Gerud Żelazna Pięść
Wszyscy dzielnie walczylim z bandydatami Aldarionie, więc uznałem że każdemu należy się równa część łupu odparł nieco zdziwiony, że musi tłumaczyć tak proste rzeczy.
Wersja do druku
Gerud Żelazna Pięść
Wszyscy dzielnie walczylim z bandydatami Aldarionie, więc uznałem że każdemu należy się równa część łupu odparł nieco zdziwiony, że musi tłumaczyć tak proste rzeczy.
Wszyscy
Ano długi trzeba spłacać powiedział z aprobatą Balrakk. Lud Hobbitonu zawsze mnie zaskakuje swoją odwagą i zaradnością. Jestem ci wiele dłużna panie Geno. odpowiedziała kobieta z uśmiechem i skinęła w podzięce krasnoludowi. Nie to nie jest tak jak myślisz panie Geno, opowiem wszystko ze szczegółami w Bree, to nic wielkiego, przysięgam. odpowiedział Ilberic do Gena. Beregar przeszukał ciało, ale nie ma tam żadnej wiadomości, listu, ni zwoju, jednak przyglądając się Kaithurowi strażnik doznał dziwnego uczucia, jakby widział podobne uzbrojenie, nie wie tylko kiedy i gdzie, jednak wydaję się ono znajome.
Beregar
Widziałaś kiedyś kogoś odzianego w taki sposób? - zagaił Aelin,jednak cały czas jego wzrok był skierowany na truchło mężczyzny,miał nieodparte wrażenie,że przypomina on postać jaką widział w swym śnie
Geno
Już dobrze Ilbericku, wierzę Ci, a nawet jeśli to kłopoty to chyba nie większe niż te z których Cię wyciągnęliśmy przed chwilą westchnął
Wszyscy
Nigdy nie widziałam tak ubranej osoby, ale jego maska, można na takie się natknąć w Szańcu Zmarłych Beregarze, one mają setki lat. Odparła zmartwiona kobieta Ależ to nie są żadne kłopoty, tylko przysługa panie Geno. odpowiedział Ilberic.
Geno
Nie chciał już naciskać przyjaciela, ale ciągle zastanawiał się nad przedmiotem który ową przysługą miał być, tak więc odrzekł Aelin My z jeńcami chyba będziemy już powoli wyruszać, czy według was lepiej zaczekać tutaj aby obóz póki co nie wyglądał na opuszczony, bo wtedy posłaniec może zrejterować, a tak wraz z jeńcami nadamy mu pozory życia, i dopiero po schwytaniu tajemniczego gościa wyruszymy.
Beregar
Setki lat? I teraz nagle powróciły? Nie podoba mi się to...A co do jeńców myślę,że dość już wycierpieli a na wiele nam się nie zdadzą,powinniście ich odprowadzić do miasta.
Aldarion
Geno ma racje zaczajmy się na wysłannika, poczekajmy jeszcze jeden dzień
Myślę że po ew. schwytaniu posłańca i po odprowadzeniu jeńców powinniśmy zajrzeć na Szaniec Umarłych, może banici tylko plądrowali groby i stąd ta maska.
Beregar
Tak,urządzimy zasadzkę wysłannika ale do czego są nam potrzebni jeńcy? Odwiedzenie Szańca Umarłych to bardzo dobry pomysł,może tam znajdziemy jakieś dodatkowe wskazówki.
Geno
No nie wiem, ja jakbym się umówił że spotkam się z kimś na gwarny targu, dotarł na miejsce i nikogo nie usłyszał nawet to przynajmniej bym się zdziwił, więc analogicznie jeśli obóz będzie cichy to posłaniec też może nabrać podejrzeń, ale ja na szpiegowaniu i tajnych posłaniach się mówię, tak tylko mówię co myślę. A tak to z jeńcami poudajemy bandytów, popilnujemy ognia i wtedy posłaniec sam wlezie nam do pułapki