Coz, ja napisze tylko tyle ze dla mnie BC 6.3 w kwesti AI nie poszlo nic do przodu. Nie rozumiem zachwytow na ten temat. Jesli dla kogos lepsze AI jest wtedy gdy nie mozna w zaden sposob korzystac z dobrodziejstw chocby dyplomacji to po co ona jest w grze?, dlaczego komp nie robi destanow, dlaczego komp atakujac miasto nie atakuje 2, 3 flagami naraz mimo iz stoja obok tylko jedna za druga, jest wiele inny przykladow, podstawowe czynniki nie zostaly zmienione. Poziom trudnosci podniosl sie dlatego iz jestesmy tarcza do ktorej wszyscy strzelac chca, no chyba ze oddanie 3 miast po 30 turach sasiadowi aby miec sojusz ktory to nie potrafil przez tyle tur zadnego zdobyc to jest ten szczyt marzen poziomu AI. Nie wspomne takze ze posiadanie takowego sojuszu sprowadza sie do tego ze jest pewien spokoj psychiczny ze akurat z tej strony nas nie zdradza ( chwilowo ) i nic wiecej bo nie odczuwa sie zadnyach innych plusow przyjaznienia sie z kimkolwiek, dlatego zapytam jeszcze raz po co jest dyplomacja w tej grze. Gram Polska na h/h i gra fakt jest miodna jak sie walczy i odnosi skucesy raz bedac w defensywie raz ofensywie jednak gdyby popatzrec wstecz w historie to sojusze, dyplomacja byly podstawa zwyciestwa, tu doprowadzili do tego iz dyplomacja sprowadza sie do zalozenia szlaku handolwego i oddawania miast( jak sie UDA, bo i to nie zawsze ), a to wszystko po to aby podniesc "poziom AI".
