Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
znaczy, że mają monopol na takie poglądy? :>
btw serio mówisz o polskiej lewicy postubeckiej, że walczy o prawa gejów? :lol: przecież komunizm był jak najbardziej konserwatywny jeśli chodzi o kwestie społeczne i oni wyssali to z mlekiem matki ;] no i takie poglądy nie gwarantują wcale dużego poparcia. za to socjalizm+jechanie po księżach (najlepiej pedofilach!) jak najbardziej ^^
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
btw serio mówisz o polskiej lewicy postubeckiej
Masz na myśli polityków lewicowych starszego pokolenia :?:
Te hieny były tak zakłamane że do dziś nie wiadomo co w ich pogadankach było prawdą a co fałszem. Wierzysz w ich propagandę "konserwatywności"? To dopiero LOL ale wcale się nie dziwię.
Cytat:
socjalizm+jechanie po księżach
No i mamy cały program polityczny SLD podany na tacy :mrgreen:
Glaca skończmy już ten offtop ;)
Fumanchu- niestety masz rację i strach pomyśleć co nas czeka w przyszłości jak nam ustawowo nakażą uznawać, że białe jest czarne a każde odstępstwo będzie myślozbrodnią.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Dlaczego cały czas jedzie się po księżach? Czy nie ma więcej polityków, nauczycieli czy chociaż zwykłych rolników czy górników pedofili? Tacy księża, zupełnie jak w innych profesjach są przykrymi przypadkami i powinni być wykluczeni ze swoich obowiązków zawodowych.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Fumanchu- niestety masz rację i strach pomyśleć co to będzie w przyszłości jak nam ustawowo nakażą myśleć i mówić, że białe jest czarne a nie białe.
nigga pliz ;/ skąd u was taki fatalizm? Fumanchu to jakiś domorosły Nostradamusz? Wernychora? to co dzieje się gdzieś indziej jaki ma wpływ na nasze życie?! to że gdzieś jest lepiej nie znaczy, że i u nas będzie (niestety). Najpierw muszą się zmienić ludzie, a w to też wierzycie..?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Fumanchu – pierw mi powiedz co to jest dobro a co to jest zło, zanim zaczniesz pisać o tym co jest dobre a co złe. Bo sam uznając że Twoje poglądy są dobre – zrównujesz wszystko inno z poziomem zła, dla tego że nie są Twoje. To dość kiepska klasyfikacja.
Z tym walecznym narodem to lekka przesada. Nie przypominam sobie by w dziejach jakiegokolwiek innego narodu były takie wtopy – jak ucieczka rządu przed wojskami wroga – i zostawienie narodu samemu sobie, po tym jak się na niego sprowadziło wroga (nawet Mussolini miał odwagę pozostać we Włoszech do końca i uparcie odmawiał Hitlerowi by go przewieziono do Niemiec, Stalin robił w gacie ale pozostał na Kremlu, tak samo Hitler, Churchill, et c.). Nie ma to jak narcyzm i uznawanie że należy się do tych najlepszych a inni to wszystko co gorsze… pewien naród w XX wieku, na takim myśleniu się z deka przejechał… - jak widać nie wszyscy słuchali na lekcji historii czym kończą się takie idee.
W Polsce, na pewno nikt nikogo ruszyć nie może, bo prawo działa tutaj tak dobrze że jak zabijesz to i tak możesz jeszcze zażądać odszkodowanie za straty moralne jakie poniesiesz na wskutek obrazy ze strony rodziny zamordowanego – więc mi nie pisz że ktoś tu może być nietykalny z jakiegokolwiek powodu. Argumenty są na poziomie licealisty w najlepszym razie. Bo skrajna stronniczość jest typowa dla umysłów zaburzonych hormonami, więc nie będę kontynuował wytykania – delikatnie mówiąc braku taktu i skoro uważasz się za wierzącego – to miłości do bliźniego.
W psychozę wpadają ci co się czegoś boją, boja się słabi i niepewni siebie. Jednostki silne – nie znają strachu. Skoro jesteście takimi samcami alfa za jakich się uważacie – skoro potraficie obrażać innych (co gorsza za to że potrafią kochać – i nie ma to znaczenia jak, bo także heretycy się rozróżniają – przykładowo jednemu podobają się blondynki a drugiemu brunetki, jeden woli do 20stki a drugi po 40stce mimo że obaj mają np. 25 – i co, jeden będzie wtedy normalniejszy a drugi mniej?), to chyba powinniście przewartościować swoje poglądy – albo jednak uznać że nie jesteście tymi samcami alfa.
Swoją drogą – polecam poznać jakiś homosexualistów a nie ograniczać się do wiedzy o nich z gazetek pisanych przez fanatyków. Którzy zresztą zazwyczaj funkcjonują na zasadzi psychologii odwrotnej (sami tacy są więc by nikt ich o to nie podejrzewał nawalają na innych).
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Ja znam takiego trzydziestu kilku letniego homo... Znaczy się znałem. Byli tacy którzy go akceptowali i tacy którzy nie akceptowali. Ja należałem do tych drugich oczywiście ale głośno tego nie wyrażałem, chociaż jakby się czegoś czepiał to bym się odgryzł. Jeden z moich znajomych (w moim wieku 19 lat) mu się spodobał ale on nie odwzajemniał jego ,,uczuć'', więc ten zaczął wyzywać go od homofobów itd. Ten mój znajomy tak tego nie zostawił i wykrzyczał do niego co o takich jak on myśli i jeszcze tego samego dnia zawitała u niego policja i zabrali na komisariat i spisali go za obrażanie mniejszości seksualnych, on bronił się że ten go napastował ale wytłumaczono mu że tak polskie prawo nie działa.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Swoją drogą – polecam poznać jakiś homosexualistów
Masz racje jest gej i gej... tylko, że o prawa homosexualistów walczą chyba nie zawsze Ci co trzeba, nazwę ich "gejami aktywistami" oraz "panienki". Moje pierwsze spotkanie z gejem zakończyło się wielkim niesmakiem z mojej strony, po prostu nie trawie facetów zbyt wrażliwych na ubiór, modę, malujących się i "lansujących się gejostwem", no po prostu miałem do czynienia z taka "panienką", naprawdę wtedy przychodziły mi do głowy rzeczy typu ""zamknąć "to coś" w zakładzie, bo to porażka...""... nie chodziło o homofobie, tylko taki osobnik jest groźny dla społeczeństwa :P
Po jakimś czasie pogadałem sobie z kumplem z pracy narzeczonej, potem jeszcze raz.... polityka, sport itd. spoko kolo, dopiero później dowiedziałem się, że to gej... zbytnio nie przestraszyłem się tego, a nawet spytałem go pewnego razu co on sądzi o pardach równości itp. i o dziwo miał zdanie podobne do mojego, nie utożsamiał się też z aktywistami gejowskimi itd.... śmiał się też, z "deklarowanych gejów", pytając mnie czy ja deklaruję, że jestem hetero, czy mi jest to do czegoś potrzebne... mi nie jest, jemu też nie były potrzebne deklaracje, kto miał wiedzieć to wiedział o jego orientacji, a reszta go nie obchodziła a nawet bronił jak to powiedział "swojej prywatności".... Takim gejom, mowie TAK- pełna tolerancja, pełne zrozumienie... tylko, że w TV widzimy buraków pokroju tego amerykańca od miski kalifornu czy Biedronia, nóż się człowiekowi w kieszeni otwiera...tak samo jak po lekturze postów niektórych lewicowców z tego forum...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
W sumie masz rację. Dziś te zachowania homoseksualne są zbytnio propagowane przez takich aktywistów i każdy kto się deklaruje publicznie że jest przeciw temu jest ścigany i oczerniany przez lewicowców.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
a więc selekcja- ten może zostać, a ten do zakładu? :lol:
jedni mogą deklarować swoje poglądy (tylko konserwatywne mein gott!), ale reszta to już nie bardzo, bo mi się to niepodoba? :lol:
rozumiem, że można kogoś nie trawić, ale już dzielić ludzi na tych co powinni mieć głos w debacie w publicznej (paradoksalnie to ci, którzy się nie wypowiadają ;) lub mają poglądy takie jak ja, kali ) i na tych co powinno się ich zamknąć pachnie wiadomo czym ;]
a oczernianie przez lewicowców aż tak boli? myslalem, że prawactwo lubi ten swój syndrom oblężonej twierdzy... :( innym bronicie się wypowiadać, ale już wasze poglądy uważacie za 'prawo naturalne, normę, dobro' etc :lol:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Po pierwsze - to jest Twoja wersja wydarzeń. Nie wiadomo jak wyglądało to w rzeczywistości. Po drugie - nawet jeśli ten typek faktycznie stosował kiepawe zaloty - to człowiek cywilizowany, nie reaguje na to w ten sposób że się na niego wydziera (ciekawe jak byś sie poczuł jakby kobieta której prawisz komplement zareagowała w ten sposób i uznała Cie za sexistowską świnie?), tylko po prostu mówi że ma inną orientację i wszelkiego typu umizgi nie mają szans na odniesienie skutku. Jak się nie umie zachowywać w społeczeństwie tak - jak podłóg jego zasad się powinno - to ma sie problemy z prawem, proste.
Znam heterosexualistów którzy przywiązują do wyglądu większą uwagę niż większość kobiet a też i gejów którzy nie zwracają na to zupełnie uwagi. Wg. mnie sprawa rozbija się o konkretne osoby a nie o sexualność. W ogólnym zarysie, są dwa typy gejów - ci bardziej męscy i bardziej kobiecy. Jak już wspomniałem - męskich się nie odróżni. Co nie znaczy - że są lepsi, każdy człowiek jest wart tyle sam, niezależnie od wszystkiego. Idąc tokiem myślenia Barsy, można wywnioskować -że idealny polski stereotypowy facet powinien mieć przynajmniej raz w tygodniu śliwę na oku, brzuch piwny, brak kilku zębów itp. każdy inny jest mało wartościowy.... Nie zapominajmy jednak, że na szczęście każdy człowiek jest inny i wbrew temu co niektórzy próbują nam wmówić - nie jesteśmy stadem owiec,baranów itp. tylko niezależnymi jednostkami ludzkimi (przynajmniej ja).
Nic nie jest propagowane, nie ma propagandy homosexualizmu. Jedyne co istnieje - to pokazywanie ludziom że można i tak. Każdy ma swój umysł i potrafi po swojemu wszystko ocenić. Nikt nie przyjmie czegoś co jest dla niego obojętne, za swoje. Aktywiści muszą być dotąd - dokąd będą ludzie nietolerancyjni w tej sprawie. Bo inaczej, będzie zawsze ryzyko powrotu do obozów koncentracyjnych. Gdy społeczeństwo zostanie z tą kwestią oswojone - aktywiści przestaną mieć znaczenie, tak jak dzieje się dzisiaj np. w Niemczech - gdzie nikt nie walczy o prawa gejów, bo nikt nie zwraca na to uwagi. Co innego było w latach 70tych, kiedy toczono ciężkie boje i masowo dokonywano coming outów by pokazać społeczeństwu jak wielu mężczyzn także z elit, jest takich i czuje się źle z tym że nie mogą np., mieszkać ze swoimi ukochanymi - bo boją się skandalu. Z osób światowych weźmy chociaż to przez co musiał przechodzić Ricky Martin, właśnie przez to że dominowało w jego społeczności przeświadczenie że to jest sprawa z którą należy nie wychodzić po za dom - problem w tym że ta sprawa wchodzi w dom, nawet jak się tego nie chce.
Swoją drogą za wielkich macho robią tu akurat ci których na polu walki jakoś nie zauważam, a ponoć prawdziwy mężczyzna musi stale ćwiczyć swe umiejętność ;)
Gdzie ci mężczyźni? ^^
Może ktoś wieczorkiem się popisze swoimi zdolnościami na NTW :P