Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Z książek tych autorów przeczytałem:
J.R.R. Tolkien - Trylogię Władcy Pierścieni, Hobbita i Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa.
Andrzej Sapkowski: Saga o Wiedźminie, Żmija.
Moje lenistwo przeszkadza mi w przeczytaniu trylogii husyckiej :|
Zarówno WP jak i Wiedźmin to klasyka fantastyki, aczkolwiek wydaje mi się, że książki o Geralcie z Rivii poruszają bardziej dojrzałe kwestie. Władca Pierścieni dotyczy bardziej uniwersalnych zagadnień: walka dobra ze złem etc.
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Cytat:
Zamieszczone przez Bessieres
Zarówno WP jak i Wiedźmin to klasyka fantastyki, aczkolwiek wydaje mi się, że książki o Geralcie z Rivii poruszają bardziej dojrzałe kwestie. Władca Pierścieni dotyczy bardziej uniwersalnych zagadnień: walka dobra ze złem etc.
Nie tylko to, w Wiedźminie znajdziesz też humor (szczególnie rozwalają gatki krasnoludów i rozmowy Geralta z Jaskrem ;) ), którego niewiele znajdziesz we Władcy Pierścieni. WP jest także napisany trochę dziwnym językiem (może to wina tłumaczenia).
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Tolkiena zacząłem czytać (co prawda troche lipnie bo od 3 części), przeczytałem 50 stron i wymiękłem. Znudziły mnie te opisy itp.
Zaś książki o Wiedźminie bardzo przypadły mi do gustu. Aktualnie kompletuję całą sagę. Czyta mi się bardzo lekko i podoba mi się to, że jest to wszystko takie realistyczne. Nie tylko dobro i zło. Jest większe urozmaicenie i jak dla mnie postaci są bardzo ciekawe.
Z Trylogii Husyckiej przeczytałem tylko pierwszą część i również przypadła mi do gustu. Gdy już skończę Wiedźmaka na pewno kupię owo Trylogię. I jakby nie patrzeć polecam każdemu bo to fajne książki.
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Sapkowi skonczył się hajs na wódkę = Powstanie kolejna książka w świecie Wiedźmina ;)
http://www.radiogdansk.pl/index.php/dok ... wskim.html
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Jakieś konkrety, bo nie chce mi się oglądać wywiadu?
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Czytałem, że Tolkien był głęboko wierzącym katolikiem, uważał, że powieści zawsze powinny mieć dobre zakończenie aby dodawać ludziom otuchy, a inspirację ciągnął również z Biblii. Gość miał świetną wyobraźnie i napisał genialną książkę, ale mimo wszystko "Wiedźmin" był dla mnie dużo ciekawszy, zabawny, z ciekawych perspektyw opisujący wojny (ja widziałem w nim dużo podobieństw do historii europy), czy mający śmieszne fragmenty. Można by z niego nakręcić dobry film... Ale tego się pewnie nie doczekam.
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Szanuje Tolkiena, za sworzony swiat, za "stworzenie" fantastyki takiej jaka znamy dzis. WP przeczytalem, a raczej przemczylem. Z calym szacunkiem, ale uwazam, ze ta ksiazka jest nudna i kiepska! Raczej smiechowa historia, jak to maly "czlowieczek" ratuje zjednoczony swiat... No i to co mnie najbardziej odrzuca to czarno-bialosc postaci. Brrr... wszystko jest takie puste i jednolite. Praktycznie zero barwnosci postaci!
Wiedzmin zas to inna bajka! Barwne postacie, duzo ciekawszy styl pisania, humor i SWOJSKOSC! Moze i bede nazwany heretykiem, ale Tolkien Sapkowsiemu moze buty czyscic! Inna sprawa, ze bez tego pierwszego Wiedzmin by nie powstal;)
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Ale to wcale nie dziwi skoro Sapek za główny cel postawił sobie zarobienie na książce- a Tolkien coś zupełnie odwrotnego... Nie liczył na nic i nikomu nie chciał się przypodobać (no może poza swoimi dziećmi w przypadku Hobbita :) )
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Nie bardzo Cie rozumiem:P tzn. rozumiem treść i to co chciales przekazac tym postem. Nie rozumiem idei, ktora Ci przyswiecala... Co niby ma oznaczac ten post? Ze Tolkien wcale nie jest gorszy, tylko tak wyszlo bo pisal dla siebie, a Sapkowski nie jest lepszym pisarzem, bo tak dobrze mu wyszlo przez pisanie dla pieniedzy?
Re: Tolkien i Sapkowski czyli mistrzowie fantastyki.
Heh, na pewno nie chodzi o wartościowanie jakiekolwiek, bo lepszy/gorszy dla jednego oznacza dla kogoś coś odwrotnego.
To że Sapek bardziej się podoba co widać po wypowiedziach wcześniejszych wynika nie z jakości literatury, ale z dostosowania się pisarza do gustów, trendów jakie chętniej przyswajają czytelnicy. Dlatego nikt normalny nie pisze w dzisiejszych czasach literatury takiej jak Tolkien, licząc na sprzedaż. W czasach post-postmodernizmu także fantasy musi być taka :P vide Wiedźmin czy Gra o tron...
Patrząc jednak po wpływie to Sapek Tolkienowi może buty czyścić ;p Bez Tolkiena nie byłoby Sapka, bo bądźmy szczerzy- jego późniejsze od Wiedźmina dzieła nie są najwybitniejsze...