Arathena
To ubij mnie i będziesz miała problem z głowy.
Tylko to potraficie... Wasz honor doprowadził do tego czym jest nasz ród i dobrze o tym wiesz.
Wersja do druku
Arathena
To ubij mnie i będziesz miała problem z głowy.
Tylko to potraficie... Wasz honor doprowadził do tego czym jest nasz ród i dobrze o tym wiesz.
Christophe Leroy
Proszę was, panie... Nie kłóćmy się teraz bo czas nagli, a rozlewu krwi nam nie potrzeba... W każdym razie - wraz z mym panem mieliśmy dojechać do Qunelles by wynająć jakiegoś zwiadowcę. Dotarliśmy do jakiegoś obozowiska kupieckiego na trakcie niedługo przed zmierzchem, a potem mój pan wynajął Arathenę... Więc odkąd ruszyliśmy i dotarliśmy do Miragliano minęły niecałe dwa dni, pani.
Czyli mamy szansę go dogonić po drodze odrzekła giermkowi i odkrzyknęła Arathenie To Wasz brak honoru do tego doprowadził i odmowa wykonania królewskiego rozkazu! Dziwię się ojcu, że chce po tym utrzymywać z Waszym rodem jakiekolwiek kontakty! zamilkła nagle po wykrzyczeniu tych słów.
Anna de Loiret
Dobyła miecza i wykrzyczała - przysięgnijcie, że nie wydacie tej tajemnicy, przysięgnijcie na wszystko co wam miłe!
Alessio
Spojrzał na Liothaneę robiąc wielkie oczy - Królewska córka? To wszystko tłumaczy.....,wiedziałem że jest wielką Panią ale że jest tak ważną personą.....,i ona mnie tak wspaniale traktowała? To jest wręcz niebywałe - natychmiast pokłonił się przed nią w siodle i powiedział wciąż wyraźnie zszokowany - Przysięgam na wszystko co mi drogie i miłe
Christophe Leroy
Córka króla? I to wysokich elfów? Z ciekawymi to osobami pani Anna się zadaje. Więc i trzeba być i dla niej miły i odnosić się z szacunkiem, skoro z królewskiej rodziny... - pomyślał zadziwiony i uczynił to samo co Alessio, po czym odparł Annie - Przysięgam, pani.
Arathena
A czy przysięga dzikuski coś może znaczyć? Odparła
Mogę Cię Pani ...ukłoniła się tylko bez większego entuzjazmu ....przeprosić bo poniosło mnie. Nie jestem Twoim wrogiem, ale poważnie traktuję swoje zadanie. Nie możesz mieć mi za złe tego, i mogę zapewnić tylko, że honor mój każe mi położyć swe życie na szalę by Pannie Annie nic się nie stało. Czy w to wierzyć zechcecie wasza wola....
Im wyższe urodzenie tym większa ignorancja widać... Sama się wyda jak nie będzie umiała się pohamować.
Anna de Loiret
Aratheno, przysięgnij proszę - powiedziała łagodniejszym tonem, gdy usłyszała słowa elfki o położeniu na szali swego życia w jej ochronie. I na cóż mi ten miecz w dłoni, jak nie potrafiłabym na niej go użyć...
Przeprosiny przyjęte i jam Ci wrogiem nie jestem. Choć muszę być pewna, że nikt mego sekretu niepowołanym osobom nie rozpowie. rzekła Liothannea.
Arathena
Odwróciła głowę w kierunku Córki króla Feniksa. Spojrzała jej w oczy by po chwili przenieść wzrok na Annę.
Elfka wie, że takiej przysięgi nie muszę składać by wiedziała, że jej nie wydam. Dla moich braci i sióstr z Lasu nie jestem już rodziną, ale ich los nie jest mi obojętny.
Jeśli jednak dla Ciebie to jest takie ważne to przysięgam na Ishę. Odwróciła na chwilę jeszcze wzrok na Elfkę....