Cytat:
Podsumowując to gra na 8kę - potencjał jest, ale jak już pisał Volomir "skupiono się na tym, żeby gracz odbył nostalgiczną podróż, a nie na tym żeby gra była po prostu niezapomnianym przeżyciem."
Miło przeczytać, że ktoś się czasem ze mną zgadza;)
Cytat:
Skończyłem (44h przy prawie wszystkich zadaniach) - początek jest super, ale przy końcówce trochę się nudziłem i jakoś też tak szybko się skończyło główne zadanie. NIestety pod koniec widać, że drugie "duże miasto" (Twin Elms) jest dużo słabsze od pierwszego i jakoś tak wyklepane na szybko.
No ja właśnie nie ukończyłem jeszcze gry.. odstawiłem chyba ze dwa tygodnie temu i wróciłem do Attyli. Do tego miasta doszedłem i masz całkowitą rację - zrobiono je na siłę na szybko. Podobne odczucie miałem z 3 aktem Wiedźmina2. Serio, nie da się zrobić RPGa z więcej niż jednym dużym miastem?
Cytat:
- ogromny minus za rozwój twierdzy (nie wiem po co w ogóle ją dodali) oraz "Endless Paths" - po co dodawać lochy pełne potworów w grze, w której nie ma nawet XP za ich tłuczenie. Gdyby było tam chociaż coś ciekawego do odkrycia... Taki dungeon miałby sens w Original Sin (gdzie główna przyjemność to walka) ale nie w RPGu nastawionym na fabułę. Doszedłem do 5 levelu i głębiej mi się nie chciało.
Tak, twierdza jest zupełnie niewykorzystana! Rozbudowałem ją bardzo szybko i w sumie poza zleceniami nie było tam nic ciekawego. Podziemia zrobiłem całe, ale tak mnie to wykoksiło i przesyciło, że potem już nie bardzo chciało mi się grać. Twierdza Strażnika z BG bez porównania lepsza.
Cytat:
- mniejszy minus za brak zagadek - tylko w jednej z pierwszych lokacji jest jakaś badziewna zagadka z pułapkami i później do końca gry nic.
Ja tam nie lubię tych zagadek :p To znaczy tutaj było spoko, bo dostawało się wskazówki, ale dla większości twórców, zagadka to przestawianie kilku dzwigni metodą prób i błędów. Tego po prostu nie cierpię :P
Cytat:
- minus za miałkie historie większości towarzyszy (jesli będę grał 2gi raz to bez żalu stworzę swoją drużynę).
Umieść masę klas postaci, ras i wszelkich kombinacji - daj graczom 8 nudnych towarzyszy... Ani nie można pokombinować z ustawieniami drużyny, ani nie można sie wczuć w ich historie. Mówcie co chcecie, ale Mass Effect dawał na prawdę fajne możliwości interakcji z towarzyszami.