Malacath:
Wezmę wartę jako pierwszy i obudzę Cię za... Dajmy na to 2 godziny. Żeby to coś nas nie zaskoczyło w nocy - rzucił do rycerza.
Wersja do druku
Malacath:
Wezmę wartę jako pierwszy i obudzę Cię za... Dajmy na to 2 godziny. Żeby to coś nas nie zaskoczyło w nocy - rzucił do rycerza.
Malcolm
A nie lepiej żebyśmy wartowali po 4 godziny? Obudzisz mnie w środku nocy i potem ja będę czuwał już do rana.
Kersijana
Wydało jej się przez chwilę, że Erillia jest nie tyle co nie uprzejma, co niegrzeczna... Ale nie zastanawiała się jednak zbytnio czy to jej się tylko wydawało, czy rzeczywiście tak było.
Zwróciła się do Lothirieli. Przyjmij Pani moje zapewnienie o lojalności... To moja wina, że zaskoczyłam Cię i w porę nie zauważyłaś jak zbliżam się do ciebie. Jest coś w czym pomocni możemy być? Obie tułamy się od paru godzin, bez większego celu... Nie wiem ino czy godna jestem...Obie jesteśmy, by z Królową podróżować....
Erilla, Kersijana:
Nie jestem już królową, zapomnijmy więc o tym, kto jest godny, a kto nie, by ze mną rozmawiać Kersijano. Co do proponowanej pomocy... Chętnie bym ją przyjęła w imieniu królewny Beatrice, która już niedługo zamierza otwarcie wystąpić przeciw Sarleonowi. To prawowita następczyni pendorskiego tronu... Pomagam jej od lat, wychowałam jak własną córkę. Nie proszę was o nic, ale wiedzcie, że nadejdzie dzień kiedy będziecie musiały obrać jedną ze stron - rzekła była królowa.
Malacath:
Skinął mu głową i wziął się do stróżowania. Wziął tarczę do ręki i osłaniał się nią przed deszczem. Co prawda całego go nie ochroni, lecz zawsze to coś... A woli nie walnąć się pod kropierz, coby nie usnąć.
Erilla
Czyli pogłoski o rycerzach Gryfa prawdziwe były, no no, zaczyna się robić ciekawie. Mruknęłam pod nosem. Kiedy ta Beatrice zamierza się ujawnić? Kto jest po jej stronie? Zapytałam głośno.
Kersijana
Dla mnie jesteś Pani... Zawsze nią będziesz.... Pomyślała tylko, ale czekała na odpowiedź do łuczniczki.
Erilla, Kersijana:
Kiedy... Już niedługo, zamierzamy zakon Stanowczego Wezwania przeciągnąć na swą stronę. Po stronie Beatrice jest cały zakon Gryfa, nieco poszukiwaczy przygód zewsząd, oraz wygnany Rycerz Brzasku Elrohir. Jeszcze nie mamy szans stawić czoła całej potędze Sarleonu, ale kiedy zakon Stanowczego Wezwania nas wesprze, także Laria się przyłączy. Wtedy wyjdziemy na otwarte pole. Ryzyko jest wielkie, bardzo możliwe że wszyscy przypłacimy to życiem.
Malcolm:
Rita jest tak blisko Ciebie, że stykacie się ciałami. Głowę ma opartą o Twą pierś a jej stopy spoczywają na Twych nogach.
Kersijana
Za sprawę i własne sumienie warto umierać... Dość już chylenia karku i kajania się.... Pani Mówiłaś, że wężowaty i Ciebie tez prześladuje.... Zwróciła się do łuczniczki.... Erillio czy Ty wcześniej słyszłaś już jego ssyk? czy dopiero jak do nas przemówił gdy się pokazał? Od dłużego czasu go nie słyszałam i myślę, że albo odpuścił albo go zgubiłyśmy....
Nie wiem Pani, ale może lepiej by było jakbyśmy przez trochę razem podróżowały. Przynajmniej do czasu aż nie upewnimy się że niebezpieczeństwo minęło.... Elfka miała inny zamiar wprawdzie... Było jej niezwykle miło i sympatycznie spotkać Ją i za wszelką cenę chciała byc blisko niej...
Malcolm
Nie zwracał uwagi na wtuloną Ritę. Dzielił z nią posłanie tylko po to, żeby nie zmoknęli... Chociaż... Starał się zasnąć.