Powiedziałem NA PRZYKŁAD ;) I jak mówiłem z każdego państwa wybijam jeńców ;)
Wersja do druku
Powiedziałem NA PRZYKŁAD ;) I jak mówiłem z każdego państwa wybijam jeńców ;)
no już, już :) bez krzyku.
żeby nie nabijać to napisze, że lubię walczyć z ekskomubnikowanymi frakcjami, bo niemal zawsze wypuszczają jeńców...
tak a propos.
No u mnie co dziwne jest tak, że jak ja np zabiję czasem nawet samego króla jednej frakcji, a potem ta frakcja złapie moich ludzi albo nawet gienka to oni go zawsze wypuszczają :roll: :D Dla mnie to trochę dziwne bo ja bym się tam zemścił na takich ludziach jakby mi zabili króla, a nie wypuszczał ich :| Dla mnie to trochę dziwne ...
No bo oni chca miec dobrą reputację, bo za takie wybicia jeńców reputacja leci na łeb i potem problemy z reputacją i dyplomacja:-PCytat:
Zamieszczone przez Krzyzak
No ale nawt jeśli chcą mieć tą reputację dobrą to ich stosunek do innych państw [ czyt. Reputacja ] zawsze jest niski :D Ale i tak mają w przeciwieństwie do mnie dobre serce :mrgreen:
Ja wolę zagrać mongołami.W modzie MTW2 Regnum Dei All Factions v1.8.0a Iron można pograć
papieżem czy "biczem bożym",Timurydami i Aztekami.
Mongołowie? dosyć łatwa sprawa ;] ja zawsze po zajęciu kilku miast na bliskim wschodzie fortyfikuje je i w większości zamieniam na fortece jeśli się da ;] i buduje 2-3 pełne armie które stoją na mostach czekając na mongołów ;].
Do tego topica dorzuce i swoje 3 grosze. Dla poczatkujacych graczy najlepsza frakcja do walki z ta nacja sa Anglicy. Unikamy walki w otwartym polu wyszukujac i atakujac slabo bronione osady. Broniac miast czy zamkow, zaraz za brama, ustawiamy naszych lucznikow i kazemy budowac im palisade. Zaden konny nie przejdzie. Jezeli dysponuja katapultami czy innym sprzetem miotajacym warto poswiecic ze dwie jednostki kawalerii aby im ten sprzecik unieruchomic. Potem musza juz wejsc razem z brama. A tam juz czeka nasza niespodzianka. Tym latwym sposobem mozna wykonczyc Mongolow przy minimalnych stratach wlasnych. No i najwazniejsze. Zawsze trzymac w miastach spiegow i zabojcow, bo gdy mongolski szpieg otworzy po cichu bramy...
Ja sobie popłynąłem na krucjatę Polakami, zdobyłem Antiochę (krucjata była przeciwko ekskomunikowanemu Milanowi, który zdobył to miasto... w poprzedniej krucjacie od sycylii, która zdobyła go w jeszcze wcześniejszej :D). Potem zrobiłem podstawowy zestaw agentów, zadomowiłem się tam na dobrę i od skomlących o pokój dyplomatów z Milanu wyciągnąłem - przy niewielkiej dopłacie - dwie prowincje. Jedna to Wenecja, z którą graniczyły moje ziemie po wojnie z HRE, a drugą Acre czy jak tam nazywa się zamek na północ od Jerozolimy. Tu jednak mam problem, bo jak się tam zadomowiłem obstawiając wszystko kupcami i w ogóle to horda Mongołów dobiła Egipt i zwróciła się przeciwko mnie. I teraz tak; mają chyba pięć pełnych armii, a ja mam jedną i to nie supersilną; starczy mi do zwycięstwa nad jedną armią mongołów, ale będzie to zwycięstwo przy ogromnych stratach. Zamek będzie zapewne oblegany przez Mongołów co turę, także moją główną siłą militarną będzie... Milicja z Antiochy. Pięknie. Najemników możliwych do wykupienia wykupiłem, podpisałem sojusz z Turkami, ale poskutkowało tylko obniżeniem relacji z Katolikami, bo tamci walczą w najlepsze z Bizancjum i mają zagrożenie ze strony mongolskiej w głębokim poważaniu. I teraz:
-Mogę się poddać w walce o tamte ziemie tymczasowo i gdy będzie się dało zwołać krucjatę na Jeruzalem, żeby połączonymi siłami Europy zniszczyć hordę
-Mogę odeprzeć jedną armię, zostawić tą twierdzę w cholerę, wycofać się na północ i bronić Antiochy
-Mogę bronić zamku za wszelką cenę czym się tylko da
-Mogę wsadzić na statki pełną armię z rdzennych ziem królestwa, ale utrzymanie kolejnej armii pochłonie mój dochód; poza tym sporo minie zanim dotrą na miejsce
-Mogę odeprzeć jedną armię mongołów i bronić się w fortach, na mostach, w górach i gdzie tylko będzie przewaga.
Co powinienem zrobić?
Majac w perspektywie wciaz oblegane osady regeneracja jednostek bedzie niemozliwa a co za tym idzie kleska na Bliskim Wschodzie jest Tobie przeznaczona w...99% ;) .Podsune wiec pewien pomysl:
-zapakuj wojska na okrety i zdabadz Cypr(prawdopodobnie jest w rekach Bizancjum),to Ci da punkty u Papy i wieksze szanse na zwolanie krucjaty tam gdzie bedziesz chcial
-zburz WSZYSTKIE budowle w swych osadach po ich opuszczeniu(wpadnie ladny grosz a i Mongoly nie beda jak sie mieli reorganizowac-przynajmniej nie na razie ;) )
-osady bez garnizonow albo wpadna w rece Rebeliantow lub Mongolow
-jezeli zajdzie druga opcja zwolaj na ta osade Krucjate ;)
-siedzac bezpiecznie na Cyprze obswerwuj co sie dzieje w okolicy i uderz w odpowiednim momencie(Mongolowie maja to do siebie ze nie siedza w miastach pelnymi armiami wiec jezeli bedzie ich pelno w okolicach Antiochii rzuc okiem na Aleksandrie lub Kair i je...zdobadz i utrzymaj lub zdobadz i spladruj a ludzi w niewole a budynki wyburz :twisted: :lol: ...i z powrotem na Cypr ;) )
Powodzonka :!:
Ale mam problem. Te miasta przynoszą mi cholernie duży dochód, a przez brak całkowitej stabilizacji w Europie muszę tam trzymać armie. Pomysł z Cyprem mi się podoba, ale potraktuję to jako ostateczność - jedną bitwę i tak muszę wygrać, bo elitę armii i jedynego generała w tamtym regionie mam w oblężonej twierdzy. Kryzysu finansowego chwilowo nie mam, więc raczej pokuszę się o pozostawienie w miastach budynków - Mongołowie i tak rozwalili Egipt i w nim mają ustabilizowaną bazę wypadową.
Do tego generał jest już stary i muszę tam podesłać kogoś nowego, chociażby żeby przekazać fajną świtę jaką nazbierał przez wyprawy. A mam kryzys bo generałów mniej niż miast po ostatnich podbojach. Cóż, może spróbuję kogoś przekupić z Turcji lub Bizancjum - drogo to będzie mnie kosztować w Medku2 bez świetnego dyplomaty? Bo jeszcze tego nie robiłem.
Zastanawia mnie jeszcze opcja wyrżnięcia Mongołów zabójcami, tzn. generałów. Nie jest ich tak dużo, jak podszkolę zabójców na dyplomatach którzy się kręcą w okolicy powinienem móc ich pokonać w ten mało honorowy sposób. Najgorsze jest to, że dość potężny Egipt został rozwalony, a Mongołowie mają pięć pełnych armii ledwo tylko draśniętych w pobliżu moich granic. Strach się bać.
Aha, no i mam trzy oddziały litewskich łuczników, a w tamtym regionie nie mam chyba dobrych dróg. Czyli jak się dobrze ogarnę może uda mi się przed jakimś mostem otworzyć budkę z mongołami na patyku :D.
A ja polecę rozwiązanie które ja prawie zawsze stosuję. Jeśli armia o której mówiłeś składa się w większości z piechoty i ma 2-3 oddziały łuczników to broń nią jakiegoś miasta albo zamku na południu, mongołowie prawie zawsze atakują max. jedną armią naraz więc ze 2 powinieneś pokonać (mój rekord to chyba 5 grając danią (doskonali miecznicy i łucznicy) - ale to było z timuridami), najważniejsze jest by ustawić łuczników tak by łatwo mogli ostrzeliwać taran, jeśli rozwalą taran to wygraną masz już pewną bo zanim dojdą po 2 taran to połowa ich armii zostanie rozstrzelana a piechota wroga nie poradzi sobie na murach choćby nawet z włócznikami. W międzyczasie powinieneś zrobić w pozostałych miastach armię i umieścić ją w następnej osadzie na drodze mongołów.
Przekupienie miasta jest bardzo drogie i baardzo trudne - trzeba próbować przekupywać wszystko co się da żeby dyplomata dostał bonus +10% do przekupstwa. Jak jest z generałami to nie wiem ale podróżuj dyplomatą ze szpiegiem, może jakiś generał będzie mało lojalny i tańszy.Cytat:
Cóż, może spróbuję kogoś przekupić z Turcji lub Bizancjum - drogo to będzie mnie kosztować w Medku2 bez świetnego dyplomaty?
Zakładasz, że będą szturmować. Dwie tury już w oblężeniu jestem, zaraz zacznę tracić żołnierzy z garnizonu jak nie zaatakują. Bitwa w polu raczej będzie długa i wyrównana, jakby szturmowali byłoby idealnie, bo zostało mi sporo dobrej piechoty (2x pieszy rycerze z krucjaty, 3x piesza polska szlachta, 2x flagellans, 3x litewscy łucznicy). Kwestia tylko taka czy trzy oddziały łuczników litewskich spalą taran.Cytat:
Zamieszczone przez Yaevinn999
Aha, no i co najmniej jedna z mongolskich armii ma rakiety które zrobią masakrę z moich murów... Także tego.
Te rakiety trochę zmieniają postać rzeczy ale jak masz jazdę to kłopot z głowy. Szturmować muszą, AI nigdy nie zdobywa bez szturmu. Myślę, że 3 oddziały łuczników bez problemu sobie poradzą, przy 2 oddziałach szanse wynoszą ok. 50%.
A w razie czego to przecież ustawisz jeden oddział włóczników tuż przed bramą, a 2 np. rycerzy po bokach, jak już wyprą włóczników (ale niekoniecznie złamią) to zaatakuj z boków, wtedy masz 80% szans na masową ucieczkę wroga, a jak dodatkowo zginie im genek to już po bitwie. Ustawienie to wygląda tak (do góry nogami :) ): | _ |
Czik wrzuc fotke mapy z aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie a juz cos wymysle ;)
Ależ proszę bardzo.
Moja armia w zamku:
http://img230.imageshack.us/img230/4412/mong1.th.png
Garnizon Antiochy:
http://img4.imageshack.us/img4/7049/mong2.th.png
Armie Mongołów - w dwóch są 2x rakiety, zoom na armię, wszystkie wyglądają podobnie do armii oblegającej której szczegóły widać:
http://img7.imageshack.us/img7/5028/mong3.th.png
Edit: Jak teraz patrzę to 2 screeny krzywo wyszły ale muszę już lecieć i nie mam czasu poprawiać.
Edit2: Bitwę już wygrałem, jednak szturmowali. Pod bramą zacięta walka i poległa większość mojej piechoty, ale mongołów zostało trochę ponad 200 z ponad tysiąca, a mi - ponad 600 ludzi. Boję się czy nie wezmą następnym razem rakiet. Ale mimo wszystko... Teraz raczej będę starał się utrzymać za wszelką cenę, bo NADSZEDŁ CZAS ZAPŁATY!
Masz fortece więc sprawa jest prostsza. Ja jak mnie tam mongoły przycisnęły to zdobyli mi Antiochie atakując trzema armiami na raz (2 wyciąłem, trzecią nie) a potem broniłem się w fortecach w Akrze i Adanie (zamek na NW od Antiochi). Ja zawsze opuszczam pierwszy mur i bronie samego muru przed placem, zanim mongoły tam podejdą, to połowę wystrzelam i wystarczą 3 oddziały pancernej straży przy bramie i 4 strzelców na murach + troche jazdy na wszelki wypadek i na pogoń. Rakietami bym się za bardzo nie przejmował, można postawić ze dwie liche jaednostki na pierwszym murze i będą marnować amo na mury i wieże. A na jakim poziomie grasz?
Gram bezstresowo na h\h bo to moja pierwsza kampania :D. Z obroną w cytadeli zamku jest problem, bo cytadele są dopiero od pewnego poziomu rozbudowy, do którego tamta jeszcze nie dobrnęła. Tak więc muszę bronić zewnętrznych murów, co nie będzie łatwe przeciw rakietom. Ale pozostaje mi mieć nadzieję na to, że mój "bicz boży" - czyli krucjata na Jerozolimę - zadziała. Węgrzy już wysłali armię, a mają całkiem niedaleko :D. A jako że jestem z nimi w sojuszu to szykuje się wielka, wspaniała bitwa. W Antiochii rekrutuję ciągle milicję jaką tylko się da. Jak już rozbiję Mongołom armie to może uda mi się dokończyć dzieła zabójcami. Mam już XIV wiek więc zapewne armie Tatarów niedługo pojawią się na horyzoncie, kiedy oni przeważnie przybywają?
Ciekawa kampania - dasz sava?
Czik ujmujac to w najprostszy sposob to masz...przesrane :twisted: Nie mozesz uzupelnic brakow w jednostkach i wczesniej lub pozniej po heroicznej walce polegniesz z calym wojskiem na Bliskim Wschodzie.
Acra jest juz stracona ;) (kwestia czasu)a pozniej ten sam los podzieli Antiochia...i to bedzie koniec Krolestwa Polskiego w Ziemi Swietej :lol:
Zrob tak jak napisalem we wczesniejszym poscie ;) ...i podeslij mi sava bo mam pomysla :lol: ale do tego potrzebuje bazy wypadowej na Cyprze ;)
Zaczęli się bić z Turkami, przy pomocy mojej milicji z Antiochy wojska Tureckie dają sobie radę. Mam nadzieję że skoncentrują się na Turkach.
Ale mam dość przykry problem. A mianowicie zrobiłem z tamtejszej armii armię Krzyżową, stwierdzając, że to dobry pomysł bo Jerozolima za miedzą. No ale nie wiedziałem do końca jak to działa i przez to że jestem oblężony i się nie ruszam mam problemy z dezercją. Normalnie porzuciłbym krucjatę, ale tu problem - w oblężonym mieście mam generała krucjaty i w związku z tym że jest w mieście nie mam dostępu do jego pełnej karty postaci (tzn jak ją odpalam to mi wyskakuje ekran miasta z przeglądarką budowli i rekrutacji). I nie widzę nigdzie opcji porzucenia krucjaty. Jak porzucić krucjatę zza murów miasta albo zapobiec dezercji?
Tego sie nie da juz naprawic...musisz sie liczyc z tym ze General utraci nawet cala armie krzyzowcow :shock: :!:
P.S.Jak ma wyjsc skoro miasto jest oblegane ;) :?:
Udało mi się dostać do Antiochy i łącząc pozostałe siły z rekrutowaną tam milicją ruszyłem na wschód, gdzie po kolei próbowały rozwalić Turków dwie mongolskie armie - połączonymi siłami udało nam się jednak je odeprzeć. Jeśli wojska tureckie dalej będą walczyć z Mongołami, powinienem w dawnej siedzibie Seleucydów dotrwać do czasu przybycia krzyżowców z Europy. Mongołowie zaczynali już budować flotę, jednak udało mi się ją zniszczyć i zablokować oba posiadane przez nich porty. Armie startowe hordy, pełne elitarnych i doświadczonych jednostek powoli topnieją, a te nowo tworzone nie są już tak potężne. Jestem ogólnie dobrej myśli :).
daj sava :) :)
Dobra, teraz z trochę innej beczki. Jak radzić sobie z mongołami grając Egiptem?
Na mongołów trzeba dużo konnicy strzeleckiej.(Na nich to trzeba z dystansem)
Tak, ale mongołowie sami mają mnóstwo konnych łuczników, i to dobrych i doświadczonych. Jeśli ma się np. Polską konnych kuszników, to OK, ale konnymi łukami raczej z mongołami nie wygram. Są w tym lepsi.
Sa dwa mosty na Eufracie oraz na Tygrysie(okolice Bagdadu).Jesli tam ich nie powstrzymasz bedzie ciezko albo i tragicznie ;)
a moja taktyka na mongołów będzie taka sama jak z jedynki, szarżą moją silną jazdą w kierunku gienka - jako, ze komp ma ustawioną potyczkę to nie stworzy żadnej zapory przed gienkiem. Zabicie go a następnie brak cackania się z resztą powoduje (przynajmniej na razie w jedynce), że Mongołowie są beznadziejnie słabi, ot co.
No tu bym mógł zaprzeczyć. Mongołowie mają jazdę (mongol lancers) która bardzo dobrze walczy wręcz, i mając - jak to horda - te wszystkie bonusy z doświadczenia etc. potrafi sobie w walce wręcz poradzić przeciw prawie każdej kawalerii jaką gracz może wystawić.Cytat:
Zamieszczone przez Dunkel
Zawsze można budować kuznie i zbrojownie by polepszyć uzbrojenie twojej armii.
ale tu chodzi o czas, jak tylko bitwa się zacznie to od razu szarża. Oczywistym jest, że trzeba związać te jednostki wroga, które nie będą pozorować odwrotu. Ale jak masz chorągiew to 3 jednostki doborowej jazdy pewnie starczą na gienka, kolejne 3 na uwiązanie przeciwnika plus może strzelcy czy ktoś tam i mamy granie. Jak gienek zginie to się zmieni postawa Mongołów na boisku ;)Cytat:
Zamieszczone przez Czik
Tylko ze oprocz ciezkiej kawaleri jednostki mongolskie uzbrojone sa w luki(pisze tu o Hordzie przed zajeciem jakiejs osady ;) ).Jezeli zastosowac Twoja taktyke to cala ciezkozbrojna kawaleria zostanie zmasakrowana przez strzaly a to co uderzy w pierwsze szergi Mongolow padnie w kilka sekund :lol: .Piekna koncepcja ale dla...samobojcow :twisted: ;)
No i ci łucznicy zawsze mnie wykańczają i wykańczali :D Ale na mostach walczy się prosto jak się ma artylerię :P
pisałem, ze chodzi mi o czas. przecież gdy przeganiam jednostki łucznicze to one nie strzelają, to jak od razu robię szarżę to może raz wystrzelą. tak czy inaczej ta piękna koncepcja dla samobójców jest najlepsza w jedynce, gdzie taką szarżą mam najmniejsze straty w bitwach z tymi wschodnimi wrogami. Gram oczywiście Polską.Cytat:
Zamieszczone przez zajac
Dziwne ze ilekroc (na poczatku gry w Medka2)probowalem przeganiac strzelcow mongolskich a i owszem dawali drapaka ale o przestaniu ostrzalu nie bylo mowy :lol: ;)
W medku wszystko co jeździ i ma broń dystansową (łuki, oszczepy), to strzela podczas ruchu.
Sprawdź sobie np. na Jinetes lub Jeździe Polskiej.
To jest rzecz oczywista ;) tylko Dunkel mysli ze jak bedzie ganial za konnymi strzelcami to ci przestana sypac strzalami :lol: ;)
Tez takie zludzenie odnosze kiedy patrze z dalszej perspektywy xDD Jakie najlepsze jednostki strzeleckie jazdy sa w BC ( nie moge sie polapac tam sa CB RB itp. ) ?