Catherine:
Rita wyszczerzyła swe białe zęby w pięknym uśmiechu, gdy usłyszała Twą propozycję. Mam ochotę... Dzięki Cathy - rzekła spoglądając na Ciebie radośnie.
Wersja do druku
Catherine:
Rita wyszczerzyła swe białe zęby w pięknym uśmiechu, gdy usłyszała Twą propozycję. Mam ochotę... Dzięki Cathy - rzekła spoglądając na Ciebie radośnie.
Catherine
No to na co czekasz,kładź się wygodnie hihi,tak w ogóle to masz bardzo ładny uśmiech,powinnaś częściej to robić - odparła także nie mogąc powstrzymać własnego uśmiechu
Catherine:
No wiem że ładny, ale nie zawsze jest powód by się uśmiechać... Odparła bardzo skromnie Rita i ułożyła się wygodnie, patrząc wciąż na Ciebie.
Catherine
Zachichotała i delikatnie położyła sobie jej stopę na kolanach i zaczynając ją masować, starając się przy tym ją jak najbardziej rozluźnić....
Catherine:
Rita również zachichotała i przymknęła oczy, rozluźniając się. Po dłuższej chwili, w czasie której dziewczynie zdarzało się zamruczeć kilka razy, położyła drugą stopę na Twym kolanie i znów zaśmiała się radośnie. Cathy... Będę mogła się do was przytulić? Spytała z uśmiechem.
Catherine
Oczywiście,dlaczego zadajesz takie niemądre pytania? My dziewczyny powinnyśmy trzymać się razem hihi - odparła biorąc jej drugą stopę do ręki,naprawdę zdążyła ją polubić - Hmm,chyba jedyna dziewczyna z którą się nie dogaduję to Kersijana,nawet z wycofaną Erillą się kolegowałam....Porozmawiam z nią jak się znów spotkamy,może nie zostaniemy najlepszymi przyjaciółkami ale wypadało by mieć chociaż zwykłe,zdrowe relacje skoro już wszyscy razem w tym siedzimy....
Kersijana
Ale to tylko kąpiel ?... Uśmiechnęła się do księżnej i zdjęła buta....
Kersijana:
To ty ustalasz granice Kersi... Odparła księżna przykucając przy Tobie i łapiąc za dłoń.
Kersijana
Miała wielką ochotę się wykąpać ale ostatnia nauczka z ubraniem nauczyła ją czegoś... Kersi stanęła za Anną... Daj pomogę Ci zdjąć suknię.... Zawołała konia by złożone ubranie włożyć do torby przytroczonej do jego siodła...
Sama tez zdjęła swoją i podobnie jak suknia księżnej schowała ją... Pilnuj jej mój kochany... Pocałowała konia w policzek i wbiegła do wody łapiąc księżną za rękę....
Kersijana:
Anna wbiegła razem z Tobą do wody, z ochotą dając się pociągnąć za rękę. Gdy znalazłyście się w rzece, księżna objęła Cię za szyję i spojrzała w oczy, polewając delikatnie Twe włosy wodą.