http://www.pozytywniej.pl/upload/dfb...bbbe5f9104.png
Wersja do druku
Mam nadzieję, że szanujecie historyczne memy
Załącznik 1728Załącznik 1729Załącznik 1730Załącznik 1731Załącznik 1732Załącznik 1733Załącznik 1734Załącznik 1735Załącznik 1736Załącznik 1737
http://paczaizm.pl/content/wp-conten...-hirolsy-3.jpg
Ehhh, a demografia na dnie :P
http://www.pozytywniej.pl/upload/6b8...a5adc54572.jpg
Z okazji powrotu Civilization VI
http://i64.tinypic.com/2vd5u2q.jpg
http://i64.tinypic.com/ipqctu.jpg
Coś z Gothica
Cytat:
Zastanawialiście się kiedyś co byście zrobili gdybyście urodzili się w Khorinis tak z 20 lat przed powstaniem bariery? Ja na pewno wstąpiłbym do klasztoru by pobierać nauki magii, ale bynajmniej nie wykorzystywałbym jej do walki z innymi. Po zdobyciu 3-4 kręgu i biegłym opanowaniu podstaw magii ognia i wody, otworzyłbym własną karczmę serwującą najlepsze pieczone mięso w całym Khorinis. Za pieniądze pożyczone od Salandrila który już w GII interesował się Venture Capital [w przypadku braku inwestora zapożyczyłbym się u Lehmara (inb4 obliczanie rentowności)] wynająłbym lokal w górnym mieście. Polędwiczki z kretoszczurów oraz jagnięce mięso, kruche w środku i spieczone na zewnątrz za pomocą kuli ognia, z pewnością przyciągnęły by mnóstwo bogatej klienteli. Wypracowany zysk przeznaczyłbym na kupno magazynu w dzielnicy portowej który przeznaczyłbym na chłodnie. Za pomocą bryły lodu mroziłbym nie tylko całe zwierzęta, ale też każdy możliwy rodzaj żywności. Tym sposobem miałbym zawsze dostęp do najświeższego mięsa i nie przejmowałbym się dostawami jagnięciny lub brakiem owoców sezonowych.
W momencie wybuchu wojny i przyjazdu paladynów do miasta jestem hegemonem kontrolującym cały przemysł żywnościowy. Posiadając własną milicje do ochrony farm i skupując nadwyżki żywności (które i tak bym mroził) miałbym silniejszą pozycje przetargową przy zwieraniu kontraktów z farmerami, a do buntu Onara nigdy by nie doszło. Ponadto opłacałbym zarządce miasta i sędziego by mieć wpływ na legislacje oraz zatrudniałbym na stażu młodych adeptów magii, by samemu nie tracić many na chłodzenie magazynów i przygotowywanie potraw.
A wy co? Nadal marzycie o wakacie w straży miejskiej i staniu przy bramie?
Ze względu na wyjątkową brutalność sceny opcja spoiler wręcz wymagana:
Spoiler: