Dziękuję,bardzo,za,pouczenie,szanownemu,koledze :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Ouroboros
Wersja do druku
Dziękuję,bardzo,za,pouczenie,szanownemu,koledze :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Ouroboros
Skąd tyle jadu i nienawiści :?: Pytam bo wolałbym, w odróżnieniu od kolegi, nie bawić się w domorosłego psychoanalityka ;)Cytat:
A nie mówiłem ze to agentka :lol: i że Donek jej zapłacił.
Pani Henia powinna wtłuc Jarkowi za jego ścierwowate zachowanie,takiego gonga na nos mu powinna wypłacić ,na bank by go znokautowała jednym ciosem,nawet liściem :lol: przecież to taki ptyś ,ale go musieli bić w szkole,nie dziwię się skąd ma takie kompleksy i tyle nienawiści do ludzi.A jak przemawiał na obchodach ,to prawie jak fuhrer :lol: konus jeden k.... jak ja go nie lubię zoofila wstrętnego ,zgłosić go do TOZ'u bo kota biednego gwałci kilka razy dziennie.
Janusz mnie nauczył :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez Elrond
A skąd u niego tyle nienawiści :lol:
http://www.youtube.com/watch?v=_Lf-mAeXH_w
Po przegranych wyborach do parlamentu, J. K. może być pewien odejścia, no chyba, że jego proces czystek w partii, wzmocnienia dyscypliny, skracania języka, budowy silnego niezłomnego stosunkowo małego frontu, zostanie zrealizowany, wówczas on wygra, lecz partia stanie się fanatyczną z lepką, która albo rozpocznie działania partyzanckie, albo sama się zdezintegruję...
Fakt jest taki, długotrwałe życie na 'nadmuchanym balonie' jest niemożliwe, J. K. jest jaki jest, a jako, ze sama śmierć brata go nie zmieniła, znaczy to, ze ani o odrobinkę nie zwątpił w swój plan, który partie przez jego nieświadomość zabierze w ostatni rejs na mieliznę.....
PaskudnyPludraku, czemu od jakiegoś czasu twoją jedyną aktywnością na forum jest uskutecznianie nicniewnoszenia do dyskusji?
Po pierwsze dzięki Eutyches za prezentację "listu". Linka za bardzo nie chciało mi się śledzić a tak jakoś przeczytałem całość.
........
Bardzo to pocieszająca lektura z 3 powodów
1) ktoś pisze gorzej ode mnie :oops: :mrgreen: :lol:
2) jestem całkowicie spokojny że po najbliższych wyborach (i katastrofie PIS) polityczna kariera pana K. dobiegnie wreszcie końca. 8-)
3) PIS (znaczy ci krnąbrni bez Kaczyńskiego i Ziobry , może już pod inną nazwą) stanie się wreszcie konstruktywną prawicową opozycją. :)
------------------
Czytając nieźle się uśmiałem. Przypomniał mi się stary żart o komunistach.
"Pociągiem przez Syberię jadą: Stalin, Beria i Chruszczow. Gdy skończył się w lokomotywie węgiel pociąg stanął. Wodzowie wzięli się za rozwiązywanie problemu: Beria kazał rozstrzelać maszynistę. Nie pomogło. No to Chruszczow kazał maszynistę reanimować, zrehabilitować i odznaczyć. Jakoś się udało ale pociąg nadal stoi. Zniecierpliwiony i zniesmaczony stalin: Eh! Duraki, Duraki! Nie wiecie co zrobić? Zasłonić okienka i ogłosić że jedzie!!!"
W wersji PIS to by było:
"Ziobro -założyć podsłuchy, zrobić "nalot" cba, zakuć w kajdanki, za kratę i przed sąd
Neli (albo ktoś inny) - zbłudooować tablice pamiątkowo, zrobić akademię na odslłonięciu,
Kaczyński - No, no, no!!! Nie wyskakiwać mi tam przed wodza bo wyrzucę za torowiskio! Żadne mi tam zbudować, żadne zakuć! Zamkniemy się na tele-okienka, zaplombujemy Windowsy i pomkniemy ku zwycięstwu! A zakuwać i odsłaniać tablice i owszem będziemy ale jak ja każę! "
:mrgreen: :mrgreen: :lol:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... prasa.html
http://www.tvn24.pl/-1,1672674,0,1,po-- ... omosc.html
Dlaczego Kaczor jest takim debilem?.... lider największej partii opozycyjnej zamiast próbować wraz z innymi partiami jechać po partii rządzącej, a JEST ZA CO!!, to zraża do siebie wszystkich, aż tak, że Ci się "łączą" żeby mu odpowiadać. Zresztą czym ja się przejmuję, jeszcze kilka takich wyskoków i PIS już nigdy do władzy nie dojdzie, już teraz to mało prawdopodobne...
ps. kreacja Kaczora na "małego księcia - oswobodziciela Polski" :lol: Jeden przeciw wszystkim, jedyny sprawiedliwy :lol:
typowy prawicowy kompleks oblężonej twierdzy... nic nowego.Cytat:
Jeden przeciw wszystkim, jedyny sprawiedliwy
Dla mnie PIS to żadna prawica...co najwyżej "pół-prawica".
PIS na czele z Kaczyńskim w obecnym czasie przestał jawić się jako normalna partia czy też prawica. Przez wszelkie słowa i czyny "prezesa", PIS kojarzy się jedynie z awanturnictwem. Być może spowodowało to rozgoryczenie po przegraniu wyborów, być może katastrofa smoleńska. Jedno jest pewne - żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie robi takich świństw żeby pogrążyć zarówno siebie jak i własną partię. Przecież Polacy nie są ślepi ani głupi żeby po zobaczeniu tego wszystkiego zagłosować na PIS.
Gratuluje wzorców...Cytat:
Janusz mnie nauczył :mrgreen:
Tak został wytresowany. Podobny proces tresury przechodzą lemingi, z tą różnicą, że pies raczej nie ma ambicji pozowania na "światłego obywatela" :lol:Cytat:
To w parlamencie III RP jest jakaś partia prawicowa :lol: :?:Cytat:
typowy prawicowy kompleks oblężonej twierdzy... nic nowego.
Tak się zastanawiam... Wyobraźcie sobie PiS bez Kaczyńskiego, Kurskiego i Brudzińskiego. Wychodzi całkiem sensowne ugrupowanie, prawda ?
Niezupełnie. Jeszcze pozostał by w niej Macierewicz i Ziobro.Cytat:
Zamieszczone przez Witia
Obiecałem Tobie Przyjacielu Drogi nie odpowiadać, ale znalazłem ciekawy tekst RAZ-a, którego żal nie byłoby opublikowac na tym czcigodnym forum: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/09/0 ... /#commentsCytat:
Zamieszczone przez Eutyches
Szczerze nie znam tego tekstu z "Gazety Polskiej", ale gdzieś czytałem, że natura nie znosząca próżni zwyczajnie wymusiła znalezienie kogoś na miejsce Anny Walentynowicz. Jest kobieta, był strajk, jest miejsce i czas, a że poglądy diametralnie różne... - w ogniu walki ipso facto et manu militari.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Andrzej Ziemkiewicz, na razie nie będący członkiem forum
Drogi Przyjacielu :DCytat:
Zamieszczone przez Ouroboros
Powtórzę, ze starego forum :lol: , jedni i drudzy są siebie warci...Nie ma aktualnie opcji politycznej, której zależałoby, na zmianie czegokolwiek, na lepsze, by w Polsce, wykorzystać potencjał ludzki, gospodarczy, surowcowy i jeszcze długo wymieniać...Ludzie wszelkiej maści politycznej, bawią się w interpretatorów historii, naginając ją do własnych sondażowych potrzeb...Przydałaby się wymiana tzw. elyt, by młodzi, nie związani z solidarnościowym kombatanctwem, zajęli miejsca w polityce...
Co do Rafała Ziemkiewicza, napisał rzecz pod tytułem Polactwo, i jego spostrzeżenia,nie będę streszczał, potwierdzają się o zgrozo :lol:
Mój znajomy psycholog stwierdził, że to prawdopodobnie charakteropatia - facet ma wypaczony charakter. Nie jest to jako takie schorzenie, ale niewątpliwie psychikę ma wypaczoną.Cytat:
Dlaczego Kaczor jest takim debilem?....
Sklasyfikował go do ludzi, którzy cos budują a potem sami niszczą to co zbudowali, bo nie potrafią tego utrzymać - muszą cały czas działać, być w ruchu. Nie wiem co by powiedział teraz, bo chyba jednak nie jest dokładnie to.
Jakieś 20-25 % jest na tyle ślepa, że pewno zagłosuje. Nawet na tym forum znajdzie się sporo osób, które zapawne w najbliższych wyborach, czy to samorządowych czy też parlamentarnych (za rok) zagłosują na PiS. Wystarczy przeczytać taki komentarz:Cytat:
Przecież Polacy nie są ślepi ani głupi żeby po zobaczeniu tego wszystkiego zagłosować na PIS.
Jeżeli tezy Ziemkiewicza będą znajdowały posłuch, to będą też ludzie którzy będą głosować na PiS lub partie mu podobneCytat:
Co do Rafała Ziemkiewicza, napisał rzecz pod tytułem Polactwo, i jego spostrzeżenia,nie będę streszczał, potwierdzają się o zgrozo
Po lekturze, Polactwa, nie sądzę :) PO i PIS, różni, to co napisałem we wcześniejszym poście- rozgranicza, te dwie na pozór odmienne partie, interpretacja styropianu, i całej solidarnościowej otoczki...Oczywiście, nie tylko te ugrupowania, bawią się w domorosłych historyków. :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Napoleon7
Aż strach pomyśleć co by było gdyby Kaczor został prezydentem.
Wygląda na to, że ma problemy z osobowością co niestety może się skończyć tym, że się stoczy bardzo nisko. Do tego zacznie się ciąganie po sądach (bo przecież będzie udowadniał, że ma rację), odezwie się też Romek Giertych, który ma z nim zatarg.Cytat:
Dlaczego Kaczor jest takim debilem?....
A to co dzieje się w PIS chociażby patrząc na dzień wczorajszy, to po prostu jakaś szopka. Odwołanie posłanki ze względu na wywiad, w którym tak naprawdę niczego złego nie powiedziała? No i teraz wstawianie się za nią przez innych i jak mniemam skazana na porażkę próba uświadomienia Jarkowi, że palnął głupotę.
Macierewicza zawsze sobie ceniłem za styl i klasę, Ziobra mniej ale też. Dla mnie partia z nimi na czele ( i bez wspomnianych kilka postów temu panów ) była by rozsądną alternatywą.Cytat:
Niezupełnie. Jeszcze pozostał by w niej Macierewicz i Ziobro.
Żartujesz? :shock:Cytat:
Zamieszczone przez Witia
Poważnie? :shock:
Alternatywą dla tej partii, i wszystkich których żywimy z naszych pieniędzy, to samorozwiązanie...Jak długo ludzie będą żyć złudzeniami, że oni są dla nas, bo ich wybieramy? Oni- od PIS- u po klona PZPR- u mają nas, tam gdzie nie powinni mieć...Politycy z klasą, którzy chcieli coś zmienić zostali załatwieni przez ulubieńca PO, prezydenta Wałęsę, szkoda, że mało się analizuje w mediach lata 1990 do 1995 roku :(
rozumiem, że to sarkazm.Cytat:
Zamieszczone przez Witia
ja bym raczej powiedział, że to zespół różnych zaburzeń charakteru, z przewodnią rolą paranoi i być może zaburzeń impulsywnych. dopóki żył brat (który wydawał się być dużo spokojniejszy i normalniejszy) miał w nim podporę i Lech prawdopodobnie mocno go strofował. prawdopodobnie tylko jemu ufał, stąd brak widocznych współpracowników w partii, a nawet jak już kogoś ma, to nie jest dla niego prawą ręką (nawet Ziobrę wysłał do Brukseli). wydaje się, że obecnie rolę 'podpory' pełni dla niego Macierewicz, co nie jest dobre dla partii takiej, jak PiS (a przynajmniej dla jej centrowego skrzydła).Cytat:
Zamieszczone przez Napoleon7
jeżeli szybko nie uda się na polityczną emeryturę (np. senator), albo w ogóle wycofa się z polityki, kompletnie zwariuje, przy okazji zabierając własną partię razem ze sobą.
A ja tak (choć przyznam, dałem radę przeczytać tylko mały fragment - masochistą nie jestem).Cytat:
Po lekturze, Polactwa, nie sądzę
Jeżeli ktos kwestionuje prawdziwą rewolucję jaka dokonała się po 1989 roku, to znaczy, że ma wypaczony pogląd na rzeczywistość - nie dostrzega tego co się dzieje. Tymczasem żeby cos "leczyć" (a każdy "choruje" od czasu do czasu - system, państwo też) to najpierw przyczyny dolegliwości należy właściwie zdiagnozować. Jeżeli jednak ktoś ma wypaczony obraz rzeczywistości, to nigdy nie postawi właściwqej diagnozy. Efektem takiego stanu rzeczy jest PiS, Samoobrona, LPR i temu podobne potworki (UPR też sie w to wpisuje).
Pamiętajmy, że naszą rzeczywistość tworzymy sami.
Mam rozumieć, że "Polactwo" przeczytałeś :?: Czy tylko recenzję w GieWu ;) :?: Najgorsze jest to, że ja się z wieloma tezami Ziemkiewicza zgadzam i nijak mnie do PiS-u nie można przykleić, pomimo wielu prób :lol:Cytat:
Jeżeli tezy Ziemkiewicza będą znajdowały posłuch, to będą też ludzie którzy będą głosować na PiS lub partie mu podobne
Raczej nie lubisz dysonansów poznawczych i faktycznie przechodzenie przez nie może być męką ;) "Znajomy psycholog" mógłby tutaj sporo Tobie wytłumaczyć ;)Cytat:
A ja tak (choć przyznam, dałem radę przeczytać tylko mały fragment - masochistą nie jestem).
O to to - tu się w pełni zgodzę. Nie da się postawić właściwej diagnozy i lekarstwa dla III RP bez analizy jej początków. Inna sprawa, jak kto oceni objawy - np. tam, gdzie ja diagnozuję raka, Ty dostrzeżesz co najwyżej przeziębienie czy lekką grypę i będziesz raka leczyć aspiryną ;)Cytat:
Jeżeli ktos kwestionuje prawdziwą rewolucję jaka dokonała się po 1989 roku, to znaczy, że ma wypaczony pogląd na rzeczywistość - nie dostrzega tego co się dzieje. Tymczasem żeby cos "leczyć" (a każdy "choruje" od czasu do czasu - system, państwo też) to najpierw przyczyny dolegliwości należy właściwie zdiagnozować. Jeżeli jednak ktoś ma wypaczony obraz rzeczywistości, to nigdy nie postawi właściwqej diagnozy. Efektem takiego stanu rzeczy jest PiS, Samoobrona, LPR i temu podobne potworki (UPR też sie w to wpisuje).
Pamiętajmy, że naszą rzeczywistość tworzymy sami.
PS. Ziemkiewicz nie kwestionował rewolucji 1989. Akurat trudno znaleźć wśród "pisowców", do których rzekomo się zalicza, takiego piewcę Balcerowicza, wielu reform ustrojowych, oficjalnej wersji historii III RP. Choć naturalnie i tak wychodzi w końcu na heretyka, bo jest nim w III RP każdy, kto nie akceptuje jedynie słusznej prawdy.
Dysonansów poznawczych?! Głupot nie lubię!Cytat:
Raczej nie lubisz dysonansów poznawczych i faktycznie przechodzenie przez nie może być męką
Wybacz, ale właśnie PiS jest efektem takiego postrzegania rzeczywistości, jak ją postrzega Ziemkiewicz. W rezultacie czego serwuje się kurację wręcz zabójczą. Ale w jednym się zgodzę - rzecz w ocenie. My się w niej zasadniczo różnimy.Cytat:
Inna sprawa, jak kto oceni objawy - np. tam, gdzie ja diagnozuję raka, Ty dostrzeżesz co najwyżej przeziębienie czy lekką grypę i będziesz raka leczyć aspiryną
Tyle tylko, że nawiązując do kwestii poruszanych wcześniej, dopóki będą ludzie którzy myślą jak Ty, Ziemkiewicz itp., dopóty PiS będzie miał spore poparcie. Inną zupełnie sprawą jest to, że takie zachowanie Kaczyńskiego i PiS jak obecnie to nieoceniony dar dla PO. Przy ok. 20-procentowym poparciu PiS będzie bowiem na tyle groźne, że będzie wzbudzało strach, który będzie napędzał popularność PO. A to też niedobrze, bo konkurencja powinna punktować przeciwnika i go w ten sposób mobilizować a nie strugać z siebie wariata. Taka polityka PiS spowoduje, że PO osiądzie na laurach - a tak być nie powinno. I wina za to częściowo też spadnie na PiS, bo PiS jest opozycją do bani. Krytykować sensownie też trzeba umieć!
Ciekawe Napoleonie na jakiej podstawie udowodnisz, że człowiek nie będący wyborcą PiSu, mający różne poglądy od poglądów "pisowskich" jest zarazem częścią zaplecza wyborczego pisu. Fascynuje mnie to. Czyżby znów Twoja sławetna dialektyka :lol:
Gdzie te "głupoty" były w "Polactwie" :?:Cytat:
Dysonansów poznawczych?! Głupot nie lubię!
Popularność PiS wynikała(w czasach wygranych przez niego wyborów w 2005) z dotychczasowej historii III RP i tego, że rządy SLD i towarzyszące temu afery, przede wszystkim sławna "kłótnia w rodzinie", zwana "aferą Rywina", były wystarczającym dowodem, by nawet średnio rozgarnięty wyborca zdał sobie sprawę z kondycji państwa, w jakim żyje. Stąd się wzięła popularność hasła "IV RP", "odnowy moralnej", które zresztą lansowała również PO. Postulat odnowy państwa i poprawy jego jakości były zresztą jak najbardziej sensowne i rozsądne. Tylko PiS naturalnie nie był rozwiązaniem, ale ciemny wyborca coś się zaczął orientować, że pacjent choruje, ale uwierzył w tej sprawie znachorom i zaaprobował średniowieczne metody leczenia. Zamiast zafundować leczenie raka poprzez solidną chemię/naświetlania/itp. wybrał upuszczanie krwi poprzez kolejne rządy socjalistów z PiS czy PO ;)Cytat:
Wybacz, ale właśnie PiS jest efektem takiego postrzegania rzeczywistości, jak ją postrzega Ziemkiewicz. W rezultacie czego serwuje się kurację wręcz zabójczą. Ale w jednym się zgodzę - rzecz w ocenie. My się w niej zasadniczo różnimy.
Jak "ludzie będą myśleć jak ja", to obawiam się, że PiS nie przekroczy progu wyborczego, zresztą razem z bratnią PO :lol:Cytat:
Tyle tylko, że nawiązując do kwestii poruszanych wcześniej, dopóki będą ludzie którzy myślą jak Ty, Ziemkiewicz itp., dopóty PiS będzie miał spore poparcie.
Jednak do robienia ze mnie wielbłąda przywykłem(spotykały mnie kiedyś równie zabawne przypadki, gdy ktoś ze mnie robił zwolennika PO) i nie pierwszy raz robisz ze mnie "pisowca". Chciałbym tylko wreszcie poznać jakiś logiczny dowód na moją "pisowskość" :lol: Musi przecież jakiś być poza "kto nie z Partią, ten przeciw Partii"...
Gdyby w polskim parlamencie istniała rozsądna opozycja, to by w debacie, szczególnie przy obecnych warunkach, Partię zwyczajnie rozszarpała na strzępy. Aż tak źle chyba Partii nie życzysz ;) :?:Cytat:
Inną zupełnie sprawą jest to, że takie zachowanie Kaczyńskiego i PiS jak obecnie to nieoceniony dar dla PO. Przy ok. 20-procentowym poparciu PiS będzie bowiem na tyle groźne, że będzie wzbudzało strach, który będzie napędzał popularność PO. A to też niedobrze, bo konkurencja powinna punktować przeciwnika i go w ten sposób mobilizować a nie strugać z siebie wariata.
Piszesz jakby PO miała jakąkolwiek koncepcje, poza kurczowym trzymaniem się koryta :lol:Cytat:
Taka polityka PiS spowoduje, że PO osiądzie na laurach - a tak być nie powinno.
Taka może być za rok linia Partii na wybory parlamentarne: "jesteśmy beznadziejni, ale to nie nasza wina, tylko wina opozycji". Jestem za - debata publiczna w III RP mogłaby się wznieść na kolejne wyżyny :lol:Cytat:
I wina za to częściowo też spadnie na PiS, bo PiS jest opozycją do bani. Krytykować sensownie też trzeba umieć!
Jak długo żyć złudzeniami? Do najbliższej emisji (powtórki) "władców marionetek" Sekielskiego.Cytat:
Zamieszczone przez Eutyches
Polecam ten dokument szczególnie wszystkim gorącym entuzjastom którejkolwiek partii oraz ludziom którym się wydaje że polska demokracja dobrze działa. ((jednych i drugich jest na forum zdaje się mniejszość, ale bez względu ilu ich jest polecam obejrzenie CAŁOŚCI))
A może już wszyscy widzieli?
Ja obejrzałem cały i po prostu : :shock: :evil: - nie sądziłem że jest aż tak kiepsko.
Od tamtego czasu jestem jeszcze większym sceptykiem.
W zasadzie to jedno zdanie wystarczy aby wyjaśnić wszystkie pytania.Cytat:
Popularność PiS wynikała(w czasach wygranych przez niego wyborów w 2005) z dotychczasowej historii III RP i tego, że rządy SLD i towarzyszące temu afery, przede wszystkim sławna "kłótnia w rodzinie", zwana "aferą Rywina", były wystarczającym dowodem, by nawet średnio rozgarnięty wyborca zdał sobie sprawę z kondycji państwa, w jakim żyje.
1) Weźmy rządy SLD i związane z nimi afery. Pamiętajmy, że SLD doszła do władzy w wyniku tego, że próbowano cokolwiek reformować. Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że próbowano to zrobić źle, ale.... Reformę samorządową trudno uznać za porażkę. Reformę ubezpieczeń zdrowotnych i oświaty (częściowo - w wymiarze ponadgimnazjalnym) trudno oceniać, bo tą pierwszą SLD natychmiast zlikwidowało, druga zas nawet nie weszła w zycie. Oczywiście można wiele dyskutować na temat zasadności takich czy innych działań (błędy też były) ale rzecz w ciężarze tych reform - społeczeństwo ich nie przyjęło, co m.in. przełożyło się na rozpad AWS. SLD doszło więc do władzy głównie dlatego, że ktoś podejmował "kosztowne" działania. Nawet gdyby wszystkie były idealnie trafione, też by "kosztowały" i wywołały podobna reakcję (bo skutki widac by było z opóźnieniem). Jak się chce coś zmieniać, to takie fakty trzeba w planach uwzględniać.
2) "kłótnia w rodzinie" - ten cytat oddaje stan świadomości tego, co to napisał lub się pod takim stwierdzeniem podpisuje. Dodam, stan świadomości w którym III RP uznaje za państwo powstałe w wyniku jakiegoś spisku, tajnej ugody mitycznych "elit" i jakiegoś wszechogarniającego państwo "układu". Bez obrazy, ale to jest chory obraz rzeczywistości i taka diagnoza może doprowadzić TYLKO do chorych działań. Czego PiS jest przykładem (ale może też być i inna partia, która np. w miejsce PiS powstanie). Ziemkiewicz np. własnie takową teorie wyznaje, dlatego to co pisze określam jako "głupoty". Bo nawet jeżeli uda mu się napisać coś sensownego, to w kontekście podobnych idiotyzmów. Takie postrzeganie rzeczywistości będzie napędzało elektorat dla "chorych" partii, które będą podejmowały "chore" działania.
3) "kondycja państwa" - czy fakt, że afera (afery, takie czy inne) wychodzą na jaw świadczy o słabej kondycji państwa? Na pewno nie jest się czym chwalić i z czego cieszyć, ale o słabej kondycji świadczyłoby, gdyby afery na jaw nie wychodziły. Takie rozumienie jak to zaprezentowane w cytowanej wypowiedzi, prowadzi de facto de destrukcji panstwa. Bo wysnuwając wniosek, że państwo jest w jakimś totalnym kryzysie, demontuje się struktury, które dziłają, tudzież zaczynają dobrze działać. W ten sposób można funkcjonować według zasady, że "szybkośc zmian zapewnia ciągłość dowodzenia" - a to -znów - jest chore.
PO dla mnie ma tą zaletę, że choć wyrosło na podobnej diagnozie, to się od niej obecnie odcina i już nikt nie gada głupot o jakims "szarpaniu cugli" i budowie IV RP (tylko dlatego w PO jestem).
Jest prawdą, że obecnie PO robi za mało. Ale postępuje tak gdyż uczy się na przeszłości. To PO nie usprawiedliwia, ale wyjaśnia pewne działania. I nikt, kto rozsądnie myśli, nie może takiego stanu rzeczy bagatelizować.
Jest jeszcze jedna kwestia, która może obciążać PO. Jeżeli podejmie trudne działania i wyborcy się na PO "obrażą", na kogo zagłosują? Gdyby jeszcze na SLD to może i byłoby pół biedy. Co prawda strach co by się działo z gospodarką, ale tam jednak sa także rozsądni ludzie i głupich obietnic może by nie realizowano - poważne szanse na to by były. Ale bardziej prawdopodobne byłoby zwycięstwo PiS. Przy obecnej kondycji tej partii... strach się bać! Może to diagnoza na wyrost i nieco przesadzona, ale...
Szanowny Panie.Cytat:
Zamieszczone przez Napoleon7
Od kiedy ocenia się, coś czego się nie zna? Fakt, że ktoś nie lubi partii Ryszarda Sobiesiaka, nie oznacza że jest za PIS- em. O jakiej Pan rewolucji mówi, chętnie poczytam, a może skupimy się na latach 1990- 95 ;) ?
Proszę, to pokłosie tzw. przez pana rewolucji, czasy pańskiego, nie mojego bohatera, on nic dobrego dla mnie nie zrobił, a ni jego ferajna.
Niewyjaśnione sprawy, gdy zaszły rewolucyjne zmiany, tego jest więcej, na razie poprzestanę na tym:
http://www.wprost.pl/ar/97173/Wydzial-zabojstw-ksiezy/
Podsumowując linka, w latach 90- tych umorzone śledztwa, a noblista nie reagował na orzeczenia prokuratory, a to nie byle kto, jeden AK- owiec związany z podziemiem, działał w Solidarności, zabity ciosem karate, tak orzekła obdukcja, a co na to zrewolucjonizowana prokuratura? Spadł z krzesła...
Czego rezultatem były sławne "cztery reformy i pogrzeb". Wcale nie dziwi, że po takich "reformach" się znika z parlamentu.Cytat:
1) Weźmy rządy SLD i związane z nimi afery. Pamiętajmy, że SLD doszła do władzy w wyniku tego, że próbowano cokolwiek reformować.
Dalsze rozdęcie biurokracji to faktycznie "wielki sukces" :lol:Cytat:
Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że próbowano to zrobić źle, ale.... Reformę samorządową trudno uznać za porażkę.
Z reformy edukacji zostały nam tylko gimnazja i ten jeden owoc możemy ocenić jednoznacznie ;) A reforma ubezpieczeń zdrowotnych to co najwyżej zastąpienie socjalizmu krajowego socjalizmem na poziomie wojewódzkim. Nawet bez tak sławnej teraz "komercjalizacji". Czyli "reforma służby zdrowia" to ciąg dalszy zmieniania wielu rzeczy, by jak najwięcej zostało po staremu.Cytat:
Reformę ubezpieczeń zdrowotnych i oświaty (częściowo - w wymiarze ponadgimnazjalnym) trudno oceniać, bo tą pierwszą SLD natychmiast zlikwidowało, druga zas nawet nie weszła w zycie.
Oczywiście, że polactwo rozsądną partię, która zrobiła prawdziwe reformy, całkiem prawdopodobnie by skreśliło przy następnych wyborach(o ile jakimś cudem w ogóle by ją wybrało). Tyle, że często dobre zmiany przeżywają rząd, który je wprowadził. Mamy tutaj regionalne przykłady: np. w Estonii po reformach ekipę M. Laara też odsunięto od władzy. Tyle, że następcy obranego kierunku nie mogli już odwrócić. A po kilku latach Laar znów był premierem, bo do ludu dotarło już, że robił dobrze.Cytat:
Oczywiście można wiele dyskutować na temat zasadności takich czy innych działań (błędy też były) ale rzecz w ciężarze tych reform - społeczeństwo ich nie przyjęło, co m.in. przełożyło się na rozpad AWS. SLD doszło więc do władzy głównie dlatego, że ktoś podejmował "kosztowne" działania. Nawet gdyby wszystkie były idealnie trafione, też by "kosztowały" i wywołały podobna reakcję (bo skutki widac by było z opóźnieniem). Jak się chce coś zmieniać, to takie fakty trzeba w planach uwzględniać.
Zwyczajnie mąż stanu potrafi zaryzykować utratę władzy w demokratycznych wyborach(lub wybuchy niezadowolenia, jak jest monarchą/dyktatorem), dla zrobienia tego, co zrobić trzeba. Często jest nawet w stanie ryzykować życie. Mężyk stanu coś tam zmieniać może i chce, jak to konieczne, ale tylko pod warunkiem, że to jest bezpieczne i zgodne z jego krótkoterminowymi politycznymi interesami.
Rząd AWS/UW robił zmiany kosmetyczne i nieudolne, bo nie miało odwagi i/albo intelektualnych możliwości, by zrobić więcej. W rezultacie spieprzyło i reformy, i odeszły w polityczny niebyt.
Dopuszczalne są dwie wersje - jedna "korwinowska", że III RP to dzieło "razwiedki", która się ze swoimi agentami spotkała na wódzie w Magdalence, a potem przy Okrągłym Stole(tam już było oprócz agentów trochę "pożytecznych idiotów"). Co do tej to trudniej mi w nią uwierzyć, choć jej nie wykluczam. Druga wersja jest "ziemkiewiczowska" i to ku niej się skłaniam, tzn. opozycja była realna i "chciała dobrze", ale jej wiodąca i "oświecona" część dla realizacji swoich własnych celów(budowa eurosocjalizmu) i przez własne błędne rachuby oraz postrzeganie rzeczywistości(strach przed "polskim nacjonalizmem" itp. fobie, wraz z niedocenieniem przeciwnika, czyli komunistów) poniosła ostatecznie klęskę, czego finałem był szeroko pojęty "Rywinland". Piszę "kłótnia w rodzinie", bo tzw. "michnikowszczyzna" widziała w post-komunistach, tfu, "socjaldemokracji", naturalnego przeciwnika w walce z "polskim zaściankiem" i sojusznika w budowie "Wspólnego Europejskiego Domu". I naturalnie postkomuniści byli też sojusznikiem w walce o "grubą kreskę". Stąd też u zarania III RP było bronienie komunistów z zapałem, z jakim lwica broni swoich młodych, byli później "ludzie honoru", robienie z Jaruzela zbawcy narodu, "odpieprzcie się od generała", itp. Jaki z postkomuchów "sojusznik" i do czego prowadzi danie mu palca, to pokazała później właśnie awantura z Lwem w tle. Mówiąc językiem ekonomicznym "oświeceni" dokonali nietrafionej inwestycji ;)Cytat:
2) "kłótnia w rodzinie" - ten cytat oddaje stan świadomości tego, co to napisał lub się pod takim stwierdzeniem podpisuje. Dodam, stan świadomości w którym III RP uznaje za państwo powstałe w wyniku jakiegoś spisku, tajnej ugody mitycznych "elit" i jakiegoś wszechogarniającego państwo "układu". Bez obrazy, ale to jest chory obraz rzeczywistości i taka diagnoza może doprowadzić TYLKO do chorych działań. Czego PiS jest przykładem (ale może też być i inna partia, która np. w miejsce PiS powstanie). Ziemkiewicz np. własnie takową teorie wyznaje, dlatego to co pisze określam jako "głupoty". Bo nawet jeżeli uda mu się napisać coś sensownego, to w kontekście podobnych idiotyzmów. Takie postrzeganie rzeczywistości będzie napędzało elektorat dla "chorych" partii, które będą podejmowały "chore" działania.
Po pierwsze wychodzi tylko to, co się medialnie przebije. Co jest wierzchołkiem góry lodowej. O wielu rzeczach piszą mniej popularne media albo ma to zasięg tylko lokalny i nigdy nie przebija się do ogólnej świadomości. Jak państwo jest skorumpowane, hulają po nim mafie, na szczytach władzy widzi się takie rzeczy, jak afera Rywina i wiele podobnych i tak można wymieniać dłużej, to wtedy można wyciągnąć tylko jeden wniosek, jak się w ogóle jest w stanie obserwować i wyciągać wnioski. Przez lata mainstreamowe media wciskały Polakom, jaka to III RP jest cudowna, czysta i piękna, aż wreszcie przypadkiem kilka rzeczy przedostało się do opinii publicznej.Cytat:
3) "kondycja państwa" - czy fakt, że afera (afery, takie czy inne) wychodzą na jaw świadczy o słabej kondycji państwa? Na pewno nie jest się czym chwalić i z czego cieszyć, ale o słabej kondycji świadczyłoby, gdyby afery na jaw nie wychodziły. Takie rozumienie jak to zaprezentowane w cytowanej wypowiedzi, prowadzi de facto de destrukcji panstwa. Bo wysnuwając wniosek, że państwo jest w jakimś totalnym kryzysie, demontuje się struktury, które dziłają, tudzież zaczynają dobrze działać. W ten sposób można funkcjonować według zasady, że "szybkośc zmian zapewnia ciągłość dowodzenia" - a to -znów - jest chore.
Jak ktoś uważa, że w III RP na szczeblu władzy "fajno jest" i są co najwyżej "wypaczenia", ale system jest cudowny, to ja nie mam więcej pytań.
PO jest zakładnikiem własnej sytuacji, więc o jakiejkolwiek linii, poza "jest dobrze i będzie jeszcze lepiej, a III RP to ustrojowy majstersztyk" nie ma mowy.Cytat:
PO dla mnie ma tą zaletę, że choć wyrosło na podobnej diagnozie, to się od niej obecnie odcina i już nikt nie gada głupot o jakims "szarpaniu cugli" i budowie IV RP (tylko dlatego w PO jestem).
Doskonale sobie z tego zdaję sprawę i dlatego twierdzę, że PO nie jest partią, która się do władzy nadaje. Bo sytuacja to już "katastrofa za pięć dwunasta". Jak kapitan nie ma odwagi ryknąć "prawo na burt", bo co prawda na horyzoncie są góry lodowe, ale jak zrobi coś radykalnego, to mu się załoga zbuntuje i pasażerowie będą niezadowoleni, więc go demokratycznie nie wybiorą na kolejny rejs, to niestety ktoś taki na kapitana się nie nadaje. To urocze, że dla PO władza i korzyść Partii liczy się bardziej, niż los III RP, ale nie tego nam teraz trzeba.Cytat:
Jest prawdą, że obecnie PO robi za mało. Ale postępuje tak gdyż uczy się na przeszłości. To PO nie usprawiedliwia, ale wyjaśnia pewne działania. I nikt, kto rozsądnie myśli, nie może takiego stanu rzeczy bagatelizować.
Tzn. co PiS takiego strasznego zrobi, co każe nam popierać Partię do końca świata i jeden dzień dłużej :?: Przykro stwierdzić, ale dla gospodarki kraju byli lepsi, niż obecna władza(owszem mieli wygodniejszą sytuację, ale to nie zmienia oceny). SLD/PiS/PSL nie zrobią zasadniczo niczego zbyt różniącego się od PO :?: Czy myślisz, że jakby PO zrobiła to, co konieczne, np. reformę finansów publicznych, reformę emerytalną, komercjalizację i prywatyzację służby zdrowia i wiele innych, po czym naturalnie przegrałaby następne wybory, to następcy zaraz by przyszli i wszystko zepsuli :?: Niestety nie mieliby takich możliwości - raz obranego kursu by nie zmienili, bo okazałby się on trwalszy, od krótkoterminowej politycznej gry.Cytat:
Jest jeszcze jedna kwestia, która może obciążać PO. Jeżeli podejmie trudne działania i wyborcy się na PO "obrażą", na kogo zagłosują? Gdyby jeszcze na SLD to może i byłoby pół biedy. Co prawda strach co by się działo z gospodarką, ale tam jednak sa także rozsądni ludzie i głupich obietnic może by nie realizowano - poważne szanse na to by były. Ale bardziej prawdopodobne byłoby zwycięstwo PiS. Przy obecnej kondycji tej partii... strach się bać! Może to diagnoza na wyrost i nieco przesadzona, ale...
Zwróciłem już uwagę, że odnieść się można tylko do dwóch z nich, pozostałych już nie ma. Piszesz o tym, że reforma samorządowa to była rozbudowa administracji... A ja ci mówię, że nie była. Zapominasz o tym, że przed utworzeniem powiatów funkcjonowały Urzędy Rejonowe, część kompetencji miały tez urzędy wojewódzkie. To tylko zostało zreorganizowane - zmniejszono natomiast ilość województw. Jeżeli administracja się rozrasta to nie z powodu reformy! Mam tez osobiście porównanie jak funkcjonuje np. powiat a jak funkcjonowały urzędy centralne - w tych samych sprawach. Powtarzasz potoczne opinie nie mając pojęcia o realiach...Cytat:
Czego rezultatem były sławne "cztery reformy i pogrzeb".
Nie znasz też na czym miała polegać reforma ubezpieczeń zdrowotnych. Nie wiesz, że z biegiem czasu miały być dopuszczone na równych zasadach ubezpieczalnie prywatne, miał zostać stworzony normalny rynek ubezpieczeń... To co jest nie ma NIC wspólnego z tym co projektowano.
Oświata... Ta reforma była najmniej potrzebna. Biorąc pod uwagę koszta uważam, że niepotrzebna. A gimnazja to rzeczywiście pomysł poroniony. W tym sensie to porażka. Tyle, że reforma systemu ponadgimnazjalnego nie weszła w życie - więc oceniać poza tym cokolwiek jest co najmniej trudno.
Ubezpieczenia społeczne - wiele o tym dyskutowaliśmy. wg. mnie to krok we właściwym kierunku. Naprawdę problem stanowią obecnie wszelkiej maści "wyjątki" i "stary portfel". Tylko co to ma do samych reform (ich istoty)?
ależ, mieliśmy takich! Balcerowicz, Mazowiecki, Geremek i wielu innych (generalnie UD/UW). Oni nie zwracali uwagę na opinię społeczną i dzięki nim III RP funkcjonuje dobrze. tylko, że przecież osoby o twoich poglądach z tymi ludźmi się nie zgadzają, ba, nie szanują ich i oczerniają przy róznych okazjach. A to co oni zrobili przeważnie uznają za klęskę lub co najmniej porażkę. To jak?Cytat:
Zwyczajnie mąż stanu potrafi zaryzykować utratę władzy w demokratycznych wyborach...
... jedna i druga bezsensowna. Dlatego nie zajmuję się Ziemkiewiczem bo uważam go za bałwana.Cytat:
Dopuszczalne są dwie wersje ...
W ten sposób można kwestionować wszystko. Problem został osądzony, bo się "przebił". Ale problemów jest więcej. skąd wiesz - bo wiem (warto dodać "wszyscy wiedzą" - bo to dobrze brzmi). Dowody? Jakie dowody?! Przecież o problemach nikt nie mówi bo się "nie przebiły". ale "wszyscy wiedzą"! Ludzie! Czy myśmy już zupełnie zwariowali?! Przecież to paranoja! Zawsze można znaleźć jakieś afery, korupcję, nepotyzm, nieprawidłowości. One są, były i będą. Rzecz w tym, by system je wychwytywał. I to robi. Może nie od razu skutecznie, ale "nie od razu Rzym zbudowano". Im jednak system jest bardziej skuteczny tym jest bardziej krytykowany - a to idiotyzm! Wychodzi na to, że sytuacją idealną byłoby dla większości forumowiczów, gdyby jakiś "dzierżymorda" wszystko zamiatał pod dywan, media "trzymał za twarz" i wówczas wszyscy żyliby w błogiej świadomości powszechnej sprawiedliwości!Cytat:
Po pierwsze wychodzi tylko to, co się medialnie przebije.
Bo JEST!!! Przynajmniej dla mnie. A jak uważasz ją za taka złą - droga wolna. Świat (a przynajmniej Europa) stoją otworem. Możesz też chcieć ją zmieniać na swój wzór i podobieństwo. ale wtedy będziesz miał do czynienia ze mną - i gwarantuję ci, nie pójdzie ci łatwo! Dla mnie wydarzenia z lat 1989/90 to jedna z najjaśniejszych kart w historii naszego państwa. Udało nam się zrobić coś naprawdę wielkiego, dla siebie i dla innych. Jako Naród, pokazaliśmy klasę. Dalej przez wile lat ponosiliśmy (ja też) ogromne wyrzeczenia, by teraz żyło się nam lepiej. Dlatego zrobię wszystko by "wdeptać w ziemię" tych idiotów, którzy by chcieli to zepsuć. w sensie politycznym oczywiście - bo na szczęście żyjemy w wolnym kraju, gdzie każdy może mówić co che, nawet największe idiotyzmy (jak nie przymierzając Ziemkiewicz ;) ).Cytat:
Przez lata mainstreamowe media wciskały Polakom, jaka to III RP jest cudowna, czysta i piękna,...
Ja nie oceniam PO tak ostro jak ty, ale zgadzam się w "kierunku" oceny. PO robi zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że to tylko kwestia wyborów - więc czekam. Wiele wskazuje na to, że mam rację, ale mam też i co do tego wątpliwości. Dlatego autentycznie żałuję, że PO nie ma dobrej opozycji. I właśnie z tego powodu dodatkowo źle oceniam PiS - ta partia psuje panstwo gdy rządi a nawet gdy nie rządzi! To duża sztuka!Cytat:
PO jest zakładnikiem własnej sytuacji...
Mim zdaniem nie masz racji. Katastrofa, jeżeli rzecz można tak nazwać (bo to nie będzie "katastrofa" w potocznym tego słowa rozumieniu) to kwestia odległa. O 10, może 20 lat. Co nie zmienia faktu, że przeciwdziałać jej trzeba już teraz. Jest jeszcze czas, ale jest go już mało, bo na to by reformy zaczęły działać też trzeba czasu.Cytat:
Bo sytuacja to już "katastrofa za pięć dwunasta".
A słuchasz ty co bajdurzy Prezes? Przecież strach tego słuchać! J. Kaczyński może spokojnie powiedzieć, że "PiS to JA". Więc jak on ma szalone i szkodliwe pomysły, to PiS też. Ten gośc jest po prostu niebezpieczny dla otoczenia.Cytat:
Tzn. co PiS takiego strasznego zrobi, co każe nam popierać Partię do końca świata i jeden dzień dłużej
Nie masz racji. Trafili na dobry okres i nie robili NIC. chciałbym tylko przypomnieć jakie lekarstwo mieli na kryzys. I co byśmy teraz mieli za problemy, gdyby je nam zaaplikowano!Cytat:
Przykro stwierdzić, ale dla gospodarki kraju byli lepsi, niż obecna władza(owszem mieli wygodniejszą sytuację, ale to nie zmienia oceny).
Tak.Cytat:
zy myślisz, że jakby PO zrobiła to, co konieczne, np. reformę finansów publicznych, reformę emerytalną, komercjalizację i prywatyzację służby zdrowia i wiele innych, po czym naturalnie przegrałaby następne wybory, to następcy zaraz by przyszli i wszystko zepsuli
Ot, naiwny. A co zrobiło SLD?Cytat:
Niestety nie mieliby takich możliwości - raz obranego kursu by nie zmienili, bo okazałby się on trwalszy, od krótkoterminowej politycznej gry.
A co to jest "rewolucja"? Wg. encyklopedii PWN: "proces gwałtownych zmian jakościowych powodujących zasadnicze przekształcenia istniejącego stanu rzeczy lub układu stosunków" - to w szerokim znaczeniu. A w węższym: "proces gwałtownych przemian społecznych...". Nie mieszać należy przy tym do tego formy, bo rewolucja może też przebiegać w sposób mniej lub bardziej ewolucyjny. W Wikipedii można przeczytać z grubsza to samo, choć definicji podaje ona kilka.Cytat:
O jakiej Pan rewolucji mówi, chętnie poczytam
A teraz drogi Eutychesie powiedz mi, w którym miejscu nasze przemiany z lat 1989-90 do definicji rewolucji nie pasują?
Statystycznie to była rozbudowa biurokracji.Cytat:
Zwróciłem już uwagę, że odnieść się można tylko do dwóch z nich, pozostałych już nie ma. Piszesz o tym, że reforma samorządowa to była rozbudowa administracji... A ja ci mówię, że nie była. Zapominasz o tym, że przed utworzeniem powiatów funkcjonowały Urzędy Rejonowe, część kompetencji miały tez urzędy wojewódzkie. To tylko zostało zreorganizowane - zmniejszono natomiast ilość województw. Jeżeli administracja się rozrasta to nie z powodu reformy! Mam tez osobiście porównanie jak funkcjonuje np. powiat a jak funkcjonowały urzędy centralne - w tych samych sprawach. Powtarzasz potoczne opinie nie mając pojęcia o realiach...
"Miał zostać stworzony", "z biegiem czasu miało zostać zrobione" - to został zrobiony czy nie został :?: Wiesz co sądzę o reformowaniu "na świętego Dygdy" :?:Cytat:
Nie znasz też na czym miała polegać reforma ubezpieczeń zdrowotnych. Nie wiesz, że z biegiem czasu miały być dopuszczone na równych zasadach ubezpieczalnie prywatne, miał zostać stworzony normalny rynek ubezpieczeń... To co jest nie ma NIC wspólnego z tym co projektowano.
Więc tylko zrobiono bajzel i nie załatwiono spraw do końca. A z jakichś tajemniczych powodów na uczelniach wyższych każdy kolejny rocznik jest uznawany za coraz głupszy ;)Cytat:
Oświata... Ta reforma była najmniej potrzebna. Biorąc pod uwagę koszta uważam, że niepotrzebna. A gimnazja to rzeczywiście pomysł poroniony. W tym sensie to porażka. Tyle, że reforma systemu ponadgimnazjalnego nie weszła w życie - więc oceniać poza tym cokolwiek jest co najmniej trudno.
Jak trzeba kotu amputować ogon, to obcięcie mu kawałeczka ogona to faktycznie jest krok we właściwym kierunku, ale nie rozwiązuje problemu ;) A "drobne bolączki" systemu emerytalnego są odpowiedzialne za sporą część długu publicznego(jaką procentowo to dobre pytanie), a "reforma" po 10 latach owocuje katastrofalnym stanem finansów publicznych i koniecznością stopniowego wycofania się państwa ze swoich zobowiązań, a każde kolejne pokolenie emerytów będzie skazane na coraz większe dziadowanie(aż to wszystko rąbnie). Faktycznie reforma git-majonez :roll:Cytat:
Ubezpieczenia społeczne - wiele o tym dyskutowaliśmy. wg. mnie to krok we właściwym kierunku. Naprawdę problem stanowią obecnie wszelkiej maści "wyjątki" i "stary portfel". Tylko co to ma do samych reform (ich istoty)?
O systemie emerytalnym mamy specjalny topic, gdzie żeś zresztą sam chwilowo(mam nadzieję) odpuścił dyskusję, co mnie nie dziwi, bo dzisiejsza patologia jest na poziomie logiki i ekonomii nie do obrony.
Owszem ww. panowie są całkiem prości, jak na garbatych ;) Tzn. dziadzio-safanduła Mazowiecki był ostatnią osobą na stanowisko premiera i jednego z liderów opozycji, biorąc pod uwagę sytuację i jego zapatrywania. Geremka i Balcerowicza jeszcze mogę strawić, choć ten pierwszy później mi podpadł za sranie do własnego gniazda, a drugi za swoje ministrowanie w rządzie AWS-UW. No i na koniec: ich praktycznym celem była budowa socjaldemokracji(co im się zresztą udało), a co sądzę o takim ustroju wiesz i za to ich chwalić nie zamierzam.Cytat:
ależ, mieliśmy takich! Balcerowicz, Mazowiecki, Geremek i wielu innych (generalnie UD/UW). Oni nie zwracali uwagę na opinię społeczną i dzięki nim III RP funkcjonuje dobrze. tylko, że przecież osoby o twoich poglądach z tymi ludźmi się nie zgadzają, ba, nie szanują ich i oczerniają przy róznych okazjach. A to co oni zrobili przeważnie uznają za klęskę lub co najmniej porażkę. To jak?
Tzn. co w nich "bezsensownego" oprócz świętego oburzenia, które budzą i statusu myślozbrodni, jaki ma samo pomyślenie o takiej wersji :D :?: Wersja "ziemkiewiczowska" ma to do siebie, że jest solidnie uargumentowana(jakbyś czytał jego książki, to byś wiedział, ale nie czytasz), przy sporej dozie życzliwości wobec "oświeconego" towarzystwa. Przy wersji oficjalnej, którą mi się podaje jako mantrę i jedynie słuszną prawdę wolę ludzi, którzy mają odwagę zadawać pytania, myśleć i zastanawiać się.Cytat:
... jedna i druga bezsensowna. Dlatego nie zajmuję się Ziemkiewiczem bo uważam go za bałwana.
Cóż - w każdej gminie w środowiskach władzy ludzie mają różne grzeszki na sumieniu ;) Tylko większość jest właśnie tylko na poziomie lokalnym. Z reguły nigdy nie oglądają światła dziennego(wie o nich mała grupka zainteresowanych albo tych, którzy się niechcący dowiedzieli), a jak już ujrzą, to z reguły poza poziom lokalny nie wyjdą. A im dalej w las, tym więcej drzew. Dlatego staram się czytać jak najmniej reportaży, artykułów itp. o różnych aferach, bo to wywołuje zbędne emocje, a nie jest mi zupełnie potrzebne do oceny, w jakim kraju żyję.Cytat:
W ten sposób można kwestionować wszystko. Problem został osądzony, bo się "przebił". Ale problemów jest więcej. skąd wiesz - bo wiem (warto dodać "wszyscy wiedzą" - bo to dobrze brzmi). Dowody? Jakie dowody?! Przecież o problemach nikt nie mówi bo się "nie przebiły". ale "wszyscy wiedzą"! Ludzie! Czy myśmy już zupełnie zwariowali?!
Hehe zabawne jest to, że w III RP jeszcze do niedawna(do czasu "afery Rywina" i innych za kadencji rządów SLD) "paranoikiem" był przez "oświeconych" ochrzczony każdy, kto stwierdzał, że III RP to państwo skorumpowane :lol:Cytat:
Przecież to paranoja!
Skoro tak wierzysz w "zbiorową mądrość" ludu, to wyjaśnij może skąd się ten lud tak nagle wściekł na stan państwa polskiego, że nagle zapragnął "IV RP"(czyli nowej lepszej Rzeczpospolitej), "odnowy moralnej", itp. :?: W końcu główny i najjaśniejszy nurt establish-mętu tępił w zarodku każdy przejaw nieprawomyślności, jak wiara w jakieś sitwy, układy i układziki, powiązania korupcyjne i gnicie szczytów władzy(no może poza częściową i chwilową dyspensą podczas "afery Rywina"). Mógłbyś ten ludowy fenomen wyjaśnić :?:
Błąd: system je tworzy. Afery, korupcja, nepotyzm, nieprawidłowości - to wszystko nie wypaczenia, tylko rezultat. Z tego sobie trzeba zdać sprawę. Jak się stworzy system, gdzie one będą tylko "wypaczeniami", wtedy faktycznie będziemy mogli co najwyżej narzekać na jakość materiału ludzkiego, przez który są problemy. Mówiąc po korwinowsku - najpierw trzeba zabrać świniom koryto, a później dopiero można myśleć o wymianie świń na kulturalniejsze i starać się je lepiej wychować ;)Cytat:
Zawsze można znaleźć jakieś afery, korupcję, nepotyzm, nieprawidłowości. One są, były i będą. Rzecz w tym, by system je wychwytywał. I to robi. Może nie od razu skutecznie, ale "nie od razu Rzym zbudowano". Im jednak system jest bardziej skuteczny tym jest bardziej krytykowany - a to idiotyzm!
W III RP "dzierżymordy" pięknie wygasiły aferę hazardową(której przecież "nie było"), a kiedyś podobnie wygasiły afery Rywina, Orlenu, mafii paliwowej, FOZZ i wielu innych.Cytat:
Wychodzi na to, że sytuacją idealną byłoby dla większości forumowiczów, gdyby jakiś "dzierżymorda" wszystko zamiatał pod dywan, media "trzymał za twarz" i wówczas wszyscy żyliby w błogiej świadomości powszechnej sprawiedliwości!
:lol:Cytat:
Bo JEST!!!
I mam zostawić mój piękny kraj, za który moi przodkowie przelewali krew, polactwu :roll: :?: Coś mnie tu jednak trzyma - choć w przyszłości różnie może być. Powinieneś się raczej modlić, by ludzie tacy jak ja chcieli tutaj zostać, bo jak wszyscy rozgarnięci obywatele uciekną, to zostaniesz tylko z pastuchami i co wtedy będzie z III RP ;) :?:Cytat:
Przynajmniej dla mnie. A jak uważasz ją za taka złą - droga wolna. Świat (a przynajmniej Europa) stoją otworem.
Nie bój żaby - dopóki swojej własnej sytuacji życiowej nie doprowadzę do satysfakcjonującego mnie pod każdym względem stanu, nie zamierzam się bawić w walkę z wiatrakami(szczególnie że nie ma do tego w polskim mainstreamie politycznym odpowiedniej siły, którą mógłbym poprzeć). Poczekam, aż III RP zgnije do końca, wtedy się zobaczy 8-) A do tego czasu co najwyżej zmienię świadomość możliwie dużej grupy ludzi w ramach "czynu społecznego" ;)Cytat:
Możesz też chcieć ją zmieniać na swój wzór i podobieństwo. ale wtedy będziesz miał do czynienia ze mną - i gwarantuję ci, nie pójdzie ci łatwo! Dla mnie wydarzenia z lat 1989/90 to jedna z najjaśniejszych kart w historii naszego państwa. Udało nam się zrobić coś naprawdę wielkiego, dla siebie i dla innych. Jako Naród, pokazaliśmy klasę. Dalej przez wile lat ponosiliśmy (ja też) ogromne wyrzeczenia, by teraz żyło się nam lepiej. Dlatego zrobię wszystko by "wdeptać w ziemię" tych idiotów, którzy by chcieli to zepsuć. w sensie politycznym oczywiście - bo na szczęście żyjemy w wolnym kraju, gdzie każdy może mówić co che, nawet największe idiotyzmy (jak nie przymierzając Ziemkiewicz ;) ).
To nie jest kwestia opozycji, to jest kwestia grup, które PO poparły i zagwarantowały władzę. Nie mówię tutaj nawet o mitycznej "razwiedce", o której niektórzy regularnie piszą, ale o wpływowych siłach, którym PO się zwyczajnie narazić nie może, bo jak pójdzie na wojnę ze wszystkimi, jak PiS, to będzie jej koniec.Cytat:
Ja nie oceniam PO tak ostro jak ty, ale zgadzam się w "kierunku" oceny. PO robi zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że to tylko kwestia wyborów - więc czekam. Wiele wskazuje na to, że mam rację, ale mam też i co do tego wątpliwości. Dlatego autentycznie żałuję, że PO nie ma dobrej opozycji. I właśnie z tego powodu dodatkowo źle oceniam PiS - ta partia psuje panstwo gdy rządi a nawet gdy nie rządzi! To duża sztuka!
Na działanie jest "za pięć dwunasta" albo i już nawet jest za późno, by wyjść z sytuacji względnie bezboleśnie. Jako że ustroje nie upadają dlatego, że są złe, ale dlatego, że bankrutują, to mam tutaj głównie na myśli finanse publiczne.Cytat:
Mim zdaniem nie masz racji. Katastrofa, jeżeli rzecz można tak nazwać (bo to nie będzie "katastrofa" w potocznym tego słowa rozumieniu) to kwestia odległa. O 10, może 20 lat. Co nie zmienia faktu, że przeciwdziałać jej trzeba już teraz. Jest jeszcze czas, ale jest go już mało, bo na to by reformy zaczęły działać też trzeba czasu.
Na jednego czy drugiego prezesa szkoda mi czasu. Wiem, że prezes już rządził i skoro świat się nie zawalił wtedy, to teraz też się nie zawali(przynajmniej nie z tych powodów, którymi się straszy lud).Cytat:
A słuchasz ty co bajdurzy Prezes? Przecież strach tego słuchać! J. Kaczyński może spokojnie powiedzieć, że "PiS to JA". Więc jak on ma szalone i szkodliwe pomysły, to PiS też. Ten gośc jest po prostu niebezpieczny dla otoczenia.
Biorąc pod uwagę, że obecna władza robi prawie wyłącznie rzeczy dla gospodarki złe, to nie robienie niczego przy tym wygląda całkiem nieźle :lol: Owszem PiS robił kosmetykę, ale jednak w kilku kwestiach była to kosmetyka dobra. Czego nie da się powiedzieć o władzy obecnej. Także gorzej raczej nie będzie, a raczej będzie praktycznie tak samo.Cytat:
Nie masz racji. Trafili na dobry okres i nie robili NIC.
Teraz to lekarstwo aplikuje nam Vincent i jakoś nie płaczesz z tego powodu.Cytat:
chciałbym tylko przypomnieć jakie lekarstwo mieli na kryzys. I co byśmy teraz mieli za problemy, gdyby je nam zaaplikowano!
Nie mieliby szans. Dobre reformy polegają na tym, że przeżywają rządy, które je uchwaliły. Np. zmiany wprowadzone przez Reagana czy Thatcher były trwałe praktycznie aż do niedawna. Z naszego podwórka: reformy robione w Estonii czy niedawno na Słowacji też trwają, choć władza się zmieniała. Zmian, szczególnie jakby przyniosły pozytywne efekty, nowa władzuchna by nie odwróciła, bo by ją zlinczowało społeczeństwo.Cytat:
Tak.
Kontynuowało "światły" kurs. Tylko kradło więcej ;) No ale: wprowadziło liniowy CIT, obniżyło nieco akcyzę na paliwo, wódkę, przebąkiwało coś o "planie Hausnera". Reformy emerytalnej i samorządowej(czyli tych "zrobionych do końca") nie ruszyło.Cytat:
Ot, naiwny. A co zrobiło SLD?
Z pewnością czytając taką tezę RAZ-a...:Cytat:
Zamieszczone przez Napoleon7
"Człowieka, który ukradł prawicę" też dorzucę, tylko go najpierw znajdę...Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Andrzej Ziemkiewicz, który ciągle nie jest członkiem forum total war
Być może dla tego kraju by tak było najlepiej...Cytat:
I mam zostawić mój piękny kraj
Piszę to, bo gdy czytam twoje posty ręce mi opadają. Próbujesz zabierać głos w spraw reform Buzka (nie zawsze udanych - to fakt) nie mając chyba nawet pojęcia jak miały być przeprowadzone (patrz np. reforma ubezpieczeń zdrowotnych - etapy jej wprowadzania; reforma oświaty - według ciebie została rozgrzebana, ale to przecież SLD ją ostatecznie "rozgrzebał"!; reforma samorządowa - zwiększyła administrację, podczas gdy NIE zwiększyła! - co próbowałem ci wyjaśnić, ale do ciebie nie dociera)
Cytując ciebie powiedziałbym, że to ludzie pokroju Ziemkiewicza lub wielu tu obecnych forumowiczów najbardziej "sr... w swoje gniazdo". Nie wyłączając ciebie. Wybacz mocne słowa, ale to fakt. Mam tu na myśli wszystkich tych, którzy krytykują zawsze i wszędzie to co się w naszym kraju dzieje, nie potrafią docenić oczywistych sukcesów, opluwają ludzi, którzy starają się coś dobrego zrobić lub to zrobili, nie szanują niczego. I nie chodzi mi o to by się zawsze z tymi czy innymi zgadzać. Chodzi mi o to, by nie "obsr..." wszystkiego co się robi - a robicie to WY moi panowie. Nie wiem czy w życiu prywatnym, ale na forum na pewno.Cytat:
...choć ten pierwszy później mi podpadł za sranie do własnego gniazda...
Przez takie osoby jak WY budzimy zażenowanie na świecie. Postawą wybieranych przez was polityków, formułowanymi przez was opiniami, destrukcyjnymi działaniami. Przykre to i żenujące. więc może rzeczywiście by było dobrze gdybyście wyjechali z tego "paskudnego" kraju do jakiejś krainy szczęśliwości i tam starali się zadbać o siebie?
To co teraz dzieję się po Pałacem to jest już porażka totalna.... no Jareczek zaostrza i już do ludzi wychodzi, niedługo na czele moherów ruszy do rewolucji :lol:
ps. Napoleonie... tak z boczku, czytam większość waszych dyskusji KWidzu i Elrond vs. Ty i tak naprawdę(nie wiem czy inni przyznają mi rację) obje strony po równo "jadą po bandzie"... ale Ty ostatnio przeginasz i widać, żeś polityk, bo jak na polskiej scenie "elyt" język się zaostrzył to i u Ciebie ;).........aaa i nie przesadzaj z sformułowaniami typu "wybieranymi przez was polityków", jak nie PO to tylko na PIS głosowałeś itd... to, że ktoś nie lubi PO nie musi być zaraz pisiorem i na odwrót, a to dla was "aparatczyków ideowo-partyjnych"(sorry za słowa, ale jesteś w "aparacie" ;) ) jakby byłą prawda oczywista...
Nom ,w końcu jest tak zle a ma być jeszcze gorzej :lol: :lol: nic tylko sp... do Gruzji "Georgian Dream" :lol: albo do Estonii :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Napoleon7
Fakt, poniosło mnie, przeprasza.Cytat:
aaa i nie przesadzaj z sformułowaniami typu "wybieranymi przez was polityków"
Ale co można sądzić o takiej wypowiedzi?
Już się prawie "przyzwyczaiłem" (piszę w cudzysłowiu, bo się nie przyzwyczaiłem! - po prostu staram się na to już nie zwracać uwagi) do notorycznego używania obelżywych epitetów wobec osób, organizacji, instytucji. Co nie powinno mieć miejsca i co fatalnie świadczy o tych, którzy tak piszą/mówią. Ale np. powyższa wypowiedź dla mnie jest oznaka pogardy dla państwa - czyli dla Polski. Jak to nazwać? Mogę iść na kompromis - nazwijmy to "pluciem we własne gniazdo". Nie wiem czy osoba to pisząca zdaje sobie sprawę z tego co pisze. Może uważa, że to normalne i tylko wzruszy ramionami na moje oburzenie uważając to za drobiazg bez znaczenia a ja jestem przewrażliwiony.Cytat:
Poczekam, aż III RP zgnije do końca, wtedy się zobaczy 8-)
Dla mnie jednak, jeżeli ktoś rzeczywiście ma takie poglądy, to może i lepiej by wyjechał z tego "okropnego" kraju. To smutne, ale jak ktoś tym krajem pogardza, to dlaczego ma w nim żyć?
nie pierwszyzna że władza niby pochodząca od społeczeństwa, wcale się ze społeczeństwem nie liczy.Cytat:
Balcerowicz, Mazowiecki, Geremek i wielu innych (generalnie UD/UW). Oni nie zwracali uwagę na opinię społeczną
Dzięki takim ludziom i ich pożal się pomysłom z tego kraju chce wyjechać więcej ludzi niż z ogarniętego wojną Iraku.Cytat:
dzięki nim III RP funkcjonuje dobrze.
Z drugim zdaniem się zgodzę. Niewątpliwie dla niektórych ludzi obecny system jest jak raj.Cytat:
Bo JEST!!! Przynajmniej dla mnie.
Przez 123 lata rozbiorów i kolejne 50 okupacji niemiecko- radzieckiej Polacy wywalczyli sobie tylko wolność wyjazdu by tyrać w obcych krajach bo we własnym "wolnym i niepodległym" nie ma perspektyw i rządzi stara nomenklatura komunistyczna, cwaniacy i dorobkiewicze a na każdą robotę za sensowne pieniądze (tj. 2000 na rękę +) trzeba mieć plecy.Cytat:
A jak uważasz ją za taka złą - droga wolna. Świat (a przynajmniej Europa) stoją otworem.
Może to tak wyglądać z perspektywy czytającego książkę historyczną amerykańskiego dzieciaka ale nie człowieka żyjącego w tym pięknym kraju, znającego jego realia dnia powszedniego.Cytat:
Dla mnie wydarzenia z lat 1989/90 to jedna z najjaśniejszych kart w historii naszego państwa.
Zyskali na tym komuchy przeprowadzający zywiołowa prywatyzację oraz wszelkiej maści spekulanci i mafiozi. Zwykli ludzie mieli tylko kolejne wyrzeczenia i spadek stopy życiowej na następne lata.Cytat:
Udało nam się zrobić coś naprawdę wielkiego, dla siebie i dla innych.
Zgadza się, ale zyskali na tym przeważnie nie Ci którzy dostawali pałami ale ci którzy tych pałek używali- teraz zwiący się "biznesmenami".Cytat:
Jako Naród, pokazaliśmy klasę.
Czyżby pozostawanie w opozycji było nielegalne? A może już powróciła komuna i działamy przeciwko socjalizmowi i szczęściu ludu pracującego miast i wsi? Może kolega z PO pomyśli jak zatrzymać ludzi w kraju, jak dać im perspektywy a nie każe im wyjechać- bo tak najprościej?Cytat:
Przez takie osoby jak WY budzimy zażenowanie na świecie. Postawą wybieranych przez was polityków, formułowanymi przez was opiniami, destrukcyjnymi działaniami. Przykre to i żenujące. więc może rzeczywiście by było dobrze gdybyście wyjechali z tego "paskudnego" kraju do jakiejś krainy szczęśliwości i tam starali się zadbać o siebie?
http://www.wprost.pl/ar/208897/PO-i-PSL ... dzietnych/
gratulacje Napoleonie i Twojej partii!!! A ja się wcale nie dziwię ludziom, że nie mają dzieci. Naprawdę wielu chciałoby je mieć ale za minimalne wynagrodzenie albo jeszcze lepiej pracę na pół etatu z połową minimalnego to można co najwyżej samemu żyć i to w ubóstwie. Jak mieć dzieci w takiej sytuacji, to tylko żyjąc na socjalu. Cały pomysł z bykowym cofa nas do komuny bo takowy był w latach 60-tych. A co ze składkami na ub. emer. i rent.? Te pieniądze są w końcu na naszą emeryturę jak się reklamuje czy na coś innego? Co z konstytucyjną wolnością skoro dyskryminuje się z powodu nie posiadania potomstwa? A ty tu Napoleonie proponujesz jeszcze wyjeżdzać- pozbawiasz państwo polskie takiego ogiera jak Elrond, który mógłby nastukać z dychę dzieci przy dobrym pyleniu. Oj nieładnie z Twojej strony...
Bredzisz do tego obrażasz ludzi którzy ciężką,uczciwą pracą dorobili się dobrych pieniędzy,a niektórzy jak w Polsce pałowano ludzi ,skali swoim ojcom z jajka na jajko.Cytat:
Zamieszczone przez Zakapior-san