Wielka Brytania jest za słaba żeby stanowiła przeciwwagę dla Austrii. Flotą wojny na kontynencie nie wygrasz.
Wersja do druku
Wielka Brytania jest za słaba żeby stanowiła przeciwwagę dla Austrii. Flotą wojny na kontynencie nie wygrasz.
To zależy. Austria ma porty - można je zablokować, co zmniejszy jej dochody z handlu.
Zmniejszy ale nie powiedziałbym żeby Austria opierała się na handlu zamorskim przy balansowaniu budżetu. Po za tym komputer ma skłonność do brania gigantycznych pożyczek byle tylko dalej prowadzić wojnę więc finansowo go nie zamęczysz.
Yhm - to wyjaśnia, czemu Lotaryngia walczyła ze mną tak zaciekle.
Pytanie - czy warto dokupić któryś z dodatków (Conquest of Paradise/Wealth of Nations/Res Publica/Art of War) czy patche i tak zawierają większość ciekawych zmian?
Kupiłem grę w dniu premiery ale pograłem może z 2 godziny i jakoś odstawiłem a teraz niedawno odpaliłem i mnie wciągnęło :)
Zdecydowanie warto. CoP dla przykładu rozwija kolonizację i daje możliwość wykreowania losowego Nowego Świata.
A ma ktoś pomysł dlaczego grając Ottomanami mając wojnę z Mamelukami mogę zabrać im tylko jedną prowincję, tą o którą wypowiedziałem wojnę, mimo że okupuję im pół kraju? Grę mam oryginalną na steamie ze wszystkimi DLC poza The Art of War.
Może za mało punktów dyplomacji? Chociaż mi się też raz tak zdarzyło - więc może bug?
Myślę, że jest to bug, bo gdybym miał za mało PD to mógłbym chociaż wybrać te prowincje z listy, a tutaj nie mam ich na liście prowincji, które mogę wziąć. No nic, to była trudna wojna przez sojusze Mameluków, a ja prawie nic z niej nie dostanę.
Wszystkie duże DLC wnoszą dużo i wypadałoby je mieć, wystarczy poczekać na promocję - ja wszystkie mniejsze i większe dodatki kupiłem za bodaj 80 zł, a pewnie da się jezscze taniej.