tylko teoria, bo po to się zazwyczaj opowiadasz po jednej stronie, żeby jej aktywnie pomóc, no a do tanga trzeba dwojga). Po co tak? Bo handel? Bo może są jeszcze jakieś inne uwarunkowania i trzeba przez dwie trzy tury jakoś kohabitować....
dzięki Pirx ;)
usuwam więc tego posta z mojej ambasady
tam ma być tylko narracja Zachariosa :P
Co gdy w jednym sektorze spotkają się floty 2 graczy bez żadnych paktów? (bez wojny i ponów)
Z tego co mi się wydaje to oboje gracze decydują, jeśli któryś z nich chce walczyć to bitwa, jeśli oboje ni chcą walczyć to stoją obaj na polu.
Dokładnie tak. Będzie to opisane w wydarzeniach, ale decyzje będą pozostawione Graczom. Jeżeli floty będą należały do Sojuszników komunikatu nie będzie.
witajcie
Cześć.
Czy przekazanie prowincji sojusznikowi wymaga osobnego ruchu, czy też odbywa się na bieżąco, bez straty ruchu?
Chodzi mi o przypadek Sparty.
Prowincja przekazana musi być uwzględniona w arkuszu. Nie ma straty ruchu. To nie pierwszy przypadek - podobnie było przy zwrocie prowincji Ardiajom przez Getów.
EDIT: gdyby było inaczej to po co komu prowincja której nie może obronić.