Zamieszczone przez
Pirx
Ale Seba, właśnie o to chodzi, żeby uczynić granie kawalerią opłacalnym. A nie grać wciąż według zasady: przede wszystkim piechota, a kawaleria i strzelcy jako dodatek.
Na zasadach CoN-owych, czyli max 11 piechoty, max 5 mieczy + sporo wyjątków:
- piechota dla nacji kawaleryjskich jest uzupełnieniem,
- z kolei dla nacji barbarzyńskich piechota jest nadal trzonem armii, a jazda uzupełnieniem.
Czyli mamy różnorodność.
Jak graliśmy szereg turniejów na max 14 piechoty, to zawsze piechota rządziła na polu walki. Może zawodzi mnie pamięć, ale nie kojarzę, żeby kawaleria tam miała decydujące znaczenie. Zasadniczo była uzupełnieniem, istotnym w późniejszej fazie bitwy (przy wjazdach na tyły), ale nie rozstrzygającym o losach bitwy.
Nie mam też nic przeciwko żeby bawić się tylko kawalerią + łukami, jeżeli jakaś nacja może tak skutecznie grać (a takich jest niewiele). To byłoby dodatkowe uatrakcyjnienie rozgrywki.