Robert
A co po za śmiercią jest w ziemi świętej? Dziś wygraliśmy ale ilu rycerzy zostało na polu bitwy na zawsze? I myślisz że to koniec? Nie,Saraceni wrócą i to z większą siłą,rycerstwo niejedną bitwę jeszcze stoczy.....
Wersja do druku
Robert
A co po za śmiercią jest w ziemi świętej? Dziś wygraliśmy ale ilu rycerzy zostało na polu bitwy na zawsze? I myślisz że to koniec? Nie,Saraceni wrócą i to z większą siłą,rycerstwo niejedną bitwę jeszcze stoczy.....
Katarina:
Król podszedł jeszcze do Ciebie i rzekł - będę ci to pamiętał, choć sam już nadzieję straciłem, to wiele dla mnie znaczą twe słowa... Żegnaj zatem, żałuję że już nie dane będzie nam się spotkać.
Charles de Tournemire
Początek końca. Lecz na samym początku powiedz mi - widzisz miejsce dla mnie w tej grupie? Nie obraźcie się, lecz ja nie. I chodzi mu to o nasze relacje.
Robert
Ale o czym ojcze mówicie? Może i się złościliśmy na Ciebie ze Spytkiem kilka razy ale nie znaczy to że jakąś urazę większą do Ciebie chowamy....,Charlotte ma wielkie serce dla każdego,Katarina też,a i moja sio....to znaczy Agnes na pewno doceni to jeśli z nami pojedziesz i szanować Cię będzie....,wierz mi ojcze,ona nigdy nie zapomni jeśli kto dla niej co dobrego uczynił,jaka więc Twoja odpowiedź będzie?
Katarina
Nie mów tak Panie... Przykrość mi robisz... Jeśli nie na tym świecie to na Tamtym się spotkamy jeszcze.. Tego nas przecie kościół uczy... Chciał położyć rękę na dłoni króla, ale przypomniała sobie, że mimo iż czasem popełnia gafy to lepiej nie kusić losu...
zamiast tego uśmiechnęła się do niego i znowu ukłoniła, jak to na szlachciankę przystało przed królem....
Wychodząc z namiotu uśmiechnęła się do Strażnika, który tak długo i przyjemnie zabawiał ją rozmową i puściła mu oczko.... (polski) Nauki jakiej byś zaznał a nie do ludzi jak dzikus jaki i zrozumieć nie idzie.. powiedziała bardzo uprzejmie.. Udała się do swoich koni....
Charles de Tournemire
A co z grożeniem mi? Myślicie, że zapomnę o tym, co ten Polak chciał mi uczynić? Bo nie sądze, żeby to był pierwszy i ostatni raz w jego przypadku. A co z resztą? Co się stanie, gdy "Ojciec Charles" coś powie nie tak, bądź zrobi? I co z szacunkiem jeśli chodzi o innych? Bo taki to oto Duńczyk, niejaki Godwyn już mi obiecywał, że nie zostawi mnie w spokoju i obdaruje mnie tymi swoimi żartami - odparł mu stanowczo, po czym spojrzał na Agnes i dodał - A czy na pewno panna Agnes mnie doceni i szanować będzie to o ile mogę prosić, to już zechcę te słowa usłyszeć od niej... Nie obraź się, panie de Modica, za to co powiedziałem, lecz jeżeli byś był w mojej skórze, to na pewno byś podobnie myślał...
Robert
Godwyn to dobry człowiek,to że czasem zrobi głupi żart tego nie zmienia,powinieneś ojcze większą wyrozumiałością względem niego się kierować....,a Spytko....,gwałtowny to mąż,zawzięty,ale czy ma złe serce? Tego powiedzieć nie mogę....i dobrze pójdę po siostrę,ekhm,znaczy Agnes,ale nie myśl wielebny że na kolanach Cie prosić będziemy....
Charles de Tournemire
Gdyby to mi chociaż swej kusi w ramach żartu i sobie ze mnie nie kpił... Nie oczekuję, nie oczekuję... - odparł Robertowi.
Robert
Nic już nie powiedział tylko wyszedł po Agnes uznając że sam nie ma nic więcej księdzu do powiedzenia....
Katarina
Stała tak przez chwilę przy swoich koniach.... Jak masz na imię przystojniaku? Odezwała się do Ogiera... Dasz się dosiąść... Pan Twój pewnie nie miałby za złe... Pogłaskała go delikatnie po szyi... Obeszła go.. A Ty..... Pocałowała go w policzek i zaczęła wkładać nogę w strzemię... Chodź przejedziemy się.... Odważnie dosiadła konia.... Powoli by sprawdzić jak się prowadzi ruszyła.... Miała zamiar pojechać sprawdzić czy znajdzie może ciało Kasima... Nie patrzyła wcześniej czy strzała którą wypuściła dosięgnęła celu, ale nie dawało jej to spokoju... Po drodze postanowiła zabrać ze sobą Męża co by nie jechać sama...
Gdy zbliżają się do miejsca gdzie powinna trafić Saracena zwalnia... Szukając albo ciała, albo śladów, które by mogły świadczyć o tym czy kamraci go zabrali...
Jeśli go trafiła a nie znajdzie ciała to oznacza dwie rzeczy, albo jest ranny albo nie żyje... Brak ciała w obu przypadkach świadczył by o tym, że towarzysze go zabrali, ale to powinna ze Spytkiem widzieć jakieś ślady...
Jeśli znajdą ciało Kasima to je przeszukują....