A to sobie strzelili w jaja koncertowo :D. Biorąc pod uwagę kryptoateizm który Kościół Polski sam sobie stworzył to mogą sobie próbować.
Wersja do druku
A to sobie strzelili w jaja koncertowo :D. Biorąc pod uwagę kryptoateizm który Kościół Polski sam sobie stworzył to mogą sobie próbować.
Wierzyć się nie chce że takie słowa naprawdę padają z ust "polityków". Cały PiS nadaje się do przerzucania kompostu.
Aj tam, przesadzasz :devil:. To mamy po roku rządów Misiewiczów. Pycha, bo już wskoczyli w buty: nie mamy z kim przegrać. I to są wypowiedzi oficjalne. Tylko czekać jak wyciekną rozmowy prywatne, przy alkoholu. Będą hiciorki.
Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze (od jakiegoś czasu tego nie robiłem). Niedawno w końcu mieli "imprezę" na cześć tego, że jeszcze bardziej zadłużyli kraj:
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kra...dow-pis/9s66h5
Co prawda głupio jest mi link do onetu dawać, bo jestem dość sceptycznie nastawiony do tej strony ;)
http://pikio.pl/juz-wkrotce-dlug-pol...ki-urodzinowe/
Jak myślicie, czemu tak dług publiczny wzrósł? Podpowiem, że chodzi o wyrzucanie kasy w błoto.
Głos kogoś kto był przez całe lata bardzo blisko i widzi to nie jako wróg, tylko jako osoba rozczarowana:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prof-...dy-pis/etzvelk
Powiem tak: wyznawcy mają balangę i tego nic nie zmieni. Ci którzy ciągle się cieszą z wyrzucenia PO i PSL od koryta już widzę tu i tam zaczynają mieć kaca. Ciągle to tylko jakiś błysk, że chyba nic się nie zmieniło (zadłużanie, kolesiostwo, propaganda sukcesu etc) a przebudzenie będzie gdy z dobrego (bynajmniej nie doskonałego!) punktu wyjścia pod względem gospodarczym za 3 lata będziemy w czarnej dziurze budżetowej skłóceni ze wszystkimi oprócz eskimosów. (do piewców braci Czechów: lada chwila dowiemy się że plany PiS-u ratowania polskiego górnictwa będą rozłożone na łopatki przez ich donos do Brukseli czym dali im mocny pretekst i argument. Oczywiście i tak wina UE)
http://bi.gazeta.pl/im/17/ea/12/z198...dent-w-USA.jpg
Póki co siedzę w fotelu, popijam browarka przegryzając paluszkami oglądając ten karnawał.
Jak ma to ratowanie wyglądać?Cytat:
plany PiS-u ratowania polskiego górnictwa
Jeszcze więcej dopłat z budżetu na utrzymanie pasożytniczych związków zawodowych?
Zmieniło się, bo pomiędzy rządami PiS i PO, cokolwiek by sądzić o rządzących tej ostatniej partii, różnica jest kolosalna. Inna jest wizja państwa, inne jest podejście do problematyki społecznej, gospodarczej czy polityki zagranicznej. To jest jak ogień i woda, więc nie piszmy, że to jest to samo. Tak nawiasem mówiąc, to ludzie glosując na PiS, chcieli zazwyczaj zasadniczej zmiany - więc ona jest. Skąd więc to narzekanie?:cool:Cytat:
Ciągle to tylko jakiś błysk, że chyba nic się nie zmieniło
Ratowanie musi polegać na restrukturyzacji, czyli zamknięciu sporej części kopalń. Co wiąże się z dodatkowymi wydatkami związanymi z odprawami czy kosztami "technicznymi" itd. Inną kwestia jest to czy obecny rząd będzie w stanie to zrobić. Bo zgodę Unii na pomoc publiczna dla kopalni już dostał.Cytat:
Jak ma to ratowanie wyglądać?
Jeszcze więcej dopłat z budżetu na utrzymanie pasożytniczych związków zawodowych?
Chyba jak pożar i powódź.Cytat:
Inna jest wizja państwa, inne jest podejście do problematyki społecznej, gospodarczej czy polityki zagranicznej. To jest jak ogień i woda,
Jedna i druga partia są bardzo słabe i jednakowo szkodliwe dla Polski.
Część zamknąć, część sprywatyzować tu się wyjątkowo zgadzamy Napoleonie :)Cytat:
Ratowanie musi polegać na restrukturyzacji, czyli zamknięciu sporej części kopalń. Co wiąże się z dodatkowymi wydatkami związanymi z odprawami czy kosztami "technicznymi" itd.
Dodatkowe wydatki zostaną poniesione jednorazowo. Budżet odciążony tymi kosztami z czasem tylko na tym zyska.
Sam wiele razy pisałeś, że skutki takich decyzji są odczuwalne dopiero po jakimś czasie.
To twoje zdanie. Ale na pewno nie można oba ugrupowania porównywać, bo się po prostu nie da.Cytat:
Jedna i druga partia są bardzo słabe i jednakowo szkodliwe dla Polski.
Przy czym o ile dlaczego PiS jest jak "pożar" to widać. Ale dlaczego PO jak "powódź" - tego nie wiem.
Tu nie chodzi o to, czy to ugrupowanie mnie się podoba czy nie. Tu nie chodzi o to czy zgadzam się z jego polityką czy nie. Ale tu chodzi o szkodliwość dla Polski, destrukcję. PO, jak by nie oceniać prowadzoną przez to ugrupowanie politykę, destrukcyjna nie była. Niektóre jej posunięcia można krytykować, ale nie można odmówić instynktu państwowego. Stąd abstrahując od tego jakie kto ma poglądy, to nie ma porównania pomiędzy PO i PiS i nie można obu ugrupowań wrzucać do jednego worka. Jak się komuś PO nie podoba to niech się nie podoba. Ale niech ten ktoś choć minimum obiektywizmu zachowa.
Podwyższanie standardów dzięki dobrej zmianie:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...?ticaid=118224
Dawca imienia epoki, sam Misiewicz doszkala się w Toruniu pod bacznym okiem ojca-dyrektora. Jego powrót będzie bez wątpliwości wejściem smoka :cool:
http://bi.gazeta.pl/im/08/b5/13/z20666632IH,memy.jpg
Ha, PiS znalazł nowy spisek:
http://wyborcza.pl/7,75968,20988452,...-spisek-i.html
Według Prezesa, tylko po to by zrobić mu na złość, przedsiębiorcy nie chcą więcej inwestować i zarabiać :mrgreen:
Wybacz , ale po samym tytule wstępu można wyczuć, że to nie będzie obiektywny news.
Sam stwierdził że "Nie chcą podejmować różnego rodzaju zyskownych przedsięwzięć gospodarczych, bo uważają, że lepiej zaczekać, aż wrócą dawne czasy".
Od 20-tej minuty:
http://vod.tvp.pl/27498955/16112016
Wiadomości też podchwyciły słowa prezesa - http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...l#ge_related=1 - czyli rozpoczyna się cyrk pod nazwą "Co złego to nie my".
Mam nadzieję że Prezes jak drgnie PKB osobiście podziękuje tym samym firmom :devil:
Ale mamy też zapowiedź że jednak kwota wolna od podatku "zostanie zwiększona". Jak to wyglądać będzie w praktyce zaprezentował łatwo i prosto kolega chassepot z historycy.pl:
Ale jak wiemy i tak do niektórych to nie dotrze...Cytat:
A tak wygląda koncepcja podwyższenia kwoty wolnej wg cudownego dziecka ekonomicznego dobrej zmiany
Link vv
Kwota wolna.
Czyli w praktyce dla tych co wykazują najmniejsze - kompletnie niewiarygodne, albo incydentalne dochody. Kwota 11 tys. złotych dochodu brutto (podstawą tu jest kwota dochodu po odjęciu ubezpieczeń społecznych) to roczny dochód do ręki w kwocie 8910,00 zł rocznie czyli 742,00 zł do ręki miesięcznie. Toż to poniżej połowy ustawowej płacy minimalnej.
Inwestujemy w dorabiającą młodzież, albo pracowników sezonowych, albo w bazarki skąd nasz ród. Czyste Radio Erywań: nie w Moskwie a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym a na Newskim Prospekcie, nie auta a rowery i nie rozdają a kradną http://www.historycy.org/style_emoti...t/rolleyes.gif
Z cyklu jak jeszcze bardziej skomplikować system podatkowy ehhh...Cytat:
Ale mamy też zapowiedź że jednak kwota wolna od podatku "zostanie zwiększona". Jak to wyglądać będzie w praktyce zaprezentował łatwo i prosto kolega chassepot z historycy.pl:
A tak wygląda koncepcja podwyższenia kwoty wolnej wg cudownego dziecka ekonomicznego dobrej zmiany
Link vv
Kwota wolna.
Czyli w praktyce dla tych co wykazują najmniejsze - kompletnie niewiarygodne, albo incydentalne dochody. Kwota 11 tys. złotych dochodu brutto (podstawą tu jest kwota dochodu po odjęciu ubezpieczeń społecznych) to roczny dochód do ręki w kwocie 8910,00 zł rocznie czyli 742,00 zł do ręki miesięcznie. Toż to poniżej połowy ustawowej płacy minimalnej.
Inwestujemy w dorabiającą młodzież, albo pracowników sezonowych, albo w bazarki skąd nasz ród. Czyste Radio Erywań: nie w Moskwie a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym a na Newskim Prospekcie, nie auta a rowery i nie rozdają a kradną http://www.historycy.org/style_emoti...t/rolleyes.gif
Ale jak wiemy i tak do niektórych to nie dotrze...
Jakoś nie czuję tego artykułu. Niby Waszczykowski to tuman i gbur, ale bardziej prawdopodobne, że chciał sobie przypisać sukcesy poprzedniej władzy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos....html#MTstream
No to już wiemy co zamiast Caracali :PCytat:
Ale siła Polski leży w polskiej armii, ale siła tej armii jest w waszych rękach i jest w tej wielkiej tradycji, którą symbolizuje Grób Nieznanego Żołnierza (...), ale siłę tej armii stanowi wielka wiara narodu polskiego, najlepiej symbolizowana przez krzyż Jana Pawła II stojący tu, na placu Piłsudskiego - zastrzegł minister.
Jak pisałem, wystarczy usiąść i patrzeć jak zawala się wizerunek dobrej zmiany i jej skutecznych służb specjalnych. To kolejna wpadka po sędzim Trybunału Konstytucyjnego.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rober...y-z-msz/dgmjdx
Jednak żeby nie było za prosto, bo sprawa ma podwójne dno. Swego czasu Waszczykowski (ten pan od cudacznych garniturów
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/36233/waszcz...er_pap625.jpeg
a aktualnie szef dyplomacji który o sobie mówi że nie jest dyplomatą, czyli kompetencje jak najbardziej pasujące w nowe warunki otrzymywania posady) startował w Łodzi na stołek prezydenta miasta (tutaj PiS nie ma nikogo, wcześniej stawiało na Kropiwnickiego) stwierdził ni mniej ni więcej: racja stanu USA to racja stanu RP... Żeby jeszcze było śmieszniej z agentami. Do dziś Antoni nie wyjaśnił po co tłumaczyła pewna tłumaczka powiązana z rosyjską ambasadą w nieruchomości powiązanej z rosyjską ambasadą Raport o rozwiązaniu WSI na język rosyjski (ani w NATO ani w UE nie ma tego języka uznanego w jakimś państwie członkowskim za urzędowy).
No to dalej siedzimy w fotelu i oglądamy cyrk Prezesa.
A był on kiedykolwiek inny? Śmiem twierdzić, że nic się nie zawala - dzieje się to co bardzo łatwo można było przewidzieć. No, może rzeczywiście jest nieco gorzej niż by przewidywało się to rok temu, ale z grubsza uważam, że zaskoczenia nie ma.Cytat:
...wystarczy usiąść i patrzeć jak zawala się wizerunek dobrej zmiany...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,tit...wiadomosc.html
No to czekam na protesty ze strony szeroko rozumianego obozu narodowego. Niektórym wydaje się że jak PiS zmienia prawo pod siebie i przeciwko "komunistom i złodziejom" to właściwie jest ok. No więc informuję, ze jak wróci do władzy (połączenie elektoratów PO i Nowoczesnej, coraz większe wpadki wizerunkowe PiS i pogarszająca się sytuacja w gospodarce pozwala przewidywać taki scenariusz) przedstawicielstwo staruszków z KOD-u (demografia wskazuje na powiększenie się tego elektoratu) to będę się pierwszy śmiał gdy ktoś z plakatem z Degrellem na ścianie zacznie płakać że rząd zdecyduje się na oficjalny rządowy marsz po trasie MN i jeden z drugim łysolem nie będzie miał żadnych argumentów prawnych przeciwko.
Argument: a cykliczność? Wyobraźnia prawodawcy (czytaj->ekipy która aktualnie będzie przy władzy i ma 50%+1 w parlamencie) jest wielka a konstytucyjność ma kontrolować TK który jak wiadomo ma nie sprzeciwiać się aktualnie wybranym pomazańcom narodu. Majstrowanie przy TK jak wiele razy wskazywałem nie zmieni zasad dla PiS-u ale i na przyszłość. Na tym polega największe szkodnictwo dobrej zmiany. Łamanie ostatnich granic przed powrotem do zasad PRL-u. Piotrowicz sprawdza się w pełni.
Fotel, paluszki i mineralna. Śmiech to zdrowie.
Jak to było? W odróżnieniu od rządów PO nie będziemy sprzedawali polskich zakładów zbrojeniowych. O Mielcu już wiemy jak było, o tym pisałem także, ale potwierdzenie się należy:
http://www.defence24.pl/502574,przet...narki-wojennej
Jak to było? Nie będziemy zamykać kopalni. Ok, interesowała mnie opinia Piotra Dudy na kolejne kłamstwo, tym razem wyborcze. Niestety to tylko kolejny Śniadek który krzyczy a jak przychodzi do chwili: sprawdzam zapewne ucieknie na L4... I zapewne już mości sobie fotelik u korytka.
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/szef-solidarnosci-piotr-duda-o-likwidacji-kopalni,667569.html
Minęły 4 miesiące, ale zapewne zdania nie zmienił...
Szczerze? Gdyby tych kłamstw wyborczych było więcej jak z kopalniami to bym się cieszył. A zakłady stoczniowe jeśli mają być w rękach polskich tylko bo to żeby były...Cytat:
Jak to było? W odróżnieniu od rządów PO nie będziemy sprzedawali polskich zakładów zbrojeniowych. O Mielcu już wiemy jak było, o tym pisałem także, ale potwierdzenie się należy:
http://www.defence24.pl/502574,przet...narki-wojennej
Jak to było? Nie będziemy zamykać kopalni. Ok, interesowała mnie opinia Piotra Dudy na kolejne kłamstwo, tym razem wyborcze. Niestety to tylko kolejny Śniadek który krzyczy a jak przychodzi do chwili: sprawdzam zapewne ucieknie na L4... I zapewne już mości sobie fotelik u korytka.
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/szef-solidarnosci-piotr-duda-o-likwidacji-kopalni,667569.html
Minęły 4 miesiące, ale zapewne zdania nie zmienił...
Tylko że widzisz, populizm PiS-u polegał na tym że w czasie wyborów okłamywał ludzi wprost bo wiedział że ludzie lubią być okłamywani jednocześnie recenzując PO ze stoczni i kopalń. Z tej ich nowomowy kopalnie nie zamykano ze względów nierentowności, zresztą tak jak stocznie, tylko na złość ludziom, swym wyborcom. Oczywiście teraz jest zupełnie inaczej :devil: To samo wiek emerytalny. Coś słabo się przebija wysokość emerytur, póki co ludzie są zadowoleni, bo jak zwykle u Polaka wygrywa: jakoś to będzie. Kiedyś do nich dojdzie z czym się to wiąże.
Jeżeli chodzi o kopalnie to rząd dobrej zmiany bez medialnej wrzawy wynegocjował całkiem niezły armagedon górnikom:
Ale Duda jest czym innym aktualnie zajęty.Cytat:
„Rzeczpospolita" dotarła do pełnej decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej wsparcia górnictwa węgla kamiennego prawie 8 mld zł.
Pojawiają się w niej daty zakończenia wydobycia we wszystkich zakładach, dla których przeznaczone są środki. Najszybciej, bo już w IV kwartale tego roku, fedrowanie zakończy się w kopalni Makoszowy, która dostanie też pieniądze na pokrycie strat. Tyle wiemy z przekazu Ministerstwa Energii.
I tak decyzją Komisji uzgodnioną z przedstawicielami Ministerstwa Energii zakład Pokój I (z Polskiej Grupy Górniczej) oraz kopalnia Krupiński (Jastrzębska Spółka Węglowa) mają zostać przekazane do SRK w I kwartale przyszłego roku. Z kolei w II kwartale 2017 r. trafić ma tam zakład Śląsk (z Katowickiego Holdingu Węglowego), a w III kwartale 2017 r. znajdzie się tam zakład Rydułtowy (PGG). Do końca przyszłego roku do SRK zostanie przekazana zaś kopalnia Sośnica (PGG). Decyzja KE uwzględnia też przejście do SRK w IV kwartale tego roku zakładu Jas-Mos (JSW), co już zresztą się stało.
– Uzgodniono, że przekazanie tych kopalń do SRK jest równoznaczne z ich likwidacją, tj. zaprzestaniem wydobycia węgla. Zatwierdzona kwota w większości pójdzie na osłony socjalne dla pracowników. Tylko w przypadku dwóch kopalń – przekazanego już w maju 2015 r. Kazimierza-Juliusza oraz Makoszów pokryte zostaną straty produkcyjne. Ale warunkiem jest także zaprzestanie produkcji w tej ostatniej (to jedyna wydobywająca węgiel kopalnia w SRK – red.) – twierdzi nasze źródło zbliżone do KE.
Zaznacza przy tym, że jakikolwiek inny scenariusz dla tych kopalń wiąże się z koniecznością zwrotu pomocy.
Zdaniem dr. hab. Filipa Elżanowskiego w Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego akceptacja pomocy dla górnictwa jest tylko decyzją kierunkową. Prawdziwe dyskusje z Brukselą zaczną się przy odhaczaniu uzgodnionych punktów dotyczących konkretnych kopalń. – Jeśli w decyzji KE padają konkretne terminy dotyczące zaprzestania produkcji w poszczególnych zakładach, to będą one przez Brukselę egzekwowane. Jednakże kwestią interpretacji jest już to, co zostanie przekazane do likwidacji – twierdzi."
http://www.rp.pl/Wegiel/311249841-Kopalnie...znego.html#ap-1
"W najbliższych latach planowana jest likwidacja 8 oddziałów SRK. Prezentujemy w porządku chronologicznym terminy zaplanowanych likwidacji poszczególnych jednostek spółki:
KWK "Kazimierz Juliusz" – 31.12.2016,
KWK "Rozbark V" – 30.06.2017,
KWK "Anna" – 31.12.2018,
KWK "Mysłowice" – 31.12.2019,
KWK " Boże Dary" – 31.12.2019,
KWK "Brzeszcze Wschód" – 31.12.2019,
KWK "Centrum" – 31.12.2020,
KWK "Jas-Mos" – 31.12.2021.
W czwartek 1 grudnia zdecydowano o przekazaniu do Spółki Restrukturyzacji Kopalń KWK Krupiński. To oznacza, że w przyszłości kopalnia ta zostania zlikwidowana. Specjalny zespół powołany przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego ustalił, że w minionych 10 latach przyniosła ona 971 mln zł strat. Zarząd JSW zapewnia jednak, że żaden z 2200 pracowników kopalni nie straci pracy. Górnicy mają być przeniesieni do innych kopalń należących do spółki lub skorzystać z osłon socjalnych."
http://katowice.gosc.pl/doc/3580624.Kopaln...i-jakie-i-kiedy
http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/kopal...szy_921372.html
"Na pierwszy ogień poszła kopalnia Jas-Mos, działająca w ramach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która pod skrzydła SRK trafiła na początku października. Wydobycie do końca roku ma się zakończyć w Makoszowach. Kolejnych 5 likwidacja czeka w 2017 roku.
W pierwszym kwartale do SRK przejdzie zakład Pokój I z Polskiej Grupy Górniczej oraz Krupiński z JSW. Drugi kwartał to likwidacja kopalni Śląsk z Katowickiego Holdingu Węglowego, trzeci - Rydułtowy (PGG). Do końca przyszłego roku zaś w SRK ma się znaleźć kopalnia Sośnica, również z Polskiej Grupy Górniczej."
http://www.money.pl/gospodarka/unia-europe...,0,2206810.html
Chyba wyciekł harmonogram upadku polskiego górnictwa... http://www.historycy.org/style_emoti...fault/wink.gif Ze stoczniami było podobnie... SLD dał stocznią kasę, a kilka lat pózniej następny rząd musiał je zamykać... http://www.historycy.org/style_emoti...fault/wink.gif Gdzie jesteś Panie Piotrze Duda? W korycie jest aż tak dobrze, że nie chce się wyjść na ulicę... http://www.historycy.org/style_emoti...fault/wink.gif
Najlepsze podsumowanie to słowa Pani premier Szydło...
"Dodawała przy tym, że zamykanie kopalń jest nieuchronne, a za kilka lat Polskę czeka budowa nowych zakładów. - Myślę, że za kilka lat Polska będzie stała przed koniecznością budowy nowych kopalń." http://www.historycy.org/style_emoti...t/rolleyes.gif
http://www.money.pl/gospodarka/unia-europe...,0,2206810.html
https://3.bp.blogspot.com/-1MYMr0I82...91178596_n.jpg
Co by nie myśleć o Smoleńsku miałem nadzieję że z jednego już się skutecznie wyleczyliśmy bo Polak mądry po szkodzie szczególnie przy poniesionych kosztach. Niestety, pewni ludzie niczego się nie nauczyli:
Cytat:
Wypadek prezydenckiego bmw w połowie stycznia. Chaotyczny wylot premier Beaty Szydło z Londynu w ubiegły poniedziałek. Awaria systemu komputerowego embraera 175, którym prezydent Andrzej Duda leciał w zeszły czwartek. Rośnie liczba incydentów z udziałem VIP-ów.
Brazylijskie embraery 175 w biało-czerwonych barwach miały zastąpić po 10 kwietnia 2010 r. niewydolny i opisany za pomocą niejasnych procedur system transportu VIP-ów tupolewami i wysłużonymi jakami. Do niedawna wierzyłem, że on działa. Po hekatombie smoleńskiej chciałem w to wierzyć. Do ubiegłego poniedziałku, gdy na własne oczy przekonałem się, jak głęboko tkwi w nas tupolewizm. Doktryna, w myśl której można podjąć nawet najbardziej absurdalną próbę załatwienia sprawy wagi państwowej bez przewidzenia potencjalnie tragicznych konsekwencji. Lewą ręką przez prawe ucho. Na zasadzie „jakoś to będzie”. Choroba, która – jako jedna z przyczyn – doprowadziła do śmierci 96 najważniejszych osób w państwie na lotnisku Siewiernyj, dała znów o sobie znać w ubiegłym tygodniu. Podczas powrotu szefowej polskiego rządu Beaty Szydło z Londynu. Tym razem za sprawą determinacji kapitana odpowiedzialnego za rejs i brytyjskiej obsługi naziemnej się udało.
Londyn. Ulica Portland Place w handlowej dzielnicy Marylebone. Ambasada RP. Godziny wczesnowieczorne. Dziennikarze, którzy towarzyszyli premier Szydło podczas brytyjsko-polskich konsultacji rządowych, wsiadają do busa, który zawiezie ich na oddalone o 50 km lotnisko w Luton. Słyszałem o dwóch wersjach powrotu do kraju. Pierwsza zakłada, że reporterzy odlecą wojskową casą, tą samą, którą tuż przed południem przylecieli do Londynu. Druga: będzie to rządowy embraer 175. Lot tym pierwszym trwa około czterech godzin, drugi jest krótszy o półtorej godziny.
W terminalu okazuje się, że wygrał wariant numer dwa.
Odprawa. Zajmujemy miejsca na pokładzie. Po kilku minutach wchodzą przedstawiciele rządu. Szybko na jaw wychodzi prosta prawda: dwóch samolotów nie da się zapakować do jednego. Brakuje miejsc. Kilka osób stoi.
Zaczynają się nerwowe negocjacje: kto leci, kto zostaje na casę, która wystartuje za sześć godzin. Pozbycie się nadbagażu w postaci osób stojących nie rozwiązuje problemu. Po krótkiej analizie okazuje się, że samolot nadal jest źle wyważony (większość siedzi z tyłu, z przodu jest salonka z mniejszą liczbą osób). Trzeba zwolnić jeszcze dwa tylne rzędy. W sumie osiem miejsc.
Jeden z ministrów korporacyjnym tonem namawia swoich współpracowników: – Basiu, Wiesiu, Czesiu, Krzysiu (imiona zmienione), wysiądźcie. W odpowiedzi słyszy: – Ale szefie, tylu godzin czekać nie dam rady. Mam problemy z kręgosłupem.
W sumie kobieta musiałaby pozostać na lotnisku jeszcze 6 godzin i cztery godziny spędzić na pokładzie casy.
Stewardesy, zamiast przeprowadzić standardowe procedury bezpieczeństwa, nie ze swojej woli stają się stroną absurdalnej debaty. Michał Karnowski, publicysta tygodnika „wSieci”, nie wytrzymuje i ustępuje miejsca urzędniczce, która ma problemy z kręgosłupem. To jednak za mało, by wyważyć samolot. Polowanie na zbędne kilogramy trwa w najlepsze. Obsługa naziemna w Luton staje się coraz bardziej nerwowa. Nie zgodzi się na wylot źle wyważonego samolotu.
Na pokładzie zbyt ciężkiej maszyny mają się znaleźć: szefowa rządu Beata Szydło, wicepremier Mateusz Morawiecki, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSZ Witold Waszczykowski, szef MSW Mariusz Błaszczak i jeden z najważniejszych oficerów w polskiej armii generał Marek Tomaszycki (VIP-ów jest zresztą znacznie więcej). Przedstawiciele najważniejszych resortów siłowych, premier i jej pierwszy zastępca w źle wyważonym samolocie, który ma zaraz wylecieć.
Nie wierzę, że to wszystko dzieje się naprawdę.
Nie wierzy też kapitan embraera. Zirytowany wychodzi z kabiny i informuje, że nie poleci, dopóki problem nie zostanie rozwiązany. Nie ma jednak osoby, która mogłaby to zrobić. Ktoś podjął decyzję o połączeniu dwóch transportów w jeden, nikt jednak nie chce podjąć decyzji o ich rozłączeniu. Panuje przekonanie, że na pewno da się to wszystko jakoś ogarnąć.
W końcu, po kilkudziesięciu minutach negocjacji, samolot opuszcza grupa ochotników i tych, którzy zostali nakłonieni do wyjścia przez swoich szefów. Jeden z dziennikarzy relacjonuje ministrowi Waszczykowskiemu, o co chodzi w zamieszaniu. Pada określenie: to tupolewizm. Z niemal godzinnym opóźnieniem samolot, w końcu prawidłowo wyważony, odlatuje do Polski. Brytyjska obsługa naziemna oddycha z ulgą.
Właściwie nic się nie stało, wszystko skończyło się dobrze. Zostaje jednak kilka kluczowych pytań:
– Dlaczego na pokładzie tego samolotu znaleźli się jednocześnie: premier, wicepremier, szefowie MSZ, MON, MSW i dowódca operacyjny sił zbrojnych?
– Kto podjął decyzję o połączeniu pokładów?
– Jak obliczył, że dwa samoloty można zmieścić w jednym?
– Dlaczego nie było nikogo, kto mógłby jedną decyzją to wszystko odwrócić?
– Dlaczego pasażerowie najważniejszego w tym dniu samolotu państwa polskiego nie mieli przypisanych miejsc, numerowanych, jak w rejsowym samolocie? (Oznaczone miejsca mają nawet afgańskie linie Kam Air, którymi w przeszłości podróżowałem).
- Jak doszło do rozpisania listy pasażerów? I czy osoba ją rozpisująca znała zasady wyważenia rządowego embraera?
– Dlaczego pilota sprowokowano do zainterweniowania w tej absurdalnej sprawie? (Choć może to i lepiej, bo wykazał się rozsądkiem, za który powinien dostać państwowe odznaczenie).
– Na jakiej zasadzie wyproszono z maszyny osoby pracujące dla rządu, które embraerem przyleciały do Londynu?
Na koniec jeszcze jedno. Pani premier, czterdziestomilionowy naród nie zasługuje na to, by jego liderzy podróżowali w takich warunkach. Sam do dziś nie przepracowałem traumy 10 kwietnia. Jednego jednak jestem pewien: po raz drugi nie byłbym w stanie wyjaśnić swoim synom, dlaczego przez Warszawę, zadrzewioną ulicą Żwirki i Wigury, która kojarzy im się z wylotami na wakacje, suną dziesiątki trumien zawinięte w biało-czerwone flagi.
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/998757,tupolew-katastrofa-wypadki-politycytupolewizm.html
Ja bym rzekł na całe nieszczęście, tym bardziej że nie mogli by już próbować zrzucać winy na Tusk & Co...
Ok, to jak już dowiedzieliśmy się o planach rządu wobec górników i o jego podejściu do zdrowego rozsądku w przypadku lotów popatrzmy co nam szykuje ta jakże lepsza zmiana na przyszły rok. Morawiecki pół prywatnie już potwierdził że 500+ nie ma podstaw w budżecie tylko jest na kredyt. ZUS i bez cofnięcia reformy to był bankrut ale teraz już będzie z górki na pazurki z krachem emerytalnym. Ok, ale skądś trzeba brać na wszystko. Oprócz ciągle nowych zadłużeń budżetowych (rok temu pisałem o rekordowym deficycie i że oczekuję kolejnego rekordu za rok, ale o tym innym razem) jest jeszcze kieszeń obywateli o którą Beatka, Jaruś i Andrzejek tak bardzo się martwi. No więc voila:
http://wolnosc24.pl/2016/12/05/szok-...y-w-2017-roku/
Oczywiście nie po to PiS doszło do władzy by nie pogrozić paluszkiem
http://wolnosc24.pl/2016/12/05/podat...o-nawet-w-prl/
Kwota wolna od podatku, to też pięknie zaklepali
http://www.money.pl/gospodarka/wiado...0,2212626.html
Ale to trzeba czymś przykryć i swój elektorat podgrzać więc nasi posłowie partii jedynie słusznie nami rządzącej ciężko pracują nad pomysłami jak nas ochraniać przed pokusami życia doczesnego
https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/10...sa-w-toku.html
Gajuszu Mariuszu. Punktujesz PiS bardzo merytorycznie, ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na coś innego. A mianowicie na to, że źródłem takiego stanu rzeczy jest podejście tego ugrupowania do instytucji państwa i prawa. Czyli na temat, który pojawił się jako pierwszy przy okazji sporu o TK (ale nie tylko). Nie byłoby takich historii gdyby mechanizm państwa działał sprawnie. Oczywiście problemy zdarzyć się mogą zawsze. Tu jednak mamy do czynienia z sytuacją, gdy mechanizm ten został celowo (?; a może przez ignorancję?) rozregulowany. I po prostu przestaje działać. Prawo tworzy się pod doraźne potrzeby czy osoby a nie mając na względzie całego systemu. Takie podejście MUSI doprowadzić do szeregu niedoróbek, błędów czy decyzji celowych ale z punktu widzenia państwa kuriozalnych i w sumie szkodliwych.
Za 3 lata Polska naprawdę będzie w ruinie, bo owe doraźne prawodawstwo będzie funkcjonować produkując przepisy niezgodne i z konstytucją i podstawowymi założeniami cywilizowanego prawa. A odkręcenie tego będzie długie i kosztowne. To wszystko o czym piszesz ma źródło w chorej wizji państwa prezentowanej przez PiS (i nie tylko przez PiS). I tu leży podstawowy i pierwotny do innych problem.
Napoleonie, podejście PiS-u do prawa wyczerpująco opisuje rozwinięcie skrótu TKM. Co tu więcej dodać?
Ciąg dalszy cyrku z lotem z Londynu. Ponieważ nawet Prezes już wie że ciężko podrzucić to zgniłe jajko dyżurnemu winnemu
http://www.mampytanko.com/img/photos...29170410_0.jpg
i trochę to rzuca światło na rolę Kancelarii Prezydenta 10 04 2010 to zgodnie z zasadą nie moja ręka PiS-owcy widzą inaczej problem zależnie od instytucji, wygrywają póki co ilościowo głosy: nic się nie stało,
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/37117/kempa_pap_625.jpeg
zresztą zgodnie z przewidywaniami. Mimo to słychać głosy - ktoś jednak podjął bzdurną decyzję (czyli Kancelaria Prezydencka, bo akurat w tym wypadku jest nieumoczona i jak coś to będzie przykładem "niezależności" http://forum.totalwar.org.pl/images/...icon_devil.gif prezydenta od rządzącej kliki w trakcie wyborów prezydenckich)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ciag-dalszy-afery-wokol-lotu-polskiej-delegacji-z-Londynu-Beata-Kempa-z-decyzja-pilota-sie-nie-dyskutuje-Bartosz-Kownacki-nie-ma-dwoch-instrukcji-HEAD-PO-sklada-interpelacje,wid,18621074,wiadomosc.html
Zapewne zakończy się tym że jakiś 17-ty podsekretarz stanu (po tygodniach wypierania się przez PiS problemu) weźmie odpowiedzialność na siebie podając się do dymisji tuż po tym jak obieca mu się stołeczek w jakieś radzie nadzorczej.
Nie do końca bym się z tym zgodził, bo moim zdaniem jest to znacznie szerszy problem. Choć oczywiście częściowo owym określeniem TKM można go opisać. Jest tu jednak także obecna nasza polska nieufność do instytucji, także państwa, i czuć zaufanie do "dobrego władcy" który sam osobiście wszystko pozytywnie załatwi. W efekcie psuje się system poszerzając pole działania poszczególnym decydentom, co ma skutki takie jakie ma. Gdyby to było tylko TKM, to pół biedy. ale to jest coś więcej - i biedy z tego powodu też będzie więcej.Cytat:
Napoleonie, podejście PiS-u do prawa wyczerpująco opisuje rozwinięcie skrótu TKM.
To taki sam stek bzdur jak w sytuacji gdy ktoś dziedziczy busa i dalej wozi ludzi do pracy po 25-ciu mimo że jest miejsc 12-ie mimo że np rok temu była masakra po czołówce, ale co tam - winny jest zmarły stryjek...
Ale dla pocieszenia wierzących jeszcze w dobra zmianę. W planach zakupów dla sił powietrznych do końca kadencji pozostają tylko... samoloty dla VIP-ów. Zresztą dwa już wybrano, jeszcze trzeba wybrać 3 kolejne o większym zasięgu.
http://www.defence24.pl/489709,samol...sc-w-2017-roku
Dzięki Gajuszu, czuję się bezpieczniej, wiedząc że MON dba o komfort i bezpieczeństwo naszych VIP-ów.
A już działa :D
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...wiadomosc.html
Albo:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,...wiadomosc.html
Ciekaw jestem jak długo Mysiewicz utrzyma się na stołku pod naporem rozeźlonych oficerów....
Takie to już czasy że niektórzy nie mogą odwiedzić swoich dzieci w szpitalach a inni bawią się z nimi wbrew nakazom,które sami nałożyli na społeczeństwo...
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...azniejsze.html
Bo ona tam była służbowo. Lecz faktycznie dzieciaki jeżdżą sportowo.