Cytat:
Nie zauważyłem, moja wina. Jestem tak zachwycony (póki co) tym posunięciem iż musiałem opisać. W modach, które ostatnim czasem grałem przez dłuższą chwilę ŻADNA armia nie chciała dać tutaj za wygraną, choćbym miał znaczną przewagę jakościową i ilościową, miał generała, który z szatanem pił wino, a żołnierze wroga stali w głębokiej dolinie (ja na szczycie). A ci się elegancko wycofali, ściągają posiłki i próbują mnie (ta armia) obejść, a inni uderzą z innej strony. Bardzo fajne. Skoro Germanicus nic nie rusza to to jest AI oryginalne, może poprawione przez najnowszy patch, a może nie... co do agresywności w stosunku do np. buntowników - w rejonie Bałtyku (ja stanąłem na Hamburgu) oprócz prowincji Wolin (już niedługo, Duńczycy i tam idą) nie ma już Buntowników... aż do silnie obsadzonego Paryża nie ma już banditas.
W mojej kampanii Wessexem po za tymi oblężeniami, to AI nie popisało się. Z Mercia wojna na starcie, ale ci nie atakowali, ani nie chcieli pokoju. W turze w której wpadli im Wikingowie, zaatakowali Walię, ja też skorzystałem z okazji i wpadłem im. Co prawda wycofali się z Walii i parli do bitwy ze mną, ale po 3 porażkach było po zabawie. Dodatkowo Szkocja atakowała mi co chwilę porty, po czym w tej samej turze podpisywali pokój, za który brałem od nich kasę...