Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Ja gram sobie kampanię polską, jestem w trakcie podbijania Niemiec, został im tylko Wiedeń. I tu takie faile: podczas oblegania wiednia (w środku król i jakieś 2 oddziały milicji) podszedł do mnie dyplomata i starał się mnie przekonać że ,,Wkrótce zostanę zmiażdżony przez potęgę Cesarstwa Niemieckiego" i mam zostać ich wasalem, co jak co ale koleś chyba za dużo wypił :lol:
A po drugie, jednym z silniejszych państw na mapie jest państwo papieskie :shock: , silniejsi są jedynie mongołowie i ja. Papież polak podbił cały but włoski + genua i Bolonia, a teraz jest w trakcie oblegania miasta Mediolan.
Dodatkowo Papież też chyba za dużo wypił, ten pierwszy papież Gregory. Widać że kaca miał i dla poprawy humoru ekskomunikował pół świata, jedynymi frakcjami pozostającymi w wierze katolickiej zostały : Polska(ja) i Dania. Reszta wszystko ekskomunika :lol: , no może jeszcze szkocja, bo nic nie robiła. na szczęście szybko zmarł i został papieżem polak, który wszystkich do łask przywrócił.
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Bitwa Milan vs HRE niedaleko samej stolicy Milanu. Milan miał świetne położenie na znacznym wzgórzu plus przewagę liczebną, jakość jednostek wyrównana, idealna pozycja defensywna, ja z samego dołu. Co by nie zwiększać niepotrzebnie strat wykręciłem armię by zaszła na wzgórze od boku w takim oddaleniu by katapulty wroga nic mi w międzyczasie nie zrobiły. I tak jak wejdę w ich zasięg będzie trzeba biec a lepiej to robić po prostej a nie pod górkę. No to idę sobie ani stoją w miejscu. Jak wszedłem na wzgórze w końcu, to posłali w moją stronę dwa oddziały katapult bez żadnej osłony, reszta armii stała jak ciołki w zbożu. Wysłałem oddział Rycerzy w zbrojach, skosiłem wszystkich i nakazałem całej armii marsz pod pozycje milańskie. I wtedy zrobili największą z możliwych głupot. Całą armią zeszli z wzgórza zostawiając na nim tylko dwa oddziały chłopskich łuczników. Po chwili łucznicy byli wyrżnieci a moja armia zajmowała wzgórze pod które zeszli Włosi. Moi najemni kusznicy waląc z góry zrobili rzeźnię, reszta już była czystą formalnością. Poziom trudności normalny.
Na wyższych poziomach trudności zdarza AI zachowywać się tak idiotycznie?
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
http://img28.imageshack.us/img28/801...0161248343.jpg
Podajże kiedyś zdarzył mi się atak buntowników i to chyba też tylko w modzie, z tego co wiem taki atak jest niezwykle rzadki. Ale sytuacji żeby oddalona (nie widziałem jej atakując ani nawet szpieg który kręcił się w okolicy jej nie wykrył) armia buntowników ruszyła na pomoc oblężonemu miastu sobie nie przypominam. Mod BC. Możliwe że ta sama armia 2 tury prędzej ruszyła na pomoc temu miastu w walce z Nowogrodem, bo pełna armia Nowogrodu przestała oblegać miasto (żadnej pełnej chorągwi w odległości ruchu od miasta nie ma) a miastowi mocno nie oberwali.
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Normalne w ai z bellum, w podstawce chyba też tak było.
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Ostatnio grałem Francją i, gdzieś tak około 40 tury, Mediolanowi zachciało się Marsylii. Oblega mnie ok. 8 oddziałami, ale moi szpiedzy donoszą, że druga armia już maszeruje im na pomoc. No to zrobiłem wypad. Jakie było moje zdziwienie, kiedy odkryłem, że genueńscy kusznicy zrobili krwawą łaźnię moim rycerzom feudalnym. Bitwa toczy się dalej kiedy zauważyłem, że z oddziału mojej najlepszej kawalerii pozostał :!: jeden :!: rycerz. Odłączył się jakoś od głównej bitwy i błąkał się w okolicach mojej prawej flanki. A jak wiadomo generał zawsze trzyma się lewej flanki, a moja prawa flanka to jego lewa. Jego generałem był zwykły, spieszony kapitan. Mój rycerz odjechał kawałek po czym zawrócił i z impetem uderzył w oddziały wroga. Zabił ok. 8 żołnierzy, w tym wrogiego kapitana. Dwie minuty później wojska wroga zaczęły uciekać. Bohaterski rycerz niestety nie przeżył tej szarży. :(
Innym razem kiedy grałem Francją (znowu) papież zwołał krucjatę na Jerozolimę. Krucjata jak krucjata. Mój król zebrał armię i zdobył Jerozolimę. Dostałem jakąś relikwię i max poparcia u papieża. Kilka tur później zaatakowała mnie Portugalia. W ciągu kilku tur zaatakowały mnie: Mediolan, Hiszpania, Niemcy, Anglia i na końcu dołączyła się Dania. Papież nie miał litości i ekskomunikował wszystkich. :lol:
Innym razem grałem Anglią. Była to jedna z moich pierwszych gier W Medievala. Miałem dość dobrego kupca (6 finansów) i przez wymianę map dowiedziałem się, że duże zyski dają przyprawy z Egiptu. No to wsadziłem go na statek i wysłałem. Płynął baaaardzo długo (tyle czasu, ile jest potrzebne by dopłynąć z Anglii do Egiptu) Gdy w końcu dopłynął dorwał się do tych przypraw i zaczął przynosić zyski. Turę później zmarł ze starości.
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Grając Szkocją zdobyłem całe wyspy brytyjskie. Cearnarvon przemieniłem na miasto, bo za dużo zamków miałem. Garnizon to x4 motłoch góralski (chłopi). Do miasta tego w pewnej turze przypłynęła prawdziwa kopalnia złota. :mrgreen: To znaczy Portugalia zrobiła desant i oblężenie. Nie miałem szans w bitwie, więc wysłałem dyplomatę z Londynu. Chciałem ich przekupić żeby zawarli rozejm i wzmocnić garnizon. Zaproponowałem "wstrzymaj ogień" i już miałem myśleć, co by im tu dąć, żeby się zgodzili. Zaraz, zaraz... sam rozejm propozycja "bardzo hojna". Więc zaproponowałem rozejm jeżeli dadzą mi 5k. "Ledwo odrzucony" ale mieli własną propozycję. "Wstrzymają ogień" i zapłacą mi regularny trybut - 1500 florenów przez 10 tur.^^ Po dziesięciu turach znowu zaatakowali i to samo, tylko suma większa. :D I tak kilka kolejek. W sumie zarobiłem z 80k (na tamte czasy i moje zarobki to DUŻO). :lol:
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
save'em zarzuć, coś nie wierzę. Wprawdzie realne ale bardzo mało prawdopodobne.
Re: Sytuacje interesujące i zabawne
Juz ich sprzątnołem. Robili się upierdliwi. ^^ Ale mi się wydaje, żę to dzięki mojej reputacji - "Rzetelny". Dodam, że po kazdym takim rozejmie stosunki z portugalią się poprawiały.