-
Katarina
Opadła zdyszana ale i spełniona na Lubego.... Leżała tak chwile oddychając głęboko. Jesteś najlepszą istotą jaką mogłam sobie wymarzyć....Pocałowała go czule w usta. po chwili..... Będziemy już chyba musieli iść. Rzeczy nasze trzeba pozbierać i do drogi sie szykować. A sam mówiłeś, że trza dowiedzieć sie jeszcze co i jak.... Pomału i niechętnie zaczęła się ubierać w swoje rzeczy...
-
Spytko po polsku:
Także Cię miłuję z całego swego serca Katarino rzekł po odwzajemnieniu pocałunku. Rozwiązał swe nogi i również zaczął się przyodziewać, po czym założył swą kolczugę. Z przyzwyczajenia raczej niż z poczucia zagrożenia. Ano trzeba, nadzieję żywię, że Pani Agnes jeszcze nie zasnęła. Choć pewno sporo czasu minęło od kiedy tu weszliśmy, jednak nie wiem ile, całkowicie straciłem jego poczucie roześmiał się.
-
Katarina
Możemy to powtórzyć i liczyć czas teraz... zaśmiała się.... Jednak gdy była już ubrana podeszła do drzwi. Możesz mi dać tę monetę dla strażnika?
-
Spytko po polsku:
Podał żonie złotą monetę i podniósł jej zbroję. Rzeknij gdzie ją mam odłożyć.
-
Katarina
Strażnikowi ją damy przy zapłacie. Otwarła drzwi i ruszyła w kierunku strażnika
-
Katarina i Spytko spostrzegli strażnika, gdy tylko otworzyli drzwi, dzielnie stał ze swą włócznią by nikt niepowołany nie wszedł do komnaty. A powiadają, że komnata tortur to złowrogie miejsce hehe - rzekł.
-
Katarina
Widzisz jakie bzdury wygadują? zażartowała... Dziękuję Ci żeś dzielnie nas pilnował, oto Twoja zapłata. Podała monetę strażnikowi. Czy kolczugę możemy tu zostawić byś potem ją odniósł na swoje miejsce?
Nam spieszno trochę bo sprawy mamy niecierpiące zwłoki.
-
Spytko po łacinie:
Zależy od rodzaju tortur roześmiał się również. Położył zbroję obok strażnika. A oto i owa kolczuga, którą użyczyła na bitwę ma żona.
-
Niechaj będzie, bywajcie pani i panie - powiedział strażnik biorąc zbroję i wynosząc ją w głąb zbrojowni.
-
Katarina
Bywaj... i ruszyła wraz z mężem do Cytadeli.. Odwróciła się jeszcze na chwilę do strażnika. A... pamiętaj, mnie tu wcale nie było... Uśmiechnęła się do niego i puściła mu oczko....