Techniczny:
Najwcześniej o 19 bym proponował.
Wersja do druku
Techniczny:
Najwcześniej o 19 bym proponował.
Techniczny:
Poza tym u mnie jest to tygodniami. Co z tego, że w tym tygodniu mogę grać od około 18:00 - 18:30, jak w następnym* dopiero po 22:30 :P
*przykładowo, bo w następnym mam akurat urlop :mrgreen:
Jestem za tym by rozpoczynać o tej 19:00
Techniczny
19 jest dobrą godziną.
Mehir
Rozejrzał się i znowu nigdzie nie widział druida, mówił coś po cichu pod nosem, dało się wychwycić pojedyncze słowa - ... pieprzony... dupę... mać.
Veronika
Tchórz! Tchórz! Tchórz! - Krzyczała śmiejąc się z nadchodzącej bitwy. Cieszyła się, że Angus zniknął jej wreszcie z oczu.
Vira
Gdzież on?! Jak może nas zostawiać... Jak mógł mnie tak zawieść...
Techniczny
19 mi pasuje, ale w dni powszednie po 22 raczej sie nie poudzielam.
Haakon
...właśnie, a ten druid gdzie? Mag rozglądnął się ale go nigdzie nie widział. Zastanawiał się czy stchórzył bo zobaczył nomadów na KONIKACH czy co... Denerwowało go też to, że pewnie gdy strzeli w któregoś będzie miał potem żal o to i będzie miał konflikt z nim, kolejny...
Techniczny:
Mi 19 pasuje.
Kielon
Słuchając marnych wywodów towarzyszy zastanawiał się czy nie zawrócić i najpierw hanzy nie zatłuc, a potem dopiero nie zabrać się za mordowanie nomadów
Hasan
Gdzież się zapodział ten druid? Nie wierzył w to że stchórzył, z pewnością miał jakiś plan ale nie było czasu na gdybanie i rozgryzanie jego zachowań. Ruszył na pomoc rozpaczliwie broniącym się żołnierzom niemal od razu kiedy uderzyli na nich nomadowie.
Techniczny
Jeżeli dalej mam średnią ranę walczę defensywnie z łukiem, jeżeli nie to normalnie przy użyciu miecza. Raczej od 19-20 powinienem być zwykle dostępny.
Isterin
W myślach, Dhoine, kiedyś sami się wykończą. Musimy się ukryć, schować, zejść z ich oczu. Czekać w lasach i niedostępnych miejscach tam gdzie nas nie znajdą. Cholera, tak nie wygramy. Jest ich zwyczajnie za dużo. Musimy czekać aż wykończą się sami. Tyle walki, nic się nie udało. Powiem to towarzyszom, tylko czy jeszcze żyją?