-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Zdecydowanie Ameryk i Kryżowców. Tą pierwszą za zupełnie nowe realia walki (masowe wykorzystanie broni palnej, oraz jedna z moich ulubionych jednostek - dragoni), zaś drugą za świetny klimat i ciekawy okres (krucjaty, kwintesencja średniowiecza).
Brytyjska mi sie nieco "przejadła", choć przyznam,że kiedyś dużo w nią pykałem. Zaś Krzyżacka wydaje mi się nieco... dziwna (brak w historycznych Bitwy pod Grunwaldem :/ )
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Moja ulubiona to Krzyżacka i Brytyjska. Danią dość łatwo się zarabia kasę, fajnie się gra Litwą od początku wojna z Zakonem i słabsze jednostki (na automacie zawsze z nimi przegrywam). W Brytyjskiej lubię tłuc Anglików, Walią :twisted:
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Rzeczywiście Walia ma ciekawą sytuacje. Małe państewko ale można ta wparować do Anglii że się nie pozbierają. A tak w ogóle to Anglia ma najtrudniej.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Moja ulubiona to Krzyżowców (Egipt) oraz Brytyjska. Grałem Irlandią i fajnie wyzwolić się spod angielskiej okupacji.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Lwie Serce
Rzeczywiście Walia ma ciekawą sytuacje. Małe państewko ale można ta wparować do Anglii że się nie pozbierają. A tak w ogóle to Anglia ma najtrudniej.
Anglia ma najłatwiej ;). Najszybciej można nią wygrać kampanie i przyjemnie się gra.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez seba225
Cytat:
Zamieszczone przez Lwie Serce
Rzeczywiście Walia ma ciekawą sytuacje. Małe państewko ale można ta wparować do Anglii że się nie pozbierają. A tak w ogóle to Anglia ma najtrudniej.
Anglia ma najłatwiej ;). Najszybciej można nią wygrać kampanie i przyjemnie się gra.
Dla takich graczy co mają choćby niewielkie doświadczenie Anglią gra się łatwo. Ale jest zewsząd otoczona, bunt baronów i duże terytorium sprawiają że trzeba lać wrogów których jest w jednej bitwie często po 2 czy 3 razy więcej. Ale to uatrakcyjnia rozgrywkę ;)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
[quote=Lwie Serce]
Cytat:
Zamieszczone przez seba225
Cytat:
Zamieszczone przez "Lwie Serce":33160uf6
Rzeczywiście Walia ma ciekawą sytuacje. Małe państewko ale można ta wparować do Anglii że się nie pozbierają. A tak w ogóle to Anglia ma najtrudniej.
Anglia ma najłatwiej ;). Najszybciej można nią wygrać kampanie i przyjemnie się gra.
Dla takich graczy co mają choćby niewielkie doświadczenie Anglią gra się łatwo. Ale jest zewsząd otoczona, bunt baronów i duże terytorium sprawiają że trzeba lać wrogów których jest w jednej bitwie często po 2 czy 3 razy więcej. Ale to uatrakcyjnia rozgrywkę ;)[/quote:33160uf6]
Anglia ma najtrudniej :P AI w królestwach jest dalej głupiutkie ale ma wielkie bonusy, na najtrudniejszym chyba po jakieś 9000 florenów na ture, a jak kompowi zostanie mniej niż 3 czy 4 prowincje to dodatkowo też coś koło 10000. Grając Anglią mamy najwięcej wrogów, a każdy z osobna ma własny duży bonus więc jest najtrudniej :P Szczególnie na vh :P Bo już np. na normal gdzie bonusy są mniejsze Anglią jest pewno najłatwiej :P
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Wybrałem Amerykańską, pomimo tego, że jest najgorzej dopracowana. Daje za to możliwość odpierania najazdów Europejczyków i karmienia nimi Słońca :twisted:. Przeszedłem ją najwięcej razy ze wszystkich (chyba każdym, poza Hiszpanami, a Majami i Aztekami to po 3-4 razy) i strasznie podoba mi się jej klimat.
Nam drugim miejscu dałbym Krzyżacką za klimat i ogólną przyjemność z gry (oraz możliwość wybicia, aż dwóch frakcji niemieckich :D).
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Kampania Ameryk, a potem Brytyjska.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Zdecydowanie Krzyżacka, za klimat i ilość prowincji do podboju.
Kampania Krucjat jest u mnie na drugim miejscu, gdyż jest trochę za łatwo dla mnie.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
U mnie to w Krzyżackiej troche gorzej z klimatem, nie czuję go za bardzo (Polskę jako jedyną prócz Niemiec nie wzmocniono nowymi oddziałami a byłą okazja).
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
I chyba u Księstwa Nowogrodzkiego też nie ma nowych jednostek (chyba, bo frakcją tą sobie jako jedyną nie radzę w tej kampanii, no może obok Mongołów i Norwegii)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Reznow45
U mnie to w Krzyżackiej troche gorzej z klimatem, nie czuję go za bardzo (Polskę jako jedyną prócz Niemiec nie wzmocniono nowymi oddziałami a byłą okazja).
Z tym klimatem, to według mnie składają się na niego nie tylko jednostki ale również świetna muzyka, nie ma to jak dać rozkaz do ataku swym zakonnikom słysząc klimatyczne śpiewy ;)
Cytat:
I chyba u Księstwa Nowogrodzkiego też nie ma nowych jednostek (chyba, bo frakcją tą sobie jako jedyną nie radzę w tej kampanii, no może obok Mongołów i Norwegii)
Dokładnie nie ma, tylko przekolorowani wojacy Rusi z podstawki ;)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Nie no, racja, na klimat składa się dużo czynników, nie że jak nie ma nowych jednostek to mi się nie podoba ;) Chodzi mi,że Polskę potraktowano trochę po macoszemu, a szkoda ;)
I jeszcze jedno, troche dziwne te bitwy historyczne (wgl w M2K), jakieś mi nie znane (prócz Pejpus, oczywiście).
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Reznow45
Nie no, racja, na klimat składa się dużo czynników, nie że jak nie ma nowych jednostek to mi się nie podoba ;) Chodzi mi,że Polskę potraktowano trochę po macoszemu, a szkoda ;)
We wszystkich częściach TW Polska traktowana jest po macoszemu, więc się nie dziw ;)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Wiem :) ale chodziło mi,że tu była akurat okazja, że Polska mogła być zauważona i podpakowana (motyw walki z Krzyżakami u nas jest do dziś znany, choć pewnie CA mało o ty mwie, jak widać :P ).
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Mnie osobiście najbardziej wkręciła kampania Brytyjska. Może dla tego, że uwielbiam kulturę z wysp?
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Kampania Krzyżowców. Niezwykle klimatyczna i dopracowana. Uwielbiam klimat krucjat :D
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Ameryki. Gra Hiszpanią jest bardzo fajna w amerykańskim, apaczami też się fajnie grało ^^
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Z czworga złego wybieram chyba kampanie krzyżowców swego czasu grało mi się w nią najlepiej,ale Kingdomsy kupiłem ze względu na mody.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez RockMiguel
Z czworga złego wybieram chyba kampanie krzyżowców swego czasu grało mi się w nią najlepiej,ale Kingdomsy kupiłem ze względu na mody.
Żeś takie herezje opowiadasz, że Ciebie już powinni dawno spalić na stosie :D Moją ulubioną jest kampania Krzyżacka. Może mapa nie jest, aż tak wielka i za wiele państw nie dodaje, ale za to klimat podczas gry i ta muzyka jest taka świetna, że się zapomina o takich minusach. Tytułowy Zakon Krzyżacki jest zrobiony wręcz perfekcyjnie. Jednostki są wykonane przecudnie. Gdy pierwszy raz zobaczyłem rycerzy zakonnych to oniemiałem. Te rogi na hełmach, pióropusze, wilki. Jak to nie mieć "respektu" do nich? Reszta kampanii jest zrobiona bardzo dobrze. Mogę się tylko przyczepić do kampanii Brytyjskiej gdzie za bardzo nie było czuć tego klimatu.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
nazgul, nie zapominaj o tym, że poprawiono balans u frakcji ;)
Poza tym podzielam zdanie nazgula co do Krzyżackiej kampanii, mimo że bardzo miło mi się grało w kampanię krucjat.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez RockMiguel
Z czworga złego wybieram chyba kampanie krzyżowców swego czasu grało mi się w nią najlepiej,ale Kingdomsy kupiłem ze względu na mody.
Żeś takie herezje opowiadasz, że Ciebie już powinni dawno spalić na stosie :D Moją ulubioną jest kampania Krzyżacka. Może mapa nie jest, aż tak wielka i za wiele państw nie dodaje, ale za to klimat podczas gry i ta muzyka jest taka świetna, że się zapomina o takich minusach. Tytułowy Zakon Krzyżacki jest zrobiony wręcz perfekcyjnie. Jednostki są wykonane przecudnie. Gdy pierwszy raz zobaczyłem rycerzy zakonnych to oniemiałem. Te rogi na hełmach, pióropusze, wilki. Jak to nie mieć "respektu" do nich? Reszta kampanii jest zrobiona bardzo dobrze. Mogę się tylko przyczepić do kampanii Brytyjskiej gdzie za bardzo nie było czuć tego klimatu.
Jednostki Zakonu są dobrze zrobione fakt, ale jednostki Polski w ogóle nie zmienione, tak samo jak Nowogród przemalowana Ruś z podstawki.Dlatego kampania Krzyżacka nie podoba mi się a ty nazgul nie machaj tak tą pochodnią, bo mam rację.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez RockMiguel
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez RockMiguel
Z czworga złego wybieram chyba kampanie krzyżowców swego czasu grało mi się w nią najlepiej,ale Kingdomsy kupiłem ze względu na mody.
Żeś takie herezje opowiadasz, że Ciebie już powinni dawno spalić na stosie :D Moją ulubioną jest kampania Krzyżacka. Może mapa nie jest, aż tak wielka i za wiele państw nie dodaje, ale za to klimat podczas gry i ta muzyka jest taka świetna, że się zapomina o takich minusach. Tytułowy Zakon Krzyżacki jest zrobiony wręcz perfekcyjnie. Jednostki są wykonane przecudnie. Gdy pierwszy raz zobaczyłem rycerzy zakonnych to oniemiałem. Te rogi na hełmach, pióropusze, wilki. Jak to nie mieć "respektu" do nich? Reszta kampanii jest zrobiona bardzo dobrze. Mogę się tylko przyczepić do kampanii Brytyjskiej gdzie za bardzo nie było czuć tego klimatu.
[/quot
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
pff, jakie inne jednostki, to już zależy od tego co budujesz, jeśli prawie wszędzie stawisz budynki Żmudzinów to będziesz ich miał więcej jak milicji miejskiej i kto niby z zakonu krzyżackiego ma się z tym równać, ich włócznicy są wgniatani przez Żmudzinów w ziemie, mają wysokie statystyki liczbowe ale słabe bonusy. Żmudzini mają szarżę silniejszą niż niejeden oddział konnych. Grając w KO doskonale to widać, Litwa jest potężniejsza od Zakonu, a zakon wiele potężniejszy od reszty świata.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
pff, jakie inne jednostki, to już zależy od tego co budujesz, jeśli prawie wszędzie stawisz budynki Żmudzinów to będziesz ich miał więcej jak milicji miejskiej i kto niby z zakonu krzyżackiego ma się z tym równać, ich włócznicy są wgniatani przez Żmudzinów w ziemie, mają wysokie statystyki liczbowe ale słabe bonusy. Żmudzini mają szarżę silniejszą niż niejeden oddział konnych. Grając w KO doskonale to widać, Litwa jest potężniejsza od Zakonu, a zakon wiele potężniejszy od reszty świata.
Włócznicy zawszę są gorsi od dwuręcznych nawet jeśli są to krzyżaccy włócznicy. A każdy oddział dwuręcznych jest masakrowany przez każdy oddział strzelecki. Więc weźmiesz oddział np: Pruskich łuczników i Żmudzinów nie ma. W KO gdzie bitwy są automatyczne, zgadza się? Wystaw Żmudzinów przeciwko spieszonych zakonnych, już ci topornicy nie będą tacy silni. Od jakiej konnicy Żmudziny mają więcej szarży? Od milicji i zbrojnych na pewno, ale ciężkiej konnicy to już pewien nie jestem. I czy Ty naprawdę myślisz, że jak jedna jednostka u danej frakcji jest według Ciebie OP to frakcja tak samo?
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
pff, jakie inne jednostki, to już zależy od tego co budujesz, jeśli prawie wszędzie stawisz budynki Żmudzinów to będziesz ich miał więcej jak milicji miejskiej i kto niby z zakonu krzyżackiego ma się z tym równać, ich włócznicy są wgniatani przez Żmudzinów w ziemie, mają wysokie statystyki liczbowe ale słabe bonusy. Żmudzini mają szarżę silniejszą niż niejeden oddział konnych. Grając w KO doskonale to widać, Litwa jest potężniejsza od Zakonu, a zakon wiele potężniejszy od reszty świata.
Włócznicy zawszę są gorsi od dwuręcznych nawet jeśli są to krzyżaccy włócznicy. A każdy oddział dwuręcznych jest masakrowany przez każdy oddział strzelecki. Więc weźmiesz oddział np: Pruskich łuczników i Żmudzinów nie ma. W KO gdzie bitwy są automatyczne, zgadza się? Wystaw Żmudzinów przeciwko spieszonych zakonnych, już ci topornicy nie będą tacy silni. Od jakiej konnicy Żmudziny mają więcej szarży? Od milicji i zbrojnych na pewno, ale ciężkiej konnicy to już pewien nie jestem. I czy Ty naprawdę myślisz, że jak jedna jednostka u danej frakcji jest według Ciebie OP to frakcja tak samo?
Spieszeni Ikta, Łotewscy kusznicy, nie wiem jak to jest we własnej bitwie, gdzie każdego doborowego oddziału bierze się 4, a potem koszty rosną, ale szybka łatwa i tania dostępność świetnych jednostek powoduje to, że Litwa jest OP, ma jedynie słabszą ciężką konnicę, i jest OP zwłaszcza gdy porówna się ją do Polski czy Mongołów, od Zakonu równiesz jest silniejsza, te 2 frakcji mają znacznie lepsze jednostki od reszty. Żmudzini mają wysoki poziom obrony mimo braku tarczy, łucznicy owszem zadadzą im straty, ale znowu bez przesady. Jedynie ciężka konnica kopijnicza, ma znacznie lepszą szarżę od nich, reszta jest porównywalna, wiadomo, że szarża piechoty działa tylko na pierwszy szereg, więc lekka konnica i tak ma lepszą szarżę od Żmudzinów na chłopów, bo wybije kilka szeregów, ale za to szarżując na polskich rycerzy Żmudzini zadadzą podobne straty z samej szarży jak ciężka konnica.
Skandynawscy topornicy mają identyczne statystyki,a z tego co pamiętam to ich dostępność jest od twierdzy i wysokiego poziomu baraków, czyli w nielicznych punktach na mapie można ich rekrutować dopiero w dość późnym okresie gry, jest to topowa jednostka Danii, a identycznych Żmudzinów szkolisz więcej niż mógłbyś milicji miejskiej.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
pff, jakie inne jednostki, to już zależy od tego co budujesz, jeśli prawie wszędzie stawisz budynki Żmudzinów to będziesz ich miał więcej jak milicji miejskiej i kto niby z zakonu krzyżackiego ma się z tym równać, ich włócznicy są wgniatani przez Żmudzinów w ziemie, mają wysokie statystyki liczbowe ale słabe bonusy. Żmudzini mają szarżę silniejszą niż niejeden oddział konnych. Grając w KO doskonale to widać, Litwa jest potężniejsza od Zakonu, a zakon wiele potężniejszy od reszty świata.
Włócznicy zawszę są gorsi od dwuręcznych nawet jeśli są to krzyżaccy włócznicy. A każdy oddział dwuręcznych jest masakrowany przez każdy oddział strzelecki. Więc weźmiesz oddział np: Pruskich łuczników i Żmudzinów nie ma. W KO gdzie bitwy są automatyczne, zgadza się? Wystaw Żmudzinów przeciwko spieszonych zakonnych, już ci topornicy nie będą tacy silni. Od jakiej konnicy Żmudziny mają więcej szarży? Od milicji i zbrojnych na pewno, ale ciężkiej konnicy to już pewien nie jestem. I czy Ty naprawdę myślisz, że jak jedna jednostka u danej frakcji jest według Ciebie OP to frakcja tak samo?
Spieszeni Ikta, Łotewscy kusznicy, nie wiem jak to jest we własnej bitwie, gdzie każdego doborowego oddziału bierze się 4, a potem koszty rosną, ale szybka łatwa i tania dostępność świetnych jednostek powoduje to, że Litwa jest OP, ma jedynie słabszą ciężką konnicę, i jest OP zwłaszcza gdy porówna się ją do Polski czy Mongołów, od Zakonu równiesz jest silniejsza, te 2 frakcji mają znacznie lepsze jednostki od reszty. Żmudzini mają wysoki poziom obrony mimo braku tarczy, łucznicy owszem zadadzą im straty, ale znowu bez przesady. Jedynie ciężka konnica kopijnicza, ma znacznie lepszą szarżę od nich, reszta jest porównywalna, wiadomo, że szarża piechoty działa tylko na pierwszy szereg, więc lekka konnica i tak ma lepszą szarżę od Żmudzinów na chłopów, bo wybije kilka szeregów, ale za to szarżując na polskich rycerzy Żmudzini zadadzą podobne straty z samej szarży jak ciężka konnica.
Skandynawscy topornicy mają identyczne statystyki,a z tego co pamiętam to ich dostępność jest od twierdzy i wysokiego poziomu baraków, czyli w nielicznych punktach na mapie można ich rekrutować dopiero w dość późnym okresie gry, jest to topowa jednostka Danii, a identycznych Żmudzinów szkolisz więcej niż mógłbyś milicji miejskiej.
Chyba Cię nie przekonam. Będziesz uparcie twierdził, że Litwa jest OP nawet gdy wypisze najbardziej wymyślne argumenty. Ostatnia moja odpowiedź: Kawaleria jest najważniejszą jednostką w M2, żmudzcy mają 14 obrony więc to jest bardzo mało, łotewscy nie mają "pocisków dalekiego zasięgu", żmudzcy kosztują 440 florenów czyli nie, aż tak tanio, po 4 salwach chłopskich łuczników tracą 30 wojaków, nadal nie wypisałeś dlaczego Litwa jest potężniejsza niż Polska, topornic Sami kosztują 330 florenów i mają bardzo zbliżone statystyki do Żmudzkich.
Dziękuję za dyskusję.
PS:. Również*
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
[quote=nazgul3456]
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez Piter
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Zamieszczone przez "Piter":bnya6xfc
Balans frakcji jest koszmarny, Litwa jest tak przypakowana, że to aż niesamowite, Żmudzcy topornicy są dostępni w każdym gównianym mieście, a mają takie same staty jak najlepsza piechota Skandynawów z cytadeli (różnią się jedynie tym, że mają modele, w których wyglądają na gorzej opancerzonych). Ale i tak ta kampania ma w sobie to coś :)
No, ale Litwa musi mieć coś by wygrać z zakonem. Jakby Litwa miała wszystkie jednostki słabe to prawie nikt by jej nie używał. To jest właśnie balans frakcji. Zakon ma potężną kawalerię i piechotę, ale za to wolną i mało mobilną. Litwa ma szybkie i mobilne jednostki, ale większość to jest słabizna. Jeśli ktoś nie umie z tych cech korzystać to na pewno daną frakcją nie wygra. A najlepsza piechota Skandynawów to piechurzy z Gotlandi, a akurat oni mogą każdy oddział piechoty wykosić bez większych strat. Wracając do Litwy, pewnie uważasz, że Wybrańcy Giltin są za silni, tak są silni, ale przy byle ostrzale giną prędko i za to jest ich mało w oddziale.
pff, jakie inne jednostki, to już zależy od tego co budujesz, jeśli prawie wszędzie stawisz budynki Żmudzinów to będziesz ich miał więcej jak milicji miejskiej i kto niby z zakonu krzyżackiego ma się z tym równać, ich włócznicy są wgniatani przez Żmudzinów w ziemie, mają wysokie statystyki liczbowe ale słabe bonusy. Żmudzini mają szarżę silniejszą niż niejeden oddział konnych. Grając w KO doskonale to widać, Litwa jest potężniejsza od Zakonu, a zakon wiele potężniejszy od reszty świata.
Włócznicy zawszę są gorsi od dwuręcznych nawet jeśli są to krzyżaccy włócznicy. A każdy oddział dwuręcznych jest masakrowany przez każdy oddział strzelecki. Więc weźmiesz oddział np: Pruskich łuczników i Żmudzinów nie ma. W KO gdzie bitwy są automatyczne, zgadza się? Wystaw Żmudzinów przeciwko spieszonych zakonnych, już ci topornicy nie będą tacy silni. Od jakiej konnicy Żmudziny mają więcej szarży? Od milicji i zbrojnych na pewno, ale ciężkiej konnicy to już pewien nie jestem. I czy Ty naprawdę myślisz, że jak jedna jednostka u danej frakcji jest według Ciebie OP to frakcja tak samo?
Spieszeni Ikta, Łotewscy kusznicy, nie wiem jak to jest we własnej bitwie, gdzie każdego doborowego oddziału bierze się 4, a potem koszty rosną, ale szybka łatwa i tania dostępność świetnych jednostek powoduje to, że Litwa jest OP, ma jedynie słabszą ciężką konnicę, i jest OP zwłaszcza gdy porówna się ją do Polski czy Mongołów, od Zakonu równiesz jest silniejsza, te 2 frakcji mają znacznie lepsze jednostki od reszty. Żmudzini mają wysoki poziom obrony mimo braku tarczy, łucznicy owszem zadadzą im straty, ale znowu bez przesady. Jedynie ciężka konnica kopijnicza, ma znacznie lepszą szarżę od nich, reszta jest porównywalna, wiadomo, że szarża piechoty działa tylko na pierwszy szereg, więc lekka konnica i tak ma lepszą szarżę od Żmudzinów na chłopów, bo wybije kilka szeregów, ale za to szarżując na polskich rycerzy Żmudzini zadadzą podobne straty z samej szarży jak ciężka konnica.
Skandynawscy topornicy mają identyczne statystyki,a z tego co pamiętam to ich dostępność jest od twierdzy i wysokiego poziomu baraków, czyli w nielicznych punktach na mapie można ich rekrutować dopiero w dość późnym okresie gry, jest to topowa jednostka Danii, a identycznych Żmudzinów szkolisz więcej niż mógłbyś milicji miejskiej.
Chyba Cię nie przekonam. Będziesz uparcie twierdził, że Litwa jest OP nawet gdy wypisze najbardziej wymyślne argumenty. Ostatnia moja odpowiedź: Kawaleria jest najważniejszą jednostką w M2, żmudzcy mają 14 obrony więc to jest bardzo mało, łotewscy nie mają "pocisków dalekiego zasięgu", żmudzcy kosztują 440 florenów czyli nie, aż tak tanio, po 4 salwach chłopskich łuczników tracą 30 wojaków, nadal nie wypisałeś dlaczego Litwa jest potężniejsza niż Polska, topornic Sami kosztują 330 florenów i mają bardzo zbliżone statystyki do Żmudzkich.
Dziękuję za dyskusję.
PS:. Również*[/quote:bnya6xfc]
Mówił chłop do obrazu, a obraz ni razu.
Przekonałbyś mnie gdybyś umiał dobrać argumenty, ja tu mówię o kampanii, a nie o własnej bitwie gdzie bierzesz max 4 oddziały każdego typu, Ty w ogóle nie słuchasz co się do Ciebie mówi, a na koniec strzelasz focha jak baba.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Mówił chłop do obrazu, a obraz ni razu.
Przekonałbyś mnie gdybyś umiał dobrać argumenty, ja tu mówię o kampanii, a nie o własnej bitwie gdzie bierzesz max 4 oddziały każdego typu, Ty w ogóle nie słuchasz co się do Ciebie mówi, a na koniec strzelasz focha jak baba.
Aha, czyli według Ciebie zakończenie dyskusji jest równe z fochem? Ty też mnie nie przekonałeś, w każdym swoim poście piszesz te same argumenty więc tymi samymi argumentami ja Ci odpowiadam. Nigdzie też nie wspomniałem o multi, ani o własnej bitwie. Wspomniałem tylko, że bitwa jest ważniejsza od kampanii, a to, że w automatycznych bitwach komputer wygrywa Litwinami to jest inna sprawa. I w sumie wychodzi, że Ty też mnie w ogóle nie słuchasz Ja też mogę użyć tego przysłowia "Mówił chłop do obrazu, a obraz ni razu" Nie będę dalej ciągnął tej dyskusji.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Piter, z tego, co piszesz można wywnioskować, że niby Litwa jest OP - a to całkowita bzdura. Żmudzkich można łatwo wyeliminować łucznikami, łotewscy łucznicy nie mają takiego dużego zasięgu, a kawaleria jest naprawdę cienka. Wiadome jest, że to kawaleria stanowi siłę na polu bitwy, a nie piechota sama ;)
Poza tym wnioskuję, że najpewniej bitwy grasz na automatycznym, stąd te wygrane.
Do tego dochodzi fakt, że Żmudzcy mają takie same statystyki jak Topornicy Sami, lecz są drożsi. I nie mówię tego wbrew pozorów z doświadczeń na multi, bo wiadomo, że jednostki pow. 5 tego samego oddziału kosztują coraz drożej, a z punktu widzenia gracza, który gra w kampanię.
Wracając do argumentu - Litwa jest OP - rozśmieszyłeś mnie :lol:
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez nazgul3456
Cytat:
Mówił chłop do obrazu, a obraz ni razu.
Przekonałbyś mnie gdybyś umiał dobrać argumenty, ja tu mówię o kampanii, a nie o własnej bitwie gdzie bierzesz max 4 oddziały każdego typu, Ty w ogóle nie słuchasz co się do Ciebie mówi, a na koniec strzelasz focha jak baba.
Aha, czyli według Ciebie zakończenie dyskusji jest równe z fochem? Ty też mnie nie przekonałeś, w każdym swoim poście piszesz te same argumenty więc tymi samymi argumentami ja Ci odpowiadam. Nigdzie też nie wspomniałem o multi, ani o własnej bitwie. Wspomniałem tylko, że bitwa jest ważniejsza od kampanii, a to, że w automatycznych bitwach komputer wygrywa Litwinami to jest inna sprawa. I w sumie wychodzi, że Ty też mnie w ogóle nie słuchasz Ja też mogę użyć tego przysłowia "Mówił chłop do obrazu, a obraz ni razu" Nie będę dalej ciągnął tej dyskusji.
No i to jest foch! Odpowiedziałem Ci na argumenty, umiejętność czytania ze zrozumieniem ponoć ostatnimi laty przeżywa poważny regres ale nie sądziłem, że jest aż tak źle. Wy panowie macie własne teorie, już kilkukrotnie ich uświadczyłem, zawsze sądziłem, z zasady, że Litwa ma słabe wojsko, bo się tak z historią kojarzyło, ale jak się rozegra kampanie różnymi frakcjami to czuć różnicę.
Kusznicy łotewscy to jest porównanie do kuszników chłopskich jeżeli chodzi o poziom dostępności, żmudzcy topornicy, spieszeni Ikta i wybrańcy Gilitin to trzon litewskiej armii, którą uzupełnia ciężka konnica, gorsza od zachodniej prawda, ale- po raz setny powtórze, po 15 turach możemy w większości osad szkolić Żmudzkich toporników, identycznych skandynawskich po 40? w jednym pkt, jeżeli podbijemy Norwegie, w dwóch. Rozumiecie? Co to znaczy OP? OP to jest gracz przez głupotę AI, ale z frakcji Litwa zdecydowanie do jakieś 100 tury jest OP.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Użytkownicy przeglądający to forum: DMageA, ituriel32, nazgul3456, Piter, Wald i 0 gości
Medkowy dział przeżywa drugą młodość :mrgreen:
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Eh mogli byście się tak nie cytować non stop, bo czyta się to głupio.
A czy to ważne jest aż tak bardzo, by się bezsensownie spierać o jakąś jednostkę...
Mi się najlepiej w kampanii krzyżackiej grało Polską. Zakonem zagrałem może za 2 razy. Litwą próbowałem częściej ale wciry zbierałem, za delikatne są te ich jednostki, i jazda taka słaba mi się jakoś wydawała. Hehe przy Mongołach i Ruskich.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
[spoiler:2ya47f8p]Żmudzcy mają takie same statystyki jak Topornicy Sami, lecz są drożsi[/spoiler:2ya47f8p]
Nie, nie mają! :D Litwa wydaje się słaba, ale jak się na dłużej zastanowi co dokładnie warto pobudować, to ma ciężką, silną armię.
Jedyną polską jednostką piechoty mogącą się równać ze Żmudzinami jest polskie rycerstwo, które w starciu jeden na jeden dostaje spory wpier... . Polska może ich szkolić jedynie w cytadeli.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
A Straż Dievesa (czy jakoś tak) tylko pozornie jest słaba, to wbrew pozorom też niezła ciężka konnica, ale nie jest już aż tak łatwo dostępna :)
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
1. Grając Litwą można wygrać jak każdą inną frakcją bez problemów ;)
2. Litwę bez problemów wgniatałem w ziemię Krzyżakami.
3. O ile pamiętam, to na multi sporo razy dostałeś po łbie. Jak chcesz, to jutro możemy zrobić sparing Litwa vs Krzyżacy (dokładnie zgadamy się na PW) i Ci pokażę, że Litwa wcale nie jest taka potężna. Poza tym widzę, że Litwę wychwalasz, jak jakiegoś Boga...
4. Na automatycznych bitwach to i ja umiem grać.
-
Re: Jaka jest wasza ulubiona kampania ;)
Cytat:
Zamieszczone przez DMageA
1. Grając Litwą można wygrać jak każdą inną frakcją bez problemów ;)
2. Litwę bez problemów wgniatałem w ziemię Krzyżakami.
3. O ile pamiętam, to na multi sporo razy dostałeś po łbie. Jak chcesz, to jutro możemy zrobić sparing Litwa vs Krzyżacy (dokładnie zgadamy się na PW) i Ci pokażę, że Litwa wcale nie jest taka potężna. Poza tym widzę, że Litwę wychwalasz, jak jakiegoś Boga...
4. Na automatycznych bitwach to i ja umiem grać.
Na multi to ja grałem może z 5 razy przez całe życie dlatego cały czas podkreślam, że nie mówię o bitwach multi, tylko o kampanii
http://www.kiepy.pl/uploads/2011_03/...Japierdole.jpg
Jeżeli Ty grałeś dużo to musiałbyś być totalnym kretynem żeby sobie nie poradzić z nowicjuszem i co to Ci ma udowodnić, czuję się jakbym się kłócił z gimbusem... w sumie to możliwe.