Anna de Loiret
Skinęła głową Liothannei i zatrzymała się, krzycząc w stronę Christophe'a oraz Aratheny - zmieńcie konie, dalej będziemy jechać kłusem!
Wersja do druku
Anna de Loiret
Skinęła głową Liothannei i zatrzymała się, krzycząc w stronę Christophe'a oraz Aratheny - zmieńcie konie, dalej będziemy jechać kłusem!
Christophe Leroy
Zsiadł ze swego wierzchowca, po czym przesiadł się na luzaka i zaczął podążać w stronę Anny kłusem.
Anna de Loiret
Christophe, pokaż mi swój miecz - powiedziała łagodnym tonem do giermka.
Christophe Leroy
W porządku, pani... - podjechał do Anny, po czym wyjął swój miecz w pochwy i ukazał go jej trzymając oręż na dwóch dłoniach, by mogła go sobie wziąć do rąk.
Anna de Loiret
Chwyciła mocno miecz Christophe'a w jedną rękę, zakręciła nim młyńca przed jego nosem i powiedziała patrząc na klingę - to dobre ostrze, chcesz być rycerzem... Mój ojciec uczynił cię swym sługą, nie wiem czemu, ale zapewne weźmie pod uwagę me słowo o tobie. A jak ono zabrzmi, zależy od ciebie. Bowiem postaram się zajrzeć do twej duszy, do twego serca. Nie wiem wszak, czy jako plebejusz masz myśli i uczucia, a tylko ten kto je ma godzien jest zostać rycerzem, pamiętaj. Anna podała giermkowi jego miecz.
Arathena
I zostaniesz tym rycerzem,ale paradoksalnie będziesz dalej na usługach możnowładców... bez słowa oglądała całe to zajście z mieczem.
zaczęła przywiązywać swego konia i zaczęłą przygotowywać luzaka do dalszej jazdy.
Alessio - szeptem do Ani
Kochanie,czyżbyś zapomniała skąd i ja się wywodzę? W me uczucia przecież nie wątpisz a wierz mi na słowo że nie jestem wyjątkiem - wyszeptał kładąc rękę na jej policzku a twarz miał pogrążoną w smutku.....
Arathena
Nie każdy z niższych sfer jest tym gorszym i nie każdy z wyższych jest tym lepszym.
życie nas kształtuje, ale to od nas zależy czym potem się stajemy.
Christophe Leroy
Nie wiesz czy mam myśli oraz uczucia jako PLEBEJUSZ? Ciekawie będzie później, ciekawie... - pomyślał słysząc te bzdurne słowa Anny, po czym wziął swój miecz i schował go spowrotem do pochwy - Będę o tym pamiętać, pani... - po czym odsunął się nieco od niej i oczekiwał, aż ruszy dalej, wtem sam ruszy podążając za nią.
Anna de Loiret
Tak, właśnie myślę że jesteś wyjątkowy, albo i wywodzisz się ze szlacheckiego rodu, tylko o tym nie wiesz. Muszę więc sprawdzić, czy Christophe też jest wyjątkiem jeśli ma zostać rycerzem, nigdy nie zapomnę nauk Rolanda, który także wiele mi opowiadał o plebejuszach - odszepnęła ukochanemu i pognała galopem do czasu dogonienia Liothannei, później zwalniając do kłusa.