Kersijana:
Rycerz Świtu? Na bogów, nawet ja zapewne nie dam rady skłonić go do posłuszeństwa, oni poważają tylko słowo swojego wielkiego mistrza i Astrei. I jakie propozycje ci składał? Spytała Anna.
Wersja do druku
Kersijana:
Rycerz Świtu? Na bogów, nawet ja zapewne nie dam rady skłonić go do posłuszeństwa, oni poważają tylko słowo swojego wielkiego mistrza i Astrei. I jakie propozycje ci składał? Spytała Anna.
Kersijana
Ramiona jej opadły... Niemoralne... Mówił że chce zajrzeć w zakamarki mej duszy... Już ja wiem dobrze co on sobie chce obejrzeć...Powiedziała zrezygnowana
Kersijana:
Wiesz... Mam wrażenie, że jemu naprawdę chodziło o twą duszę, rycerze tego zakonu potrafią być hm... Dwuznaczni, ale mimo to zazwyczaj nie pragną tego, o co można ich posądzić.
Kersijana
Duszę, dupę a co za różnica,,, obróciła się klnąc już naprawdę wkurzona. Wróciła do świątyni.... Usiadła przed wejściem i czekała czy ów rycerz w ogóle coś zacznie do niej gadać
Kersijana:
Piękną dziś mamy pogodę, prawda, pani? Zagaił rycerz, choć zapewne nie było to to, czego chciałaś...
Kersijana
Ano piękną... Upalna taka,,,,, musi Ci być w tej blaszanej puszce niesłychanie gorąco Panie... Uśmiechnęła się pod nosem bawiąc kosmykiem włosów...
Kersijana:
I tak zawsze rozpala mnie żar Pani, nie baczę więc na gorąc. Mogę stać tu przez trzy dni w bezruchu i w gorszym upale.
Kersijana
Och, Nie wątpię Panie... Oddanie i obowiązek to cechy prawdziwego męża... Kersijana odwróciła się w stronę rycerza... A mnie tam gorąco... cała mokra jestem.... wyciągnęła jakąś szmatkę z torby i wytarła pot z szyi i rozpiętego dekoltu....
Kersijana:
Jeśliś mokra pani, to winnaś pozbyć się części swej garderoby, coby ciało bardziej schłodzić - stwierdził rycerz.
Kersijana
Popatrzyła na niego... Wyciągnęła bukłak z wodą i napiła się. Odrobina wody spłynęła jej z kącików ust spływając mieniącymi się w słońcu kropelkami wody po szyi niknąc między jej jędrnymi piersiami. Nordolka nie rozbierze się przed człowiekiem dobrowolnie... Jako rycerz Panie powinieneś o tym wiedzieć... Co innego przed innym Nordolczykiem.... Tylko Elf może dostrzec piękno w subtelnym opadaniu szaty z rozpalonego młodego ciała... To poezja w najczystszej postaci...