Catherine
Wskazała mu wolne posłanie a kiedy się na nim ułożył,wzięła szmatkę do ręki,namoczyła ją w wodzie i zaczęła mu delikatnie obmywać ranę....
Wersja do druku
Catherine
Wskazała mu wolne posłanie a kiedy się na nim ułożył,wzięła szmatkę do ręki,namoczyła ją w wodzie i zaczęła mu delikatnie obmywać ranę....
Catherine:
Tristan syknął z bólu, gdy dotknęłaś mu rany ścierką. Wygląda to dość zabawnie, odważny, silny rycerz a tu mniej wytrzymały od kobiety...
Catherine
Przewróciła oczyma,jednak starała się nie wypomnieć mu sytuacji gdy ona zniosła zszywanie z zaciśniętymi zębami.... - Ojej,no dobrze,będę bardziej delikatna....O ile w ogóle się da.... - i w istocie postarała się jeszcze delikatniej obmywać tą ranę
Catherine:
Dobrze, Cathy, proszę, delikatnie, dobrze Cathy? Spytał nerwowo Tristan, a Ty musisz nieźle się powstrzymywać żeby nie wybuchnąć śmiechem... Ale cóż, nie jest tajemnicą, że mężczyźni tylko zgrywają odpornych na ból, a gdy przychodzi co do czego...
Catherine
Przygryzła wargę by nie parsknąć śmiechem,jednak jakoś wytrwała....Zaraz po tym sięgnęła po bandaż i delikatnie obwiązała go wokół jego głowy,choć znów musiała się powstrzymywać by nie wybuchnąć śmiechem bowiem co jakiś czas z jego ust rozlegały się ciche posykiwania....
Catherine:
Tristan odetchnął wreszcie z ulgą ciężko dysząc. Chwycił Twoją dłoń i ją ucałował mówiąc - dziękuję... Posiedzisz chwilę przy mnie?
Catherine
Sprawdziła czy jej przyjaciółki sobie radzą po czym skinęła mu głową i nie wyrywając dłoni rzekła łagodnie - Już dobrze,po wszystkim.... - siedziała tak przy nim przez chwilę w milczeniu po czym postanowiła że mu zaśpiewa,zwłaszcza pamietając jak się skończył ostatni występ.... - Może zaśnie,albo chociaż się uspokoi.... - i zaczęła intonować słowa znanej w ich ojczyźnie pieśni,z każdym wersem zatracając się w śpiewie coraz bardziej....
W krainie Sarleon pośród pól,
Wśród traw zielonoburych
Zachodni z szumem wieje wiatr
I w krąg owiewa mury.
„O, jakąż, wietrze, niesiesz wieść,
Gdy dzień dobiega końca?
Czyś Rogera widział cień
W poświacie lśnień miesiąca?”
„Widziałem - siedem mijał rzek,
Dalekie mijał bory,
Aż wszedł w krainę Pustych Ziem,
Aż krokiem dotarł skorym
Tam, kędy północ rzuca cień...
Nie dojrzą go już oczy -
A może słyszał jego głos
daleki wiatr północy”.
„O, Rogerze, z blanków wież
Patrzyłem w mroczne dale -
Lecz nie wróciłeś z Pustych Ziem,
Gdzie ludzi nie ma wcale”.
Od morza dmie południa wiatr,
Od wydm i skalnej plaży,
Kwilenie szarych niesie mew
I szumem swym się skarży.
„O, jakąż, wietrze, niesiesz wieść,
O, ulżyj mej rozterce:
Czyś Rogera widział - mów,
Bo żal mi ściska serce”.
„Nie pytaj mnie o jego los -
Odpowiem ci najprościej:
Pod czarnym niebem w piasku plaż
Tak wiele leży kości,
Tyle ich płynie nurtem rzek
I ginie w morskiej fali!
Niech ci północny powie wiatr,
Jaką się wieścią chwali”.
„O, Rogerze, tyle dróg
Ku południowi goni.
A ty nie wracasz z krzykiem mew
Od szarej morskiej toni!”
Od wód królewskich wieje wiatr
I mija wodospady -
Z północy słychać jego róg -
Czy przybył tu na zwiady?
„O, jakąż mi przynosisz wieść,
O, powiedz, wietrze, szczerze:
Czyś Rogera widział ślad
Na leśnej gdzie kwaterze?”
„Gdzie Avendor - słyszałem krzyk,
Tam walczył śmiałek młody;
Pęknięta tarcza oraz miecz
U brzegów wielkiej wody.
Ach, dumną głowę, piękną twarz
W młodzieńczych dniu urodzie
Rzek Sarleonu już unosi nurt
Po złoto lśniącej wodzie”.
„O, Rogerze, odtąd z wież
Spoglądać będą oczy
Ku wodospadom grzmiących wód
Rzek Sarleonu na północy”.
Techniczny
Autorska przeróbka na potrzeby sesji,tego utworu Karliene - https://www.youtube.com/watch?v=vDN1...JkELa&index=16 :)
Catherine:
Rycerz słuchał Twej pieśni z uwagą... Dopiero jednak gdy skończyłaś śpiewać, dostrzegłaś że na sali panuje całkowita cisza, a wszyscy przyglądają się Tobie słuchając pieśni. Nagle zaczęli klaskać z uznaniem w dłonie, a Tristan uśmiechnął się i przytulił Cię mocno i czule do siebie.
Catherine
Zawsze lubiła śpiewać dla siebie,cieszyła się jednak z tego że dała odrobinę rozrywki tylu ludziom i pozwoliła im na chwilę zapomnieć o swoich problemach czy ranach....Pozwoliła się także przytulić Tristanowi,jednak zaraz po tym rzekła cicho - Połóż się i spróbuj zasnąć,tak szybciej wrócisz do zdrowia....Ja pomogę dziewczynom,dobrze?
Catherine:
Dobrze księżniczko, tak miło jednak trzymać cię w swych objęciach - szepnął głaszcząc Cię po włosach i wciąż przytulając.