Charles:
No bo ja... Bo ja szukam tego jedynego no i nie wiem, który właściwy! Odparła Aurora.
Wersja do druku
Charles:
No bo ja... Bo ja szukam tego jedynego no i nie wiem, który właściwy! Odparła Aurora.
Charles de Tournemire
Takimi czynami?
Charles:
A jak mam się w inny sposób przekonać, ojcze? Spytała szczerze zaciekawione, gładząc sobie delikatnie dłonią włosy.
Charles de Tournemire
Będzie to ten, który będzie się starać o Twą rękę... Ofiaruje ci swą miłość, a swoimi czynami będzie chciał przypodobać się Tobie... No i będzie to ten, który wszystko za Ciebie odda i pozostanie przy Tobie, aż do końca - Tracę wiarę w ludzi... Naprawdę. Nie wierzę, by mogła ona o tym nie wiedzieć.
Charles:
Hmm... Ale ojcze, co ja mam zrobić ze swymi nawykami, których nabrałam poprzez swe poszukiwania? Wszak teraz.... Mogę, hm, jak to ująć, ciężko mi walczyć z pokusą...
Charles de Tournemire
Ani nie proponuj nikomu tego więcej, ani to nie przyjmuj takich ofert, a jedynie upieraj się za wszelką cenę, byś tego nie uczyniła i módl się do Boga, by ci przebaczył i aby pomógł ci wrócić na właściwą ścieżkę. Powiem tyle... Nie rób tego więcej, bo i życie możesz sobie tym tylko zmarnować...
Charles:
Postaram się ojcze... A, ale czy mógłbyś powiedzieć panu Oswaldowi o tym? Bo sama mogę nie potrafić odmówić, gdybyś mógł mu dyskretnie przetłumaczyć, że próbuję się zmienić...
Charles de Tournemire
Hmm... Choć jedno mnie zastanawia - co się stanie, jeżeli to on w gniew wpadnie przez to, iż... Pomogłem ci? Wielu to rycerzy spotkałem na swej drodze i wielu to za byle co chciało mnie już ubić...
Charles:
Ojcze, ja ci to wynagrodzę, proszę... Rzekła błagalnym tonem nieco odwijając suknię i odkrywając swe ramię. Po chwili jednak przywróciła się do porządku - och wybacz ojcze, nie tak wynagrodzę. Inaczej jakoś, będziesz potrzebował pewno pomocy w... W obowiązku dbania o kaplicę w Moulins, no proszę ojcze...
Charles de Tournemire
Znasz dobrze pannę Agnes? Powiedz jej ino, żeby upilnowała Ciebie, a ja powiem panu Oswaldowi, iż z jakiś powodów nie możesz do niego dołączyć. Potem trzymaj się od nich wszystkich z daleka i trzymaj się jej. Jakoś to będzie...