Catherine
Dobrze,zatem będę go nosić.... - odparła z ciężkim westchnięciem na powrót chowając go za kołnierz i odwzajemniając spojrzenie
Wersja do druku
Catherine
Dobrze,zatem będę go nosić.... - odparła z ciężkim westchnięciem na powrót chowając go za kołnierz i odwzajemniając spojrzenie
Catherine:
Tristan cały czas wpatruje się w Twe oczy, głaszcząc też po ramieniu...
Catherine
Zbliżyła się do niego powolnym krokiem,stanęła tak że ich ciała niemalże się stykały,wiedziała że Tristan chce ją pocałować i zaśmiewała się od tego w duchu,jednak kontynuowała swój wredny żart,gdy delikatnie pochylił głowę w jej kierunku chrząknęła mówiąc - Stoisz mi na drodze Tristanie,zapomniałeś odpiąć popręgu....
Catherine:
Ekhem, tak, rzeczywiście Catherine, wybacz - Tristan odsunął się zakłopotany i podrapał nerwowo po głowie, aż zerwał przypadkowo bandaż...
Kersijana
Tak, chodzi o dumę i honor Nordolczyków. Ludzie z natury są zawistni i podstępni... Już zapomniałaś Pani o królestwie co w pieśniach mi moja Matka śpiewała... Jedyne co z tego nam pozostało to właśnie duma i honor... Dla mnie nie jest problemem umrzeć za Adelę i uwierz mi, że jeśli zapłacisz za wejście do tej świątyni to siłą mnie tam będziesz musiała zaciągnąć bo dobrowolnie tam nie wejdę...
Catherine
Tristanie Twój bandaż.... - rzekła chichocząc cicho,po czym odwróciła się do niego tyłem i zaczęła kończyć to co zaczął w międzyczasie pytając - Jak się nazywa Twój przyjaciel?Nie mówiłeś....
Kersijana:
Duma i honor? Naprawdę? Zapomnisz o nich, kiedy będziesz miała własne dzieci i będzie im coś zagrażać... Syknęła Lothiriel i wybiegła ze szpitala. Adela siedzi wtulona w siostrę...
Catherine:
Tristan spróbował sobie przywiązać bandaż znowu, ale nie udało mu się i w nerwach całkiem go zerwał przypadkowo... Jego imię to Haldiel, na cześć wielkiego rycerza, jakim był mój dziad.
Catherine
Kochany jest.... - rzekła i ucałowała go w pysk po czym podeszła do Tristana i powiedziała z politowaniem - Daj,ja to poprawię,jak tak dalej pójdzie to i strupy sobie zerwiesz hihi
Catherine:
Tristan westchnął i dał sobie zawiązać bandaż. Nagle spytał - lubisz taniec, Catherine?
Catherine
Tak....Umiem i lubię,ale nie znam Waszych tańców.... - odparła patrząc na niego przenikliwie z założonymi rękami na piersiach