Charles de Tournemire
Wstał i odparł Katarinie - Ano należałoby... - zaś na słowa Spytka oburzył się w duchu, złączył ręce, nachylił głowę i zaczął zmawiać do Boga Ojca krótką modlitwę, w języku łacińskim:
Zmiłuj się nad nim nad nim, Boże, w swojej łaskawości
w ogromie swego miłosierdzia wymaż jego nieprawość
obmyj go zupełnie z jego winy
i oczyść go z grzechu swego
...po czym wsiadł na konia i podążył za Katariną. Zgodził się całkowicie z lazarytą w duchu.
