Haakon
Spojrzał na nią przyjaznym gestem i zrobił to co mu podyktowała. Jak sobie życzysz.
Wersja do druku
Haakon
Spojrzał na nią przyjaznym gestem i zrobił to co mu podyktowała. Jak sobie życzysz.
Mehir
Chwila, co wy mi wszyscy tak w paradę wchodzicie?
Vira
Widać jednak się rozumiemy. Ehh, przecież ja nie lubię poniżać ludzi... Czemu niektórzy mnie do tego zmuszają. Schowała szablę i podeszła do druida, oczekując na to co dalej los przyniesie.
Kielon
To zabijacie się czy jak, nie każmy patrolowi czekać
Generał do Hanzy, cicho
Słuchajcie, nie mamy czasu na takie sprawy, jak wam się ten Mag nie podoba to każcie mu odejść albo go zabijcie, to drugie zaś nie na oczach patrolu. Patrol też niby możemy wyeliminować, ale byłoby to niezbyt mądre, widzieli, że im pomogliście i powiedzą to innym. Po ich ew. zabiciu, stracimy dobry kontakt. Decydujcie czy ruszacie z nami do garnizonu, ja i karawana tam idziemy. Nie mówcie nikomu kim jestem.
Mehir
Róbcie co chcecie, mam to gdzieś. - schował miecz i odszedł na bok.
Haakon
Wstaje i strzepuje z siebie cały piach. Stoi i czeka na dalsze działania. Coś myśli, że on i druid będą wrogami ze względu na ten jego mały, niewinny żarcik oraz przez to, że w końcu on jest druidem, a niektórzy nie lubią magów...
Kielon do Generała
Ja tam idę z wami i karawaną do obozu wojskowego, a potem do jakiegoś miasta hehe
Vira
Ruszamy, chyba po coś tu jesteśmy.
Isterin
To chodźmy. I tak za długo tu zabawiliśmy.