Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Co to jest? Balans gry, inaczej kampania Francją, jak i każdą inną dużą frakcją była spacerkiem po Polach Elizejskich w Paryżu, a nie wyzwaniem. Kampania Cesarstwem Bonapartego jest moją ulubioną w całej serii. Na początek przeczytaj post użytkownika marengo ;) z innego tematu:
Cytat:
Zaczynamy grę Francją, powiedzmy poziom hard na modzie lub bez. Na samym początku otwierasz okno dyplomacji. Dajesz Szwecji Korsykę za pokój, przymierze, prawa handlowe i przyłączenie się do wojny z Anglią. Prawie 100% pewności, że zgodzą się na to (na wojnę z Rosją już nie, nie wolno przeholować). Po drugie oddajesz Danii Hannower za militarny alians, handel i przyłączenie się do wojny z Anglią i Rosją. Wynik: Anglia słabnie coraz bardziej, mając wojnę z morskimi potęgami, czyli Francją, Holandią, Hiszpanią, Danią i Szwecją. Dodatkowo Rosja jest odcięta od handlu bałtyckiego. Dostajesz jeszcze większy bonus, potencjalna wojna z Prusami wybucha w korzystnej dla Ciebie sytuacji. Tracisz enklawę na północy Niemiec, ale zajmują ją Duńczycy, którzy nie przepuszczą Prusaków, a ci raczej nie wypowiedzą im wojny. Zajmujesz Cleves-Mark i Austrię. Prawie zawsze zajęcie Austrii oznacza wojnę z Turcją. Zwykle warunki zwycięstwa nie wymagają posiadania wszystkich prowincji austriackich. Co z nimi robisz? Oddajesz na przykład Hiszpanii lub Danii, czym zwiększasz ich lojalność i wikłasz w wojnę z Turcją, ewentualnie pokój z Turcją, oddanie nawet 2 buntujących się prowincji Habsburgów i zmuszenie Ottomanów do wojny z Rosją. Wynik: Rosja dodatkowo odcięta od handlu śródziemnomorskiego. Lojalność sojuszników permanentnie utrzymujesz oddając im zbędne prowincje i technologie, np. za wojnę z Prusami. Efekt: Prusy nie utworzą frontu w północnych Niemczech, Rosja słabnie. Rolujesz jednych i drugich. Zimę 1806/1807 spędzasz przy kominku w Moskwie, przy dochodzie około 50 000 na turę (inwestujesz na równi w gospodarkę i infrastrukturę, parę armii weteranów ci wystarczy; nowymi jednostkami obsadzasz garnizony). W Empire tkwi podobny potencjał.
To uniwersalny przepis na dobrą grę Francją.
Inne uwagi:
1. Militaria
Zwolniony z Hanoweru korpus Bernadotte przenieś do Paryża. Powiększ go na wypadek inwazji Brytyjczyków lub niespodziewanej wojny z Prusami. Większe siły angażuj na froncie austriackim. Nie dawaj Habsburgom pokoju i tak zerwą traktat. Bunt po zajęciu Wiednia prawie nieunikniony, ale do opanowania. Unikaj starcia z angielską flotą, za to blokuj jej szlaki handlowe, ewentualnie spróbuj przedrzeć się eskadrą Villeneuve na północ do punktów handlowych w pobliżu Wysp Brytyjskich i zniszcz jej flotę handlową. Na Hiszpanów nie ma co liczyć, trzymając się eskadry Graviny. Są zbyt ruchliwi. Swoje porty zabezpiecz posyłając tam wojska lądowe. Jeden oddział nie dopuści do okupacji portu przez wrogą flotę, pozwalając jej jedynie na blokadę. Zawsze to mniejsza strata.
Tak, rajd wokół Wysp Brytyjskich jest dobrym pomysłem; po drodze dla bezpieczeństwa zacumuj w jednym z portów, zaczekaj na właściwy moment i pal wszystko na swoje drodze w tym angielskie porty. Wyniszcz Londyn ekonomicznie, wplątując go w dodatkowe wojny.
Załaduj jednego ze szpiegów na fregatę i wysadź na angielskim wybrzeżu, niech sieje pożogę w ich infrastrukturze, zwróć uwagę na Uniwersytet w Oxfordzie. Takie same akcje przeprowadzaj przeciwko Austrii. W pierwszej fazie nie wybieraj zbyt trudnych celów, niech agent nabierze doświadczenia i dopiero wtedy atakuje z większą śmiałością.
2. Ekonomia
Ty po prostu za dużo wydajesz :lol: Zostaw część pieniędzy na obsłużenie długu. Wynajduj doktryny ekonomiczne przede wszystkim, trzymając dżentelmenów na uniwersytetach. National debt i Classical economics to podstawa. Z wojskowych ważne są te, które obniżają koszty utrzymania armii, czyli np. Logistics. Przeprowadź rotację w rządzie, tak aby każdy minister dawał ci odpowiednie bonusy, ograniczając wydatki. Zwykle minister do spraw floty ma lepsze predyspozycje do zarządzania skarbem, zaś w opozycji znajduję się jego bardziej godny następca. Chwytaj ich portrety lewym przyciskiem myszki i przemieszczaj. Nowo zdobyte regiony zwalniaj z podatku, do czasu ustabilizowania się nastrojów społecznych na pożądanym poziomie. Pieniądze wydawaj w pierwszej kolejności na drogi, celem zapewnienia sobie dobrych linii komunikacyjnych ze stolicą. Nie zapominaj o prowincji, rozbudowując farmy, fabryki, zaś w pierwszej kolejności szkołę w pobliżu Brukseli. Niech szybko zamieni się w uniwersytet i da asumpt badaniom. Dbaj o Paryż, jego ścieżka rozwoju jest najbardziej zaawansowana, więc szybciej niż gdzie indziej postawisz tam budynki odblokowujące drzewko technologiczne. Inne ważne punkty strategiczne to region brukselski i Strasburg. Pierwszy posiada dobry port w Antwerpii i ufundujesz tam uniwersytet, drugi będzie podstawowym zakładem uzupełniania sił na froncie austriackim, jak też w potencjalnej wojnie z Prusami. Z tymi ostatnim staraj się zawrzeć umowę handlową, naprawdę warto. Wysyłaj flotę do punktów handlowych na wybrzeżu afrykańskim, tam będzie w miarę bezpieczna, strzeż się jednak Austriaków, jeżeli nie zajmiesz ich portów w pobliżu Wenecji, na bank zaatakują Cię na tych wodach.
To najważniejsze porady :)
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Odi.profanum, zagraj na ai Brana, pomijając oczywiście poprawione ai bitewne i kampanii to zmian doczekała się również ekonomia. Francja już nie jest bankrutem i może sobie pozwolić na wystawienie armii.
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
AI nie jest poprawione, tylko zaimplementowane to z Darth Mod. W LME4 jest całkiem dobre UAI Hedge Knight'a. Testowałem oba i na ten moment są one porównywalne, AI potrafi w bitwie zachować się genialnie, ale też z palety przydanych mu zachowań wybrać to najgorsze, najmniej adekwatne do sytuacji. Na mapie kampanii mod Brana czyni CAI bardziej agresywnym.
Bankructwo jest stanem przejściowym, w mojej kampanii nie miało miejsca. Do tego co napisałem, dwie bardziej oczywiste porady: podwyższyć podatki nobilom i zebrać maksymalną ilość umów handlowych.
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Nie wiem chłopy na jakim poziomie bitewnym gracie ale na medium to bitwy są słabiutkie. Wygrywam bitwę 6000 woja na mojego 2000 przy stratach 300, 400. Przed działami wszystko ucieka, zaś bity wyglądają u mnie tak: przytrzymać centrum piechotą, popatrzeć jak debilny komp bezmyślnie wytraca swoją kawalerię na szarże na moją piechotę, postrzelać z dział, podciagnąć jazdę, złamać któreś ze skrzydeł i zrolować front i wybić wszystko co biega. W DM miałem duże straty, bitwy 10000 tys woja na 10000 woja to straty, których się nie dało uniknąć to minimum 2000 - 3000 wojska. Rzekłbym, że krwawa to gra była.
Tu coś nie halo a ta jazda co ich jest 200 i mają nazwy swych dowódców to jeździ jak walec przez piechotę.... o ile się nie zatrzyma na jakimś gów*** i łamie impet szarży.
Może coś trzeba będzie implementować, bo te bitwy, dal mojej wytrenowanej armii to jakaś rzeźnia jest i tylko strata czasu.
Bitwy morskie długie, dużo dymu. W końcu okręty nie wybuchają (od metalowych kul armatnich), trzeba łamać ożaglowanie, strzelać kartaczami i abordażem brać okręty.
W sumie zreflektowałem się nad swoją grą (dużo z tego co napisałeś Marengo już stosowałem + kilka innych rad ), teraz mam w sumie hajs, przekopaną Austrię, sojusz z Prusami. Tylko Nelson mi bruździ, blokuje ze 20 tur mój port a ma sporą flotę. W sumie ja mam ten okręt admiralski, 3 z 74 działami 6 z 80 luwami i pomniejsze okręty. On ma porównywalną siłę ognia. Może pyknę dzisiaj to bitwę ręcznie.
Gram na flotach i armiach po 40, dzięki za wcześniejszą pomoc ;)
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Cytat:
Nie wiem chłopy na jakim poziomie bitewnym gracie
Jestem wstrząśnięty, ale nie zmieszany. Podejrzewasz, że Shay czy ja gramy na medium? ;)
Dla przyjemności gry minimalny poziom to hard/hard, przy czym dla trudności kampanii można wybrać very hard, więcej wtedy nagimnastykujesz się, będziesz bardziej ostrożny, a w Twoje posunięcia poprzedzone będą głęboką refleksją nad umiejętnościami twórców gry :)
Nie okłamujmy się, przegrać z komputerowym przeciwnikiem jest bardzo trudno, o ile jest to niemożliwe. Musiałbyś spróbować multiplayer jak ja ostatnio, po sprawieniu sobie szybszego neta. Pierwsze dwie bitwy wizytacyjne przegrane... Bez komentarza
Widzę, że próbujesz rożnych modów, szukając idealnego. LME4 jest pod tym względem świetne, ponieważ masz wiele nowych kampanii. Grę Francją polecam zaczynając w 1796 lub 1807 roku. Jest o wiele ciekawiej. Możesz też uczynić potęgą jednego z sojuszników Napoleona - Wirtembergię albo Bawarię. Z innych modów, jeszcze aktualizowanych weź na tapetę Napoleonic TW 3.7 (ma parę mankamentów, ale który mod nie ma?) i niesłusznie zapomniany Napoleon Empire Realism (NER).
Co do strat zwycięzców w bitwach epoki Napoleona, to ani Darth Mod ani LME 4 nie przybliża się do uzyskanych rezultatów, biorąc pod uwagę liczbę ofiar w stosunku do wielkości armii. Ewentualnie DM lepiej odzwierciedla poniesione straty w bitwach z lat 1809-1813. Niewielką liczbę ofiar w LME4 po Twojej stronie można wytłumaczyć tym, że w czasie wojen napoleońskich najczęściej zabijały kule a nie szable czy bagnety. Jak walczysz z milicją miejską, to nie rozstrzyga walka wręcz, lecz ich niska odporność na ogień artyleryjski czy karabinowy. W sumie nie gram w Napoleona dla AI czy innych udziwnień, ale dla klimatu epoki którą uwielbiam. Dlatego też Empire już poszło w odstawkę, Shoguna 2 trzymam na lapku ponieważ jest to najlepsza gra z serii, zaś Rome 2 zanudził mnie.
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Trochę denerwują nazwy państw w modzie, że są w ojczystych językach tych państw. Często np w oknie dyplomacji nie można się w ogóle połapać co to za państwo, szczególnie małe, mało znaczące księstwo np. :) Rozumiem, że twórcy chcieli dodać tym więcej realizmu, ale to utrudnia trochę rozgrywkę.
EDIT: No właśnie Shogun 2 wymiata, chociaż Medek drugi też. I Shogunik 2 ma najlepszy silnik graficzny, bardzo płynny a i wystarczyło go tylko wykorzystać pod Rome II, a tak musieli skopać optymalizację i ciągle patchują twórcy z CA swoje ostatnie dzieło.
Nie pisz posta pod postem bo bałagan robisz. Masz opcję edycji postów. Shay Ruan
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Ale na poziomie hard/hard to mam nadzieję, że nie jest to sztuczne wzmacnianie wytrzymałości wrogich jednostek ja to było w pierwszym Romku ?
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Jest i to w każdej grze z serii. Skoro AI nie może być mądrzejsze, to autorzy wymyślili sobie, że w takim wypadku będzie dostawać na kolejnych poziomach trudności coraz większe bonusy wzmacniające odporność jego oddziałów :)
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Przymierzam się do kupienia Napoleona chce grać w niego na tym modzie, czy w La montée de l'Empire są jednostki z DLC, a może nie opłaca sie ich kupywać bo mod ich nie uwzględnia ?
Re: (LME) La montée de l'Empire 4.2
Z tego co wiem, mod nie odblokowuje jednostek z podstawki dodanych przez dlc, za to masz tam kilkaset innych wykonanych przez moderów. Ja kupiłem kolekcję Napoleona w sierpniu za 22 złote, chociaż wcześniej miałem podstawową wersję z gamebooka. Opłacało się, ponieważ poza okresem promocji na steam kolekcja kosztuje około 80 zł. Mody przeważnie uwzględniają oryginalne jednostki, jednak czasami moderzy tworzą własne, ich bardziej poprawne modele i wtedy albo stara jednostka zostaje, albo jest ona dublowana przez nową.