Podobno Guinness w puszcze smakuje zupełnie inaczej niż powinien [ z beczki ] . W Krakowie jest Irish Pub i tam serwują ten trunek, przejde się kiedyś obczaić jak to smakuje ;]Cytat:
Zamieszczone przez Furvus
Wersja do druku
Podobno Guinness w puszcze smakuje zupełnie inaczej niż powinien [ z beczki ] . W Krakowie jest Irish Pub i tam serwują ten trunek, przejde się kiedyś obczaić jak to smakuje ;]Cytat:
Zamieszczone przez Furvus
Właśnie nie piłem nigdy z nalewaka, zawsze żałowałem pieniędzy. Do tego słyszałem że ten z nalewaka w Polsce nie umywa się do tego na Wyspach ;) Właśnie skończyłem pić Okocim Porter, za dużo słodu karmelowego czy też palonego! Dopiero pod koniec miało to jakiś sensowny smak. Teraz poprawiam Kasztelanem Niepasteryzowanym, niby nic specjalnego, ale nigdy się nie zawiodłem ;)
Panowie a jak jest u Was z Bockiem? Ostatnio dostałem na urodziny od siostry Koźlaka Classica od Barlan Beverages[ jest to mój drugi kontakt z tym piwem, wcześniej od Ambera ] i jednak stwierdzam ze ten gatunek jest nie dla mnie, za gorzkie troszeczku.
Trochę odkopię
Ryży wyspiarze twierdzą, że Guiness nie znosi transportu - najlepiej smakuje na miejscu w pubie. Próbowałem, od tamtej pory jedno z moich ulubionych, no ale nie będę jeździć do Irlandii napić się piwa.Cytat:
Zamieszczone przez chudolf
Z tego co słyszałem, to Guinessy dostępne w Polsce nie są bynajmniej irlandzkie, rozlewają je bodaj w Belgii.. Ja ostatnio skosztowałem tego :
http://www.kiper.net.pl/components/c...f98e90e4cd.png
Bardzo przyjemne piwko na gorący dzień, rozlewane w buteleczkach 0,3l. Dość słodkie i mocne, bodaj 7,5%, przyjemnie orzeźwia, ale raczej nie polecam w większych ilościach na raz, przynajmniej mnie słodki smak w piwie odrzuca po pierwszej butelce i trzeba przepić Kasztelanem :p Ogólnie polecam jako ciekawostkę.
Polecasz picie 7,5% w upalny dzień? Bez jaj :P
W Olsztynie można dostać to piwo za 2 zł :) Swojego czasu sporo się go spożywało ale jak już wspomniał kolega Grogmir lepiej się tym nie upijać. Piwo jest dosładzane i ma sporo procent co daje dość ciekawy smak za naprawdę niewielkie pieniądze.
0.3? Nie rozśmieszaj mnie :P
Ostatnio piłem tak faworyzowaną na zachodzie Coronę. Coś około 4-5%, buteleczka 0.33 i podczas picia wyobraziłem sobie angielskich nastolatków na miękkich nogach po takiej jednej Coronie :lol: Smaku już nie bardzo pamiętam, ale to było coś w stylu słodkich napojów gazowanych.
Próbowałem również polecanego tutaj Paulanera (0.5). Niestety nie odczułem pełni smaku, bo piłem prosto z butelki no i jeszcze byłem po tej Coronie. Takie lekkie piwo w sumie ;) Całkiem dobre.
Raczej lubię koźlaki/bocki, ale bardzo rzadko je piję, bo wolę kilka innych gatunków piwa. Poza tym z Ambera piłem jeszcze na pewno koźlaka z browaru Boss i też był w porządku.Cytat:
Zamieszczone przez chudolf
Piłem raz tego Magnusa, może być, ale nic specjalnego. Do tego dosładzane piwa mają u mnie na starcie duży minus (wyjątkiem są te z dodatkiem miodu).
Piwa pszeniczne, szczególnie te jasne, zawsze są lekkie. O to w nich chodzi ;) Dlatego też uznaje się, że są najlepsze na upały. W przyszłości proponuję pić je ze szklanki, najlepiej przeznaczonej do piw pszenicznych.Cytat:
Zamieszczone przez Nagano
Aaaaw fuck! Właśnie się zorientowałem, że miałem taką szklankę (ale nie wiedziałem jakim piwom jest dedykowana), z tym że zbiła się 2 miesiące temu jakieś. Pozostaje mi picie pszenicy ze zwykłego kufla.Cytat:
Zamieszczone przez Furvus