Catherine:
Nie rozbolały może mej księżniczki nogi od tańca? Spytał, nie stawiając Cię na ziemi.
Wersja do druku
Catherine:
Nie rozbolały może mej księżniczki nogi od tańca? Spytał, nie stawiając Cię na ziemi.
Catherine
Właściwie to jak się trochę zastanowić to jednak bolą.... - odparła przymykając oczy,wiedziała co zamierza i była ciekawa jak umie masować Tristan,wiedziała że mamie i Lilly nie dorówna czy nawet innym jej przyjaciółkom ale nigdy dotąd mężczyzna nie masował jej stóp....
Catherine:
Trzeba więc spełnić rycerski obowiązek - stwierdził i usadził Cię na grzbiecie swego rumaka. Po tym starannie rozłożył na ziemi swój płaszcz, oraz czaprak Haldiela pod głowę, podszedł znów do Ciebie, wziął Cię na ręce i ułożył wygodnie na nim... Usiadł obok Ciebie i zaczął powoli, trochę nieśmiało zdejmować Twe buty... Patrząc Ci w oczy.
Catherine
Czuję że ból powoli przemija,jak tak dalej pójdzie może zniknąć całkowicie zanim zaczniesz hihi - rzekła rozbawiona
Catherine:
Rycerz odwzajemnił uśmiech i przystąpił do dzieła... Położył swe ręce na Twej stopie i zaczął ją masować czule, bardzo sie przykładając, co dało całkiem niezły efekt...
Catherine
Zamruczała cicho,była to dla niej całkiem miła odmiana,choć dalej gdyby miała wybierać wybrała by którąś z sióstr bądź przyjaciółek ale teraz nie myślała o tym tylko rozkoszowała się chwilą - Dwa masaże jednego dnia,nieźle Cathy hihi
Catherine:
Po kilkunastu minutach masażu, rycerz jakby nie mogąc się powstrzymać ucałował czule Twe palce...
Catherine
Westchnęła cicho jednak zaraz wyszeptała patrząc mu w oczy - Tristanie.... - samo słowo niewiele mogło mu powiedzieć jednak ton głosu wskazywał na to że nie chciała by zrobił to ponownie,był nie tyle karcący co dawał do zrozumienia że nie jest na to gotowa....
Catherine:
Tristan spojrzał Ci w oczy, ale usiadł obok Ciebie, łapiąc za dłoń i mówiąc - wybacz mi, ale tak bardzo chciałem ci okazać co czuję czynem a nie słowem... Więcej tego nie uczynię, wybacz...
Catherine
Nie szkodzi....Nie obraziłeś mnie....Ale nie rób tego więcej....Dobrze? - odparła pozwalając się ująć za dłoń