-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Jakich praw i wolności? To homosie mają swoje własne prawa? "
Nie mają oddzielnych praw ale maja takie same jak normalni ludzie(m.in. tworzenie manifestacji). Wolność posiada każdy bez względu na orientacje seksualną(sytuacja w Polsce). Twoje poglądy są dla mnie co najmniej dziwne. Najlepiej jakby "homosie"(śmieszny skrót") byli zamykani w domach i nie pokazywali się publicznie :lol:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Arrim
Fakt, jestem przykładem nietolerancji, ale nie ma co się dziwić, jak już od dziecka byłem negatywnie nastawiony do "pedałów". Tu szczególne znaczenie miała szkoła, gdzie było intensywne napiętnowanie homosów.
Jeśli już pojawił się temat skąd bierze się nienawiść/strach/nietolerancja wobec osób homoseksualnych, to zastanawia mnie, które środowisko uważacie za przeważające?
Moim zdaniem rodzina jest takim środowikiem, a w szczególności rodziny z dużym "przywiązaniem" do religii. To tam dostajesz pierwsze lekcje konwenansów, tradycji, religii, a każde mówi o naturalnej potrzebie wiązania się osobą przeciwnej płci, założenia rodziny, a homo traktuje się jak chorobę, jak mówiła moja matka: "biedni ludzie, z których nie wolno się śmiać"
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Marku
Cytat:
Jeśli już pojawił się temat skąd bierze się nienawiść/strach/nietolerancja wobec osób homoseksualnych, to zastanawia mnie, które środowisko uważacie za przeważające?
Moim zdaniem rodzina jest takim środowikiem, a w szczególności rodziny z dużym "przywiązaniem" do religii. To tam dostajesz pierwsze lekcje konwenansów, tradycji, religii, a każde mówi o naturalnej potrzebie wiązania się osobą przeciwnej płci, założenia rodziny, a homo traktuje się jak chorobę, jak mówiła moja matka: "biedni ludzie, z których nie wolno się śmiać"
Przecież to jest jasne :) Rodzina to miejsce, które przez pierwszy etap rozwoju dziecka ma największy wpływ na kształtowanie jego świadomości i poglądów ( na kolejnym miejscu jest szkoła i rówieśnicy ). I teraz tutaj pojawia się problem, bo jeżeli przykładowa rodzina jest rodziną wyznającą jakiś rodzaj ideologii, np. religię, to dzizecko przez wiele lat, dopóki nie zacznie stykać się z innymi środowiskami, nie potrafi postrzegać świata w sposób inny, niż ten który wyniosło z domu. To jest pewne ograniczenie na percepcję. Dziecko wychowane w duchu, nazwijmy to - agryswnego katolicyzmu, widząc homoseksualistę traktuje go jak odmieńca. To nie jest wina dziecka, bo ono inaczej postępować po prostu nie może, tylko rodziców.
Potem proces jest najczęściej powielany i umacniany na poziomie wczesnej szkoły. Dziecko trafia do środowiska, które w większości zostało wychowane tak jak ono. Nawet jeżeli zdaży sie osobnik o nieco innym profilu, to w obawie przed izolacją ( a pamiętajmy, że w młodym wieku dzieci reagują różnie na osoby które uznają za 'inne' od siebie ), zaczyna się dostosowywać, bo presja jest zbyt silna. W taki sposób funkcjonuje kreowanie religijnego społeczeństwa. Nawet jeżeli religia sama w sobie nie głosi poglądów agresywnych, to trzeba pamiętać, że jej założenia sa odbierane i przetwarzane przez zykłych ludzi, którzy mogą w dowolnym miejscu coś dodać, coś ująć, i tak oto otworzy się patologia w całej swojej okazałości.
Potem mamy ludzi takich jak pampa, który deklaruje się jako katolik, mając przy tym avatar nawołujący do agresji wobec drugiego człowieka, traktujący homosiów jak zwyrodnialców, emanujący agresją. To jest wręcz idealny przykład do czego może prowadzić absurdalne wychowanie, bo przeciez on tego wszystkiego nie wymyślił na potrzebę chwili.
Tak na boku, niektórzy dziwią się, że państwo i różne organizacje pozarządowe naciskają, aby istniały mechanizmy pozwalające na ingerencję w wychowanie dzieci i młodzieży. To jest naturalna kolej rzeczy. Zarówno w interesie społeczeństwa jak i władz państwowych jest zwalczanie objawów patologii, które niszczą wszystko od środka. Skąd kampania na rzecz oddawania dzieci do żłobków, wcześniejsze przedszkola, itd? To oczywiście daje pole to snucia teorii spiskowych, ale w gruncie rzeczy jest, jakby to powiedzial Elrond - obiektywną koniecznością :)
Ale to zupełnie inny temat.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Tu się z Tobą nie zgodzę Witia. Przez dłuuuugi czas byłem nie wierzący dopiero tak koło 2010 zacząłem się nawracać i sam dochodzić do różnych wniosków więc jak widać po moim przykładzie to nie musi być kwestia wychowania ;)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Tylko Pampa dwie sprawy, przed dwoma laty (i wczesniej) to ty okres buntu przechodziles, wiec powrót do Jezuska nadal lapie sie w to w czym Cie wychowano. Druga sprawa to to, ze nie musisz byc wierzacym, ale pewne idieologie zwiazenie z religia zostaly mocno wtloczone w dziecinstwie i warunkuja Twoje postępowanie;) chocby stosunek d homoseksualistow.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Ale chodzi o to że u mnie w rodzinie matka nie wierzy a jest po rozwodze z ojcem już bardzo długo więc jeśli chodzi o religijne wychowanie to takiego nie było.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Tylko Pampa dwie sprawy, przed dwoma laty (i wczesniej) to ty okres buntu przechodziles, wiec powrót do Jezuska nadal lapie sie w to w czym Cie wychowano. Druga sprawa to to, ze nie musisz byc wierzacym, ale pewne idieologie zwiazenie z religia zostaly mocno wtloczone w dziecinstwie i warunkuja Twoje postępowanie;) chocby stosunek d homoseksualistow.
Naprawdę czy trzeba być osobą wierzącą, żeby być przeciwnikiem rozdawnictwa przywilejów homoseksualistom? Jestem z Łodzi, chyba najbardziej zlaicyzowanego dużego miasta w Polsce i znam mnóstwo ludzi, wychowanych bez religii, religijnie indyferentnych jak i otwarcie niewierzących lub antyklerykalnych, którzy mimo to mają konserwatywne poglądy zwłaszcza jeśli chodzi o przywileje dla homoseksualistów.
Także jak dla mnie pogląd, który właśnie przedstawiłeś = typowe stereotypowe myślenie.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
przywileje dla homoseksualistów..? a mi się wydawało, że np. możliwość zawarcia związku to po prostu zrównanie praw z innymi obywatelami...
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Tak a niedługo będziemy zawierać związki z poduszkami, jabłkami i z czym kto chce :roll:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
przywileje dla homoseksualistów..? a mi się wydawało, że np. możliwość zawarcia związku to po prostu zrównanie praw z innymi obywatelami...
Na razie szlachetny glaco konkubinaty z par heteroseksualnych nie mają pełnych praw, nie mówiąc o związkach partnerskich par heteroseksualnych, więc co chcesz wyrównywać? Wasi wybrani posłowie nie chcą nad tym debatować, bo ....Warto czasami włączyć Tusk Network Vision 24 (TVN 24)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Tylko Pampa dwie sprawy, przed dwoma laty (i wczesniej) to ty okres buntu przechodziles, wiec powrót do Jezuska nadal lapie sie w to w czym Cie wychowano. Druga sprawa to to, ze nie musisz byc wierzacym, ale pewne idieologie zwiazenie z religia zostaly mocno wtloczone w dziecinstwie i warunkuja Twoje postępowanie;) chocby stosunek d homoseksualistow.
Naprawdę czy trzeba być osobą wierzącą, żeby być przeciwnikiem rozdawnictwa przywilejów homoseksualistom? Jestem z Łodzi, chyba najbardziej zlaicyzowanego dużego miasta w Polsce i znam mnóstwo ludzi, wychowanych bez religii, religijnie indyferentnych jak i otwarcie niewierzących lub antyklerykalnych, którzy mimo to mają konserwatywne poglądy zwłaszcza jeśli chodzi o przywileje dla homoseksualistów.
Także jak dla mnie pogląd, który właśnie przedstawiłeś = typowe stereotypowe myślenie.
Myslisz sie! Tzn. zle zinterpretowales to co napisalem;) Ja opisywalem konkretna sytuacje z wplywami religii. Nie twierdze, ze tylko wierzacy maja negatywny stosunek do homoseksualistow! Inna sprawa to fakt, ze mimo wszystko w takiej Polsce wplywy myslenia koscielnego sa ogromne, nawet na osoby oddzieljace sie od niego.
Cytat:
Tak a niedługo będziemy zawierać związki z poduszkami, jabłkami i z czym kto chce
Brawo pampa, nie ma to jak walnac taka glupote...
Cytat:
Na razie szlachetny glaco konkubinaty z par heteroseksualnych nie mają pełnych praw, nie mówiąc o związkach partnerskich par heteroseksualnych, więc co chcesz wyrównywać? Wasi wybrani posłowie nie chcą nad tym debatować, bo ....Warto czasami włączyć Tusk Network Vision 24 (TVN 24)
Tylko, ze pary hetero maja mozliwosc zawrzec malzenstwo, a homo nie maja takiej alternatywy. Chyba, ze juz weszly te zwiazki partnerskie, bo nie wiem nic o tym:P
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
przywileje dla homoseksualistów..? a mi się wydawało, że np. możliwość zawarcia związku to po prostu zrównanie praw z innymi obywatelami...
Ależ homoseksualiści nie potrzebują związków partnerskiego żeby mieć większość tych praw. Dziedziczenie? Co za problem napisać testament? Wspólność majątkowa? Wystarczy zawrzeć umowę spółki. Odmowa składania zeznań? Jak najbardziej - prawo karne posługuje się tutaj bardzo szerokim pojęciem osoby najbliższej. Wizyty w szpitalu? Nie wiem jak tutaj wygląda szczególna regulacja, ale nawet jeśli jest ona niewystarczająca, to zawsze można rozszerzyć zakres uprawnionych osób. Nie trzeba w tym celu pisać nowej ustawy, która wywraca do góry nogami cały porządek prawny.
Z punktu widzenia państwa instytucja małżeństwa ma swoje cele i szczególna ochrona jakiej jej udziela nie jest przypadkowa. Zgodnie z konstytucją małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką RP. Idea związków partnerskich, zarówno homoseksualnych jak i heteroseksualnych (tych nawet bardziej - z powodów oczywistych) rażąco kłóci się z zasadami przyjętymi przez polskiego ustrojodawcę. Po co sejm miałby uchwalać bubel prawny, który i tak zostałby prędzej czy później zmiażdżony przez TK?
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Tu Volomirze chodzi o prawa jakie przysługują osobom z danej pary...Dwoje ludzi żyje ze sobą, płaci podatki a bez względu na płeć jest obywatelem drugiej kategorii, nie dajcie się pchnąć w retorykę z małżeństwem, bo dla mnie jest to chwyt poniżej pasa że żeby mieć pełnię praw trzeba się zobrączkować itd...Tu jest problem, a potem dopiero można myśleć o zawieraniu związków, i jeszcze raz skąd te przypuszczenie że małżeństwo to takie uchylenie wspólnotowego raju? ;)
Powtarzam, posłowie nie chcą dyskutować o jakikolwiek sprawach z tym związanych, bo uderza to w kieszeń KK, a jak ktoś powiedział Polska jest Iranem Europy, i jeżeli nie dojdzie do jakis gwałtownych przemian światopoglądowych wśród ludzi wywodzących się z waszej religii, to nic nie ulegnie zmianie...
-------
Tolerancja wyrasta na swoistą ide fix, nie dajcie się jej ulec...Zwykła przyzwoitość zakłada zasadę- żyj i daj innym żyć...Gloryfikowanie Tolerancji na przekór innym zawsze spotykać się będzie z negatywnym oddźwiękiem...
Mnie zawsze przyświecało takie powiedzenie, i tyle moich wypowiedzi w tym temacie
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka
pozdrawiam
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Ależ homoseksualiści nie potrzebują związków partnerskiego żeby mieć większość tych praw. Dziedziczenie? Co za problem napisać testament? Wspólność majątkowa? Wystarczy zawrzeć umowę spółki. Odmowa składania zeznań? Jak najbardziej - prawo karne posługuje się tutaj bardzo szerokim pojęciem osoby najbliższej. Wizyty w szpitalu? Nie wiem jak tutaj wygląda szczególna regulacja, ale nawet jeśli jest ona niewystarczająca, to zawsze można rozszerzyć zakres uprawnionych osób. Nie trzeba w tym celu pisać nowej ustawy, która wywraca do góry nogami cały porządek prawny.
Z punktu widzenia państwa instytucja małżeństwa ma swoje cele i szczególna ochrona jakiej jej udziela nie jest przypadkowa. Zgodnie z konstytucją małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką RP. Idea związków partnerskich, zarówno homoseksualnych jak i heteroseksualnych (tych nawet bardziej - z powodów oczywistych) rażąco kłóci się z zasadami przyjętymi przez polskiego ustrojodawcę. Po co sejm miałby uchwalać bubel prawny, który i tak zostałby prędzej czy później zmiażdżony przez TK?
Ale Regulusie to co napisales dobitnie pokazuje, ze zwiazki partnerskie byc powinny! Piszesz, ze wystarczy to i wystarczy to... Tylko malzenstwo, a wiec teoretycznie para najblizszych sobie heteroseksualnych osob, nie musi sie martwic o tego typu latanie i zalatwianie wsyztkiego. Dostaja to w pakiecie malzenskim. Zas osoby homoseksalne musza zalatwic sobie odrebne papiery na kazda sfere zycia, a chyba wszyscy wiemy jak trudno zalatwic cos z urzednikami w Polsce:P Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć. W szpitalu gdy np. zdarzy sie wypadek partner homoseksualsty musialby zalatwiac dokumenty, albo nawet nie moglby tego zrobic - to jest absurd! Dlatego taki zwiazek partnerski bylby genialnym rozwiazaniem. Za jednym zamachem zalatwiałby homoseksualistom najważniejsze prawa i przy okazji zachowąłby "świętość" zwiazkow małżesnkich.
Cytat:
Tu Volomirze chodzi o prawa jakie przysługują osobom z danej pary...Dwoje ludzi żyje ze sobą, płaci podatki a bez względu na płeć jest obywatelem drugiej kategorii, nie dajcie się pchnąć w retorykę z małżeństwem, bo dla mnie jest to chwyt poniżej pasa że żeby mieć pełnię praw trzeba się zobrączkować itd...Tu jest problem, a potem dopiero można myśleć o zawieraniu związków, i jeszcze raz skąd te przypuszczenie że małżeństwo to takie uchylenie wspólnotowego raju?
Powtarzam, posłowie nie chcą dyskutować o jakikolwiek sprawach z tym związanych, bo uderza to w kieszeń KK, a jak ktoś powiedział Polska jest Iranem Europy, i jeżeli nie dojdzie do jakis gwałtownych przemian światopoglądowych wśród ludzi wywodzących się z waszej religii, to nic nie ulegnie zmianie...
-------
Tolerancja wyrasta na swoistą ide fix, nie dajcie się jej ulec...Zwykła przyzwoitość zakłada zasadę- żyj i daj innym żyć...Gloryfikowanie Tolerancji na przekór innym zawsze spotykać się będzie z negatywnym oddźwiękiem...
Mnie zawsze przyświecało takie powiedzenie, i tyle moich wypowiedzi w tym temacie
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka
Troche tego nie rozumiem:P Niby jest to kontrargument wobec moich pogladow, ale jak to czytam to mam wrazenie, ze stoisz po stronie homoseksualistów:P Tak jak napisales na koncu o wolnosci. Mamy jako hetero swoje prawa, dajmy tez takie osobom homoseksualnym. Nie wchodzmi im z buciorami, oni niech nie wchodza nam.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
moje zdanie zostało już wyrażone na poprzedniej stronie jakby co.
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
i podobnie jak w xix wieku Polacy aby znaleźć się w normalnym kraju muszą niestety opuścić miejsce gdzie się urodzili...
jedynie śmieję się z argumentów konserwatystów, którzy powołują się na świętość konstytucji spisanej przez jaśnie oświeconego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegów :lol: i traktowanie jej jakby była co najmniej zesłana przez Boga i przez to nietykalna chociaż stworzona już prawie 20 lat temu...
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
@Glaca
To akurat taka ich inrerpretacja na potrzeby chwili. Niedawno przeciez PiS chcial zmieniac "postkomunistyczna" konstytucje :-) Nie wpominajac juz nawet o takich, ktorzy chcieliby w tejze konstytucji intronizowac Chrystusa na krola Polski ;-)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Ale Regulusie to co napisales dobitnie pokazuje, ze zwiazki partnerskie byc powinny! Piszesz, ze wystarczy to i wystarczy to... Tylko malzenstwo, a wiec teoretycznie para najblizszych sobie heteroseksualnych osob, nie musi sie martwic o tego typu latanie i zalatwianie wsyztkiego. Dostaja to w pakiecie malzenskim. Zas osoby homoseksalne musza zalatwic sobie odrebne papiery na kazda sfere zycia, a chyba wszyscy wiemy jak trudno zalatwic cos z urzednikami w Polsce:P Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć. W szpitalu gdy np. zdarzy sie wypadek partner homoseksualsty musialby zalatwiac dokumenty, albo nawet nie moglby tego zrobic - to jest absurd! Dlatego taki zwiazek partnerski bylby genialnym rozwiazaniem. Za jednym zamachem zalatwiałby homoseksualistom najważniejsze prawa i przy okazji zachowąłby "świętość" zwiazkow małżesnkich.
Owszem, małżeństwo nie musi się o to martwić, ponieważ cieszy się specjalnymi względami. Cieszy się nimi, ponieważ znajduje się pod szczególną ochroną i opieką RP. Państwo daje te wszystkie przywileje małżonkom z uwagi na to, że kobieta i mężczyzna mogą mieć dzieci, a więc tworzyć rodzinę i tym samym zwiększać rzeszę podatników ;) Prawo polskie stoi wyraźnie na gruncie obrony trwałości małżeństwa, jego znaczenia dla rodziny, która jako taka również cieszy się szczególną ochroną.
System prawny to nie tylko proste normy -wolno -nie wolno, które można modyfikować na zasadzie "róbta co chceta". To także pewne zasady, w których znajdują wyraz wartości wyznawane przez państwo (a raczej społeczeństwo) W tym przypadku mamy do czynienia ze szczególną zasadą - zasadą rangi konstytucyjnej. To oznacza, że regulacje hierarchicznie niższe (np. ewentualna ustawa o związkach partnerskich) muszą być interpretowane w jej świetle i zgodnie z nią.
"Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć." - nie za bardzo rozumiem sens podawania takich argumentów. Gdybyś przemyślał go gruntownie zobaczyłbyś, że nic się za nim nie kryje.
Cytat:
jedynie śmieję się z argumentów konserwatystów, którzy powołują się na świętość konstytucji spisanej przez jaśnie oświeconego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegów :lol: i traktowanie jej jakby była co najmniej zesłana przez Boga i przez to nietykalna chociaż stworzona już prawie 20 lat temu...
Nie powołuje się na świętość "konstytucji Kwaśniewskiego" jak ją nazywasz (zresztą co to ma do rzeczy, kto ją podpisał?). Chodzi o pewność prawa. Jedną z cech ustawy zasadniczej jest jej trwałość i względna niezmienność. Stąd takie wymagania dotyczące procedury jej zmiany.
Pewnie, zmieniajmy do woli konstytucje. Tylko potem się nie dziwmy, że w państwie jest burdel, a w końcu przyjdzie lokalny Adolf, który zrobi z nas niewolników.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Pewnie, zmieniajmy do woli konstytucje. Tylko potem się nie dziwmy, że w państwie jest burdel, a w końcu przyjdzie lokalny Adolf, który zrobi z nas niewolników.
:lol: :lol: :lol:
Aha. czyli jak teraz konstytucja nie jest zmieniana to panuje porządek..?
poza tym wystarczy poczytać ten dokument aby mieć co rusz napady śmiechu... taka literatura sci-fi trochę ;)
Cytat:
Państwo daje te wszystkie przywileje małżonkom z uwagi na to, że kobieta i mężczyzna mogą mieć dzieci, a więc tworzyć rodzinę i tym samym zwiększać rzeszę podatników
a to ciekawe, bo co z homo rodzinami gdzie wychowywane są dzieci? nie tworzą podatników?
i proszę nie mów, że nie ma takich rodzin, ''bo prawo nie pozwala'' :lol:
w większości są to i tak związki lesbijskie
poza tym Regulusie- wszystko pięknie, ładnie piszesz o obronie wartości, ale polecam ci poczytać odpowiedzi posłów na listy obywateli w sprawie związków partnerskich. Ci ludzie nie potrafią pisać po polsku, a co dopiero bronić jakichkolwiek wartości :D Kierują się tylko politycznym interesem co pokazuje nowy projekt autorstwa PO, który jest kopią projektu palikotowców- no, ale jest platformerski! wprowadzenie go będzie sukcesem rządu, a nie opozycji :lol:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli. Niestety ale jeszcze nie da się z 2 plemników stworzyć życia. Jaka szkoda :mrgreen:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Regulusie,
Jeśli chcesz powoływać się na konstytucje to co powiesz na:
Art. 32.
1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Czy nadanie różnych praw związkom homo i hetero nie jest niezgodne z konstytucją? Jeśli każdy ma równe prawa "w pojedynkę" to dlaczego dwa rodzaje związków dwóch osób nie mają takich samych praw?
Żadne prawo nie jest idealne i dlatego mamy możliwość, a nawet obowiązek poprawiania błędnych zapisów. Nieważne, czy jest to konstytucja, czy rozporządzenie lokalne. Jeśli prawo jest złe to należy je poprawić, a nie narzekać, że takie jest.
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
To także pewne zasady, w których znajdują wyraz wartości wyznawane przez państwo (a raczej społeczeństwo)
Równie dobrze mogłeś napisać "Szanujemy mniejszości i ich prawa do posiadania własnego zdania... dopóki ich zdanie jest takie same jak nasze. "
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli.
Może i nie mogą "tworzyć" nowych obywateli, ale mogą lepiej wychować, tych już stworzonych, niż pracownicy domów dziecka. Bo co z tego, że kobieta i mężczyzna stworzą obywatela, jeśli będzie on źle wychowany i nie będzie spełniał obywatelskich obowiązków.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli. Niestety ale jeszcze nie da się z 2 plemników stworzyć życia. Jaka szkoda :mrgreen:
Juz Ci ktos pisal, ze homoseksualizm nie rowna sie impotencji, ale lepiej udawac, ze nie widzi sie faktow :mrgreen:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Dziwna się z tego dyskusja przerodziła:P
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
ten temat jest nieśmiertelny :D
swego czasu na pierwszym-pierwszym-forum był to najdłuższy topic ever :D
o czymś to świadczy, ale boję się głośno mówić... ;)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
ten temat jest nieśmiertelny :D
swego czasu na pierwszym-pierwszym-forum był to najdłuższy topic ever :D
o czymś to świadczy, ale boję się głośno mówić... ;)
Teoria, ze homofoby nie chca zaakceptowac swojego homoseksualizmu wiecznie żywa :twisted:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Glaca
Aha. czyli jak teraz konstytucja nie jest zmieniana to panuje porządek..?
Masz rację, powinniśmy wszyscy przyjąć Twój punkt widzenia:
Cytat:
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
Wtedy na pewno zapanuje idealny porządek ;)
Cytat:
poza tym Regulusie- wszystko pięknie, ładnie piszesz o obronie wartości, ale polecam ci poczytać odpowiedzi posłów na listy obywateli w sprawie związków partnerskich. Ci ludzie nie potrafią pisać po polsku, a co dopiero bronić jakichkolwiek wartości :D Kierują się tylko politycznym interesem co pokazuje nowy projekt autorstwa PO, który jest kopią projektu palikotowców- no, ale jest platformerski! wprowadzenie go będzie sukcesem rządu, a nie opozycji
Co to ma do rzeczy?
Ja piszę o moich wątpliwościach dotyczących aspektu prawnego związków partnerskich. Nie piszę nic o kwestiach światopoglądowych. I nie obchodzą mnie ani opinie, ani postawa moralna poszczególnych posłów/klubów/partii/ich zwolenników/kółek gospodyń wiejskich.
Cytat:
Zamieszczone przez Marek I Wielki
Regulusie,
Jeśli chcesz powoływać się na konstytucje to co powiesz na:
Art. 32.
1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Czy nadanie różnych praw związkom homo i hetero nie jest niezgodne z konstytucją? Jeśli każdy ma równe prawa "w pojedynkę" to dlaczego dwa rodzaje związków dwóch osób nie mają takich samych praw?
Powiem na to tak:
Nie widzę tu kolizji ;) W praktyce prawo przewiduję mnóstwo sytuacji, które pozornie, przy literalnej i bezmyślnej wykładni Konstytucji, mogłyby wydawać się sprzeczne z wymienionym przez Ciebie wyżej artykułem. Nie są jednak uznawane za sprzeczne, ze względu np. na cel danej normy. Najlepiej widać to w prawie pracy - zob. np art. 18 3b par. 4. Kp.
Cytat:
Żadne prawo nie jest idealne i dlatego mamy możliwość, a nawet obowiązek poprawiania błędnych zapisów. Nieważne, czy jest to konstytucja, czy rozporządzenie lokalne. Jeśli prawo jest złe to należy je poprawić, a nie narzekać, że takie jest.
A jak pewnego dnia ustawodawca postanowi "skasować" podstawowe wolności obywatelskie uzasadniając to chęcią poprawienia błędnych zapisów to powiesz to samo?
Oczywiście to co mówisz o konieczności nowelizowania prawa jest banalne i oczywiste, ale z drugiej strony takie bezrefleksyjne podejście - zwłaszcza gdy mówimy o Konstytucji - jest bardzo groźne.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
:lol: :lol: Podejście godne pochwały! :D
Nie no Glaca, potrafisz rozbroić człowieka.
Od zarania dziejów, największe potęgi obywatelskie budowano na powyższych ideach. Republika Rzymska, USA, powstały w oparciu o idee walki z państwem, traktowania go jak wroga, liberalizmu i egoizmu.
Mnie, jako głęboko wierzącego republikanina, takie słowa wręcz ranią, ale mimo to postaraj się mi wytłumaczyć ( może być w innym temacie ), jaki cel ma podejście prezentowane przez Ciebie? Co takiego złego jest w państwie jako instytucji? Dlaczego używasz słowa 'państwo' zawsze w negatywnym wydźwięku? Nie rozumiem tych anarchistyczno-libertariańskich idei.
Regulusie
Cytat:
Nie widzę tu kolizji ;) W praktyce prawo przewiduję mnóstwo sytuacji, które pozornie, przy literalnej i bezmyślnej wykładni Konstytucji, mogłyby wydawać się sprzeczne z wymienionym przez Ciebie wyżej artykułem. Nie są jednak uznawane za sprzeczne, ze względu np. na cel danej normy. Najlepiej widać to w prawie pracy - zob. np art. 18 3b par. 4. Kp.
Zapytam z ciekawości ( poważnie, bez cienia ironii ), gdzie jest w takim razie punkt w którym prawo pisane zaczyna obowiązywać? Jakie warunki muszą zostać spełnione? Jaki sens ma zapis, który nie ma odniesienia w realiach? Jak to wygląda w praktyce?
Pampa, to już robi się nudne, ale...
Cytat:
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli. Niestety ale jeszcze nie da się z 2 plemników stworzyć życia. Jaka szkoda :mrgreen:
Otwórz sobie encyklopedię, sprawdź hasło 'obywatel' i wróć, bo poziom Twojej niewiedzy zaczyna być po prostu żałosny.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Eee a o co ci chodzi człowieku? Że homosie nie moga sobie ,,zrobić" obywatela? Gdzieś tu napisałem błędnie? I powtarzam sam nie jesteś alfom i omegom ;) Ktoś może miec inny pogląd niż lewacki ;)
Chociaż w sumie żyjemy w Polsce gdzie każdy jest mistrzem we wszystkim.
Jeszcze jedno, ja wtrąciłem tylko luźną uwagę w zasadzie w formie żartu a ty się już dopieprzyłeś do mnie, nieźle :mrgreen: troll mode
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Wtedy na pewno zapanuje idealny porządek ;)
Cytat:
Mnie, jako głęboko wierzącego republikanina, takie słowa wręcz ranią, ale mimo to postaraj się mi wytłumaczyć ( może być w innym temacie ), jaki cel ma podejście prezentowane przez Ciebie? Co takiego złego jest w państwie jako instytucji? Dlaczego używasz słowa 'państwo' zawsze w negatywnym wydźwięku? Nie rozumiem tych anarchistyczno-libertariańskich idei.
poczytajcie Rothbarda- zrozumiecie;)
to co państwowe zawsze jest złe, gorsze i krzywdzące.
Cytat:
Ja piszę o moich wątpliwościach dotyczących aspektu prawnego związków partnerskich. Nie piszę nic o kwestiach światopoglądowych. I nie obchodzą mnie ani opinie, ani postawa moralna poszczególnych posłów/klubów/partii/ich zwolenników/kółek gospodyń wiejskich.
lecz wlasnie ci ludzie tworzą prawo. ich światopogląd->prawo.
czemu zdanie kilku idiotów ma być świętością dla wszystkich?
tylko dlatego, że po swojej stronie mają państwo czyli przemoc.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Marek I Wielki
Art. 32.
1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Wszystko to prawda, ale przecież nikt nie broni homoseksualistom zawierać małżeństw z osobami przeciwnej płci i mieć takich samych ulg jak osoby heteroseksualne. Ulgi są dla małżeństw, a nie dla związków partnerskich czy konkubinatów. I nie powinno się w tym względzie nic zmienić, bo są one formą zachęty państwa do zakładania rodzin. Rolą państwa jest między innymi zachęcać do tego swych obywateli. Nie powinno zaś do tego zmuszać (dlatego też takie same ulgi mają małżeństwa bezdzietne jak i posiadające potomstwo).
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
Naprawdę czy trzeba być osobą wierzącą, żeby być przeciwnikiem rozdawnictwa przywilejów homoseksualistom? Jestem z Łodzi, chyba najbardziej zlaicyzowanego dużego miasta w Polsce i znam mnóstwo ludzi, wychowanych bez religii, religijnie indyferentnych jak i otwarcie niewierzących lub antyklerykalnych, którzy mimo to mają konserwatywne poglądy zwłaszcza jeśli chodzi o przywileje dla homoseksualistów.
Witaj w klubie :mrgreen:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Eee a o co ci chodzi człowieku? Że homosie nie moga sobie ,,zrobić" obywatela? Gdzieś tu napisałem błędnie? I powtarzam sam nie jesteś alfom i omegom ;) Ktoś może miec inny pogląd niż lewacki ;)
A dlaczego zakladasz, ze szacunek do innej osoby i popieranie staran o rowne prawa dla homoseksualistow to domena tylko lewakow? :P
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Szczerze mówiąc bardzo mi się spodobała wypowiedz Asuryana, trafił można by rzec w 10.
Volomir, dobra można dodać do tego PO'wców ale tez nie wszystkich ;)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zapytam z ciekawości ( poważnie, bez cienia ironii ), gdzie jest w takim razie punkt w którym prawo pisane zaczyna obowiązywać? Jakie warunki muszą zostać spełnione? Jaki sens ma zapis, który nie ma odniesienia w realiach? Jak to wygląda w praktyce?
Normy konstytucyjne stosuje się bezpośrednio (zgodnie z art. 8), pod warunkiem, że mają charakter zupełny (w hipotezie, dyspozycji i sankcji). Art. 36 podany przez Marka z całą pewnością nie ma charakteru zupełnego, stanowi on raczej ogólną zasadę.
W przypadku art. 18 dotyczącego ochrony małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny, rodziny i macierzyństwa, widać wyraźnie, że ustawodawca niejako wyciąga przed nawias te instytucje, wskazując na ich szczególny status i wynikającą stąd ich szczególną ochronę. Dlatego stoję na stanowisku, że ewentualna ustawa o związkach partnerskich miałaby poważne wady konstytucyjne i najpewniej prędzej czy później trafiłaby do TK gdzie zostałaby uwalona.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
W przypadku art. 18 dotyczącego ochrony małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny, rodziny i macierzyństwa, widać wyraźnie, że ustawodawca niejako wyciąga przed nawias te instytucje, wskazując na ich szczególny status i wynikającą stąd ich szczególną ochronę. Dlatego stoję na stanowisku, że ewentualna ustawa o związkach partnerskich miałaby poważne wady konstytucyjne i najpewniej prędzej czy później trafiłaby do TK gdzie zostałaby uwalona.
Niekoniecznie. Jeśli by w tej ustawie związki partnerskie miały inne (mniejsze) prawa i obowiązki od małżeństw, to mogła by być zgodna z konstytucją.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Glaco
Cytat:
poczytajcie Rothbarda- zrozumiecie;)
to co państwowe zawsze jest złe, gorsze i krzywdzące.
Nazwisko obiło mi się o uszy ;) Problem jest jeden, podstawowy - pisać i czytać można sobie do woli. Na papierze wiele koncepcji stwarza pozory bycia sensownymi. Dlatego dobre pomysły poznaje się nie po tym, jak je opisują, ale po tym, jak sprawdzają się w realiach. Jak w realiach sprawdzają/sprawdzały się założenia proponowane przez Ciebie? Bo o 'moich' już pisałem, zresztą cała historia jest pełna przykładów.
Regulus
Cytat:
Normy konstytucyjne stosuje się bezpośrednio (zgodnie z art. 8), pod warunkiem, że mają charakter zupełny (w hipotezie, dyspozycji i sankcji). Art. 36 podany przez Marka z całą pewnością nie ma charakteru zupełnego, stanowi on raczej ogólną zasadę.
W przypadku art. 18 dotyczącego ochrony małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny, rodziny i macierzyństwa, widać wyraźnie, że ustawodawca niejako wyciąga przed nawias te instytucje, wskazując na ich szczególny status i wynikającą stąd ich szczególną ochronę. Dlatego stoję na stanowisku, że ewentualna ustawa o związkach partnerskich miałaby poważne wady konstytucyjne i najpewniej prędzej czy później trafiłaby do TK gdzie zostałaby uwalona.
Nie do końca rozumiem. Jeżeli art. 18 dotyczy ochrony małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny, to co ma do tego idea legalizacji związku partnerskiego? Chodzi o to, że nie ma zapisu o związkach partnerskich i stąd brak podstaw aby wprowadzić go w życie? Wdrożenie takiej ustawy wymagałoby zmiany konstytucji?
PS. Możesz mówić do mnie jak do laika, nie mam pojęcia o prawie :)
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Szczerze mówiąc bardzo mi się spodobała wypowiedz Asuryana, trafił można by rzec w 10.
Volomir, dobra można dodać do tego PO'wców ale tez nie wszystkich ;)
Typowe myslenie konserw: albo lewak albo POwiec. No bo przeciez normalny Polak nie moze popierac praw homoseksualistow.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Witia - moim zdaniem wprowadzenie związków partnerskich wymagałoby uprzedniej zmiany konstytucji, ale jak wiadomo cała sprawa jest bardzo kontrowersyjna i także w środowisku prawniczym wywołuje podziały. Swoją drogą wykład z prawa rodzinnego miałem z sędzią TK i ona mówiła podobnie.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Szczerze mówiąc bardzo mi się spodobała wypowiedz Asuryana, trafił można by rzec w 10.
Volomir, dobra można dodać do tego PO'wców ale tez nie wszystkich ;)
Typowe myslenie konserw: albo lewak albo POwiec. No bo przeciez normalny Polak nie moze popierac praw homoseksualistow.
Twierdzisz że tych co wymieniłem nie są normalni? :twisted: :mrgreen:
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Regulus
Cytat:
Witia - moim zdaniem wprowadzenie związków partnerskich wymagałoby uprzedniej zmiany konstytucji, ale jak wiadomo cała sprawa jest bardzo kontrowersyjna i także w środowisku prawniczym wywołuje podziały. Swoją drogą wykład z prawa rodzinnego miałem z sędzią TK i ona mówiła podobnie.
Dobra. Nie do końca rozumiem ideę ale przyjmę że faktycznie jest jak piszesz :)
Pampa
Cytat:
Eee a o co ci chodzi człowieku? Że homosie nie moga sobie ,,zrobić" obywatela? Gdzieś tu napisałem błędnie? I powtarzam sam nie jesteś alfom i omegom Ktoś może miec inny pogląd niż lewacki
Cytat:
Twierdzisz że tych co wymieniłem nie są normalni?
Chłopie, jeżeli faktycznie masz 19 lat ( tak jak wspominał Martin - pretensje do niego ), to cos kiepsko u Ciebie z czytaniem i pisaniem.
Ja rozumiem, że można mieć rozumowanie infantylne i płytkie jak plama po wylanej szklance wody, ale zrozum wreszcie, że ludzie nie dzielą sie na 'lewaków' i 'konserwy', albo według Ciebie - 'lewaków' i 'normalnych'. Takie odzywki na poziomie przedszkolnym świadczą jedynie o Twojej zdolności do pojmowania i analizowania tematu, które jak widać są zerowe.
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
No bo przeciez normalny Polak nie moze popierac praw homoseksualistow.
Normalny Polak to rzuca kamieniami i workami z moczem w homoseksualistów śpiewając przy tym Rotę i machając flagami. Lub też podpalaja wozy TVNu aby zademonstrować swą miłość do Ojczyzny. :P
-
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Witia
Regulus
Cytat:
Witia - moim zdaniem wprowadzenie związków partnerskich wymagałoby uprzedniej zmiany konstytucji, ale jak wiadomo cała sprawa jest bardzo kontrowersyjna i także w środowisku prawniczym wywołuje podziały. Swoją drogą wykład z prawa rodzinnego miałem z sędzią TK i ona mówiła podobnie.
Dobra. Nie do końca rozumiem ideę ale przyjmę że faktycznie jest jak piszesz :)
Pampa
[quote:2g9w6hvk]Eee a o co ci chodzi człowieku? Że homosie nie moga sobie ,,zrobić" obywatela? Gdzieś tu napisałem błędnie? I powtarzam sam nie jesteś alfom i omegom Ktoś może miec inny pogląd niż lewacki
Cytat:
Twierdzisz że tych co wymieniłem nie są normalni?
Chłopie, jeżeli faktycznie masz 19 lat ( tak jak wspominał Martin - pretensje do niego ), to cos kiepsko u Ciebie z czytaniem i pisaniem.
Ja rozumiem, że można mieć rozumowanie infantylne i płytkie jak plama po wylanej szklance wody, ale zrozum wreszcie, że ludzie nie dzielą sie na 'lewaków' i 'konserwy', albo według Ciebie - 'lewaków' i 'normalnych'. Takie odzywki na poziomie przedszkolnym świadczą jedynie o Twojej zdolności do pojmowania i analizowania tematu, które jak widać są zerowe.[/quote:2g9w6hvk]
Takie gadki to zachowaj sobie dla siebie, widać właśnie jak potrafisz dyskutować, tylko obrażając.
Kto tu ma płytkie myślenie trzeba się zastanowić chyba ten który nie potrafi rozróżnić tego co się mówi serio a tego co jest ironią i co nawet napisałem ale ty i tak wolisz się dowalić do tego, gratuluje. Jesteś najwspanialszy :roll: