Kersijana
Popatrzyła na księżną... Jak CI się podobam? zapytała cicho, dotykając jej dłoń którą wodziła ją po podbrzuszu...
Wersja do druku
Kersijana
Popatrzyła na księżną... Jak CI się podobam? zapytała cicho, dotykając jej dłoń którą wodziła ją po podbrzuszu...
Kersijana:
Bardzo... Taka piękna, delikatna i gładka... Odparła księżna a jej palce zaczęły schodzić nieco niżej...
Kersijana
Gdy ręka księżnej zbliżała sie do jej kobiecości elfka rozchyliła delikatnie nogi.... Ty tez jesteś piękna i tak pachnąca... Anno, czy my możemy? to nie przystoi....wyszeptała ale nie broniła się przed Anną.
Kersijana:
Nie przystoi? Nie przystoi próbować cieszyć się życiem? Spytała Anna patrząc Ci w oczy na chwilę, ale po tym spuściła wzrok ku Twej kobiecości, a jej delikatna ręka również tam powędrowała powoli i zaczęła Cię po niej masować...
Kersijana
Zamknęła oczy gdy poczuła delikatny dotyk na swej intymności... Pocałuj mnie...Proszę....
Kersijana:
Poczułaś dotyk ciała księżnej, widocznie ta usiadła na Twych nogach a płatki waszych róż zaczęły przyjemnie się ze sobą stykać... Po tym poczułaś jej ciepły oddech na swej twarzy a w końcu pełen namiętności pocałunek na ustach...
Kersijana
Namiętny pocałunek księżnej był tym co elfka teraz chciała. Smakowała delikatnie jej usta a rękoma głaskała ją po pośladkach podwijając jej powoli sukienkę...
Kersijana:
Kersi rozbierz mnie i daj mi upragnioną rozkosz... Szepnęła Ci do ucha Anna, całując po tym Twą pierś...
Kersijana
Podwijała jej sukienkę i gdy księżna miała już pupę na wierzchu zaczęła ją delikatnie ściskać po pośladkach by po chwili czule głaskać... Starała się przyjąć pozycję siedzącą ale tak by Anna nie zeszła z niej... Gdy jej się to udało zaczęła ją całować po szyi i coraz niżej po dekolcie... Sukienkę starała się przy tym zdjąć przez jej głowę...
Kersijana:
Anna zaczęła wzdychać od pocałunków, a gdy zdjęłaś jej sukienkę przez głowę, zmysłowo ocierać się o Twe ciało. Swoimi dłońmi głaszcze czule Twój kark a ustami pieści piersi...