Kielon
Tak po coś hehe uśmiechnął się rozmarzony
Wersja do druku
Kielon
Tak po coś hehe uśmiechnął się rozmarzony
Haakon
Taak... Po coś.Mówi po cichu: sam bym się czegoś napił...
Hasan
No to w drogę,dość czasu zmarnowaliśmy. Po czym zwrócił się do maga: Nikt Cię tu niańczyć nie będzie, jeżeli narazisz powodzenie misji bądź nas swoimi głupimi żartami lub nieodpowiedzialnym zachowaniem, osobiście dopilnuję żeby Isterin Cię dostał w swoje ręce. A wierz mi, to nie zakończy się dla Ciebie dobrze.
Haakon
Tak, tak.. Sam już jest gotowy na podróż, czeka tylko na nich. Jest jednocześnie zaniepokojony wynikami tego "żartu", chociaż może po tej gorzale szczęśliwi zapomną o tym a on będzie miał spokój.
Isterin
Uśmiecha się drapieżnie
Haakon
Uniósł brew do góry w odpowiedzi na ten uśmiech i pomyślał: "No pięknie, mordercza Wiewiórka..."
Kwatera główna Strażników Pustyni fort Han
Po dwóch dniach dotarliście do fortu Han, jest tu zajazd dla karawan, poza fortem.
Generał
Do środka wjadą żołnierze i Hasan ze mną, reszta musi zostać z karawaną. Strażnicy są czujni, nie ufają obcym i obawiają się szpiegów. Jakieś protesty?
Techniczny
Ktoś ma inne propozycje?
Vira
Mi to nie wadzi.
Mehir
Jak który będzie niemiły to go pomacam mieczem.
Haakon
Stoi i patrzy się na fort ignorując wszystkich w okół. Nie jest jakoś dla niego interesujący ale woli to niż gapić się cały dzień na piach albo na którąś z osób z grupy, zwłaszcza na Mehira i innych facetów. On raczej głosu nie ma zbytniego i tak w tej całej sprawie, dlatego się nie odzywa.