-
Spytko po łacinie:
Spojrzał się bacznie na rycerza gdy ten przywdziewał zbroję, szczególną uwagę zwracając na to, gdzie odniósł swe rany. Nic jednak nie powiedział dopóki ten nie opuścił namiotu. Ma żona rany w bitwie odniosła Ojcze, mógłbyś Ją opatrzyć należycie?
-
Robert
Skinął mu głową z wyraźną wdzięcznością i pobiegł do namiotu "księdza Charlesa" licząc że to jego znajomy ksiądz,dobrze mu z oczu patrzyło i wiedział że ten dołożył by wszelkich starań by Agnes wyleczyć....
-
Bertrand
Czeka przed namiotem na Spytka, by rzucić mu rękawicę gdy ten wyjdzie.
-
Charles de Tournemire
Tak. Musi jednak ściągnąć swą zbroję, bym mógł obaczyć dokładnie ranę. Widzę, że pani Katarinie odwagi nie brakuje.
-
Katarina
Pomóż mi z tą kolczugą (polski)
Nie wiem nawet czy mocno ranna jestem, ale pieczenie na piersi czułam gdy farysa szablą siekłam....(łacina)
-
Spytko:
Pomógł żonie zdjąć kolczugę.
-
Akurat gdy Katarina zdjęła swą kolczugę, do namiotu wpadł jak burza Robert niosąc na rękach nieprzytomną Agnes.
-
Robert
Uśmiechnęła się do mnie a chwilę potem straciła przytomność i paskudnie upadła,błagam pomóż jej ojcze.... - powiedział zrozpaczonym głosem
-
Katarina
O Boże Co jej? Kasia przerwała rozbieranie i podbiegła do Roberta i Agnes....
-
Spytko po łacinie:
Opatrz Ojcze najpierw Panią Agnes, my zaczekać możemy.