Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
nie mam sobie nic do zarzucenia odnośnie tolerancji
i jednocześnie z utęsknieniem spoglądasz na system gdzie gdzie odmieńców karze się śmiercią? pogratulować :D
a moja pierwsza czesc postu jak i reszta zmierza do zastanowienia nad paranoją jaka szerzy się nie tylko na tym forum, ale i w calym internecie. Już nie wiem co jest wiekszym zagrożeniem: islamizacja, geje czy ateizacja?
cyrk tworzą tylko ludzie, którzy są żądni tego typu newsów i dla których one powstają. niektórzy potrzebują takich wiadomosci ze swiata zeby poczuć się lepiej i zamiast myslec o sobie to po prostu postawić się na pozycji 'lepszego'. Bo rzecz jasna obecnie jest idealnie w naszym kraju. Co z tego, że u nas zabijają się maczetami, smarują psim smalcem czy aborcja następuje po narodzinach dziecka, które konczy w beczce. Ważne, że jesteśmy lepsi niż jacyś geje czy muslimscy dzikusi z afryki. O RLY?
czy naprawdę tacy ci geje straszni?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
i jednocześnie z utęsknieniem spoglądasz na system gdzie gdzie odmieńców karze się śmiercią? pogratulować
Raczej nie miałem na myśli radykalizmów, na święcie są różne "kalifaty".... chociaż czy radykalizm byłby gorszy od cyrku? ;) No niestety może byłby i lepszy, ale łamie bardzo ważne "przykazanie": moja wolność kończy się na czubku Twojego nosa...
Cytat:
czy naprawdę tacy ci geje straszni?
Straszni są wszelkiego rodzaju oszołomy typu Korwin, gejowski aktywista(dążący do "zachodniego cyrku"), muzułmanin-samobójca etc... Są geje i geje-aktywiści, tak samo jak są księża i księża-pedofile etc.
Straszne są wszelkie skrajności, a niestety zachód popada powoli w skrajność obyczajową itd.... Ponadto przeraża mnie, że państwa wtrącają się tam gdzie nie powinny, za dużo już tego "państwa" w życiu.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Barsa
Inną sprawą jest, że takie prawo jest bzdurne, jest wolny rynek i jak ktoś nie chce komuś czegoś sprzedać, wynająć itd. to jego za przeproszeniem wola i nic państwu nie powinno być do tego!
Nie wiem co w nim takiego "bzdurnego". Założenie, że o kupnie-sprzedaży ma decydować fakt, czy kupujący ma pieniądze a sprzedający towar? Jak będą decydować o tym np religijne nakazy albo rasowe uprzedzenia wtedy będzie normalnie? Niestety państwo jest zobowiązane do ingerencji w tej kwestii jeśli w konstytucji jest zapis o równości wszystkch wobec prawa i zakazie dyskryminacji kogokolwiek. No chybaże te założenia też są "bzdurne".
Cytat:
Co by było gdyby dziadki byli muzułmanami.... oj coś wydaje mi się, że wtedy byłby inny wyrok...
To by była kompromitacja.
Cytat:
Druga sprawa, czy jakby wpisali do regulaminu, że pokój mogą wynająć tylko małżeństwa k+m to sąd wydałby taki wyrok. No chyba takie coś można wpisać, to już nie jest w sprzeczności nawet z tym bzdurnym prawem?
Oni chyba coś takiego mieli zapisane na stronie internetowej. Ale to raczej bez znaczenia. Podobnie jak ktoś napiszę kartkę, że nie sprzedaje alkoholu osobom poniżej 25 lat. Albo nie zatankuje samochodu kibicowi Barcy ;) , w jednym i drugim przypadku byłaby to prawdopodobnie nieuzasadniona odmowa sprzedaży towaru wystawionego publicznie na sprzedaż. Pamiętaj też Barsa, że kartki z napisami "Żydów nie obsługujemy" kiedyś przerabialiśmy, wolałbym do tego nie wracać.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Któryś z piłkarzy Barcy nie został obsłużony przez taksówkarza, który kibicował Espanyolowi... i wiecie co, nie złożył skargi do sądu. Wiem, że przykład dość przerysowany, ale jednak wnerwia mnie ta agresywność niektórych środowisk... naprawdę szkoda mi tych dziadków, oni musieli wyrzec się swoich przekonań, bo bidny homoseksualista musiał zawalczyć o swoje prawa...
Baal niekoniecznie to było w ich regulaminie, jak dobze zrozumiałem to było tam, że obsługują małżeństwa, bez dopisku, że chodzi o pary k+m, więc sąd orzekł, że związek partnerski gejów ma takie sama prawa jak małżeństwo k+m, czyli sąd dobrze orzekł... ale ciekawe właśnie czy można by w regulaminie zawarować to co pisałem.
Podtrzymuję jednak swoje zdanie, że takie prawo jest bzdurne. Jeżeli sprzedaję jakiś towar i nie podpisałem wcześniej żadnej umowy(w tym przypadku jednak była rezerwacja i nie wiem czy jakaś umowa przedwstępna, albo wpłacili kasę, więc inna sytuacja) to mogę sprzedać komu chcę i za ile chcę, moje prawo sprzedawcy towaru/usługi. Żeby nie iść daleko kiedyś w mojej rodzinnej wiosce pewna kobieta uparła się, że nie sprzeda ziemi sąsiadowi, że względu na dawne porachunki rodzinne itd... mimo, że dawał chyba o 1/4 więcej od tego za ile poszła ziemia i co wedle tego co piszesz to Ci ludzie złamali konstytucje, skoro nie można dyskryminować kogokolwiek ;)
Najbardziej śmieszy mnie to, że jak dobrze pamiętam, w WB muzułmanie mogą sądzić się wedle szariatu i władza to uznaje, a już jak katolik czy tam anglikanin w myśl swoich przekonań nie chce wynająć pokoju parze gejów to jest bleee...
Swoja drogą to myślę, że gej którego znam gdyby zobaczył przerażenie w oczach tych starszych państwa po ujrzeniu jego "żony", pewnie wziąłby nogi za pas... i to nie dlatego, że przestraszyłby się, tylko nie pchałby się tam gdzie może wyrządzić komuś przykrość.... niby to bałamutne, ale sorry ja też na siłę nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą, żeby tylko coś sobie, czy światu udowodnić, a przy okazji wywołać u kogoś zniesmaczenie, przerwać jakoś tradycje...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
W niewielu kwestiach zgadzam się z Barcą ale tu akurat mam identycznie takie same zapatrywanie. Tolerancja to jedno ale jeżeli ktoś w tym przypadku gej uważa że z uwagi na to że jest gejem to ma moralne prawo do wywracania czyjegoś być może innego światopoglądu i niby ma to robić w imię prawa. To dla mnie jest niepojęta rzecz. Niech sobie żyją geje lesbijki i inne mniejszości ale niech nie wchodzą ze swoją orientacją na siłę do innych ludzi który też przecież mają prawo do swoich przekonań.
A dziś mówię to ze smutkiem mamy taką sytuację że jedna mniejszość próbuje narzucić większości swój światopogląd pod groźbą kar przewidzianych w ustawodawstwie UE. A to już nie ma nic wspólnego z tolerancją.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Barsa
Któryś z piłkarzy Barcy nie został obsłużony przez taksówkarza, który kibicował Espanyolowi... i wiecie co, nie złożył skargi do sądu.
Jego wybór. Jak już pisałem jeden machnie na to ręką inny nie.
Cytat:
dziadków, oni musieli wyrzec się swoich przekonań, bo bidny homoseksualista musiał zawalczyć o swoje prawa...
Rzecz w tym, że ci geje nie idąc do sądu również wyrzekliby się swoich przekonań, wg których zapewne uwarzają się za "małżeństwo". No i dlaczego mają nie walczyć o swoje prawa?
Cytat:
Baal niekoniecznie to było w ich regulaminie, jak dobze zrozumiałem to było tam, że obsługują małżeństwa, bez dopisku, że chodzi o pary k+m, więc sąd orzekł, że związek partnerski gejów ma takie sama prawa jak małżeństwo k+m, czyli sąd dobrze orzekł... ale ciekawe właśnie czy można by w regulaminie zawarować to co pisałem.
Na stronie internetowej pisze: "Here at Chymorvah we have few rules, but please note that as Christians we have a deep regard for marriage(being the union of one man to one woman for life to the exclusion of all others)."
Sprawa jest skomplikowana, bo tu nie pisze, że to warunek niezbędny do zawarcia umowy na wynajem pokoju dla par, a tylko, że Ci państwo mają takie poglądy na małżeństwo. Jeżeli jednak w prawodastwie brytyjskim "związek partnerski" jaki łączył tych gejów jest ekwiwalentem małżeństwa to raczej i tak nic by to nie dało. No chybaże, zastrzegliby sobie w regulaminie, że mogą odmówić wynajęcia bez podania przyczyny (w tym wypadku proces pewnie byłby długi). Ale tu za późno, przyczynę podali.
Cytat:
Jeżeli sprzedaję jakiś towar i nie podpisałem wcześniej żadnej umowy(w tym przypadku jednak była rezerwacja i nie wiem czy jakaś umowa przedwstępna, albo wpłacili kasę, więc inna sytuacja) to mogę sprzedać komu chcę i za ile chcę, moje prawo sprzedawcy towaru/usługi.
Z tego co mi wiadomo to nie do końca tak. Zgodnie z art. 543 kodeksu cywilnego (w brzmieniu: "Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.") składasz ofertę sprzedaży towaru, np bochenka chleba za 2,50. Kto położy na ladę te 2,50 i chce kupić ten chleb akceptuje Twoją ofertę i w tym momencie zostaje zawarta umowa. Jeżeli Ty teraz powiesz, że mu tego chleba nie sprzedasz, to tak jakbyś zerwał umowę. Oczywiście możesz to zrobić, ale jak on poda cię do sądu (przy założeniu, że byli świadkowie itd, itp. a Ty nie będziesz umiał obiektywnie uzasadnić odmowy) to prawdopodobnie byś przegrał. Najlepiej jakby w tej kwestii wypowiedziała się osoba ze znajomością prawa, bo ja 100% pewności nie mam.
Cytat:
Żeby nie iść daleko kiedyś w mojej rodzinnej wiosce pewna kobieta uparła się, że nie sprzeda ziemi sąsiadowi, że względu na dawne porachunki rodzinne itd... mimo, że dawał chyba o 1/4 więcej od tego za ile poszła ziemia i co wedle tego co piszesz to Ci ludzie złamali konstytucje, skoro nie można dyskryminować kogokolwiek
To inna sytuacja. Tu nie obowiązuje art. 135 kodeksu wykroczeń. Ponadto tu się spisuje umowę, przed złożeniem podpisu mamy doczynienia z negocjacjami, a te mogą się zakończyć różnie. Ale funcjonuje zasada culpa in contrahendo. Podstawą jest art 72 paragaf 2 kodeksu cywilnego: "Strona, która rozpoczęła lub prowadziła negocjacje z naruszeniem dobrych obyczajów, w szczególności bez zamiaru zawarcia umowy, jest obowiązana do naprawienia szkody, jaką druga strona poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy." Oczywiście pod warunkiem, że negocjacje wogóle miały miejsce.
Cytat:
Najbardziej śmieszy mnie to, że jak dobrze pamiętam, w WB muzułmanie mogą sądzić się wedle szariatu i władza to uznaje, a już jak katolik czy tam anglikanin w myśl swoich przekonań nie chce wynająć pokoju parze gejów to jest bleee...
Tu pełna zgoda. Dla mnie to też niedorzeczne.
Cytat:
Swoja drogą to myślę, że gej którego znam gdyby zobaczył przerażenie w oczach tych starszych państwa po ujrzeniu jego "żony", pewnie wziąłby nogi za pas... i to nie dlatego, że przestraszyłby się, tylko nie pchałby się tam gdzie może wyrządzić komuś przykrość.... niby to bałamutne, ale sorry ja też na siłę nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą, żeby tylko coś sobie, czy światu udowodnić, a przy okazji wywołać u kogoś zniesmaczenie, przerwać jakoś tradycje...
To zależy od osobowości. Ale zauważ Barsa pewien istotny problem. Otóż ci geje, po dokonaniu rezerwacji, stawili się w tym hotelu w celu sfinalizowania umowy. Zapewne ponieśli koszty aby tam dotrzeć. Zostali odprawieni z nieuzasadnionej przyczyny. Należy im się odszkodowanie z tego tytułu czy nie? Albo inny przykład. Pan X jedzie na ważne spotkanie w celu podpisania kontraktu. Kończy mu się benzyna, a na stacji nie chcą mu jej sprzedać, bo unają że ma "krzywy ryj", a oni takim nie sprzedają. Pan X traci kontrakt. Czy poniósł szkodę z winy sprzedawcy benzyny?
Cytat:
Zamieszczone przez Ronin
Niech sobie żyją geje lesbijki i inne mniejszości ale niech nie wchodzą ze swoją orientacją na siłę do innych ludzi który też przecież mają prawo do swoich przekonań.
No przecież sąd nie nakazał zmiany przekonań tym ludziom. Uakarał ich grzywną, jak sądzę za stosowanie praktyk nie zgodnych z prawem. Zdaje się też, że to pierwszy taki przypadek w dość długiej historii tego hotelu.
Cytat:
A dziś mówię to ze smutkiem mamy taką sytuację że jedna mniejszość próbuje narzucić większości swój światopogląd pod groźbą kar przewidzianych w ustawodawstwie UE. A to już nie ma nic wspólnego z tolerancją.
To nie jest takie proste. Z tego co napisałeś wniosek płynie taki, że gdy ci geje i lesbijki będą ukrywali swoją orientację i swoje legalne "związki partnerskie" (czyli de facto będą działać wbrew swoim przekonaniom) to wówczas będzie tolerancja (?). Ja uważam, że nie za bardzo.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
To nie jest takie proste. Z tego co napisałeś wniosek płynie taki, że gdy ci geje i lesbijki będą ukrywali swoją orientację i swoje legalne "związki partnerskie" (czyli de facto będą działać wbrew swoim przekonaniom) to wówczas będzie tolerancja (?). Ja uważam, że nie za bardzo.
Ja nie mówię że mają się ukrywać. Ale przyznasz że Ty czy ja czy inni heterycy nie urządzamy sobie często dość obscenicznych parad na których chodzą półnadzy ludzie już nie mówiąc o tym co robią publicznie. Nie wiem dlaczego przyjmowanie tak skrajnych postaw ma przekonać ogół obywateli Europy czy Świata że to co te osoby robią jest jak najbardziej zachowaniem obyczajnie normalnym. Moim zdaniem mówić można o wszystkim ale w sposób kulturalny i nie obsceniczny. A tu mamy do czynienia z czymś takim że Homoseksualiści zachowują się jak rozwydrzone dzieci które czegoś chcą od rodziców a że nie mają pomysłu jak to wyartykułować to po prostu drą się krzyczą tupią nóżką i to ma być metoda działania?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Wszystko cacy...tylko że większość panów tu piszących - potrafi widzieć sprawę tylko z jednej jej strony. A jest ich o wiele więcej.
Na "zachodzie" poziom tolerancji jest większy, co nie znaczy że wszyscy radośnie witają gejów. Tak samo jak wśród Europejczyków zdarzają się stanowiska wręcz wrogie, to tak samo zaczynają się pojawiać np. muzułmańskie kluby gejowskie (jak w Paryżu) - które co prawda takiej nazwy nie mają. Ale tam spotykają się z sobą głównie osoby z Maghrebu itp.
Geje na "zachodzie" mają jednakże więcej możliwości i jeśli zachodzi potrzeba, to z niej korzystają. By przypomnieć innym o tym że tez istnieją i mają prawa. Szczególnie w czasie kiedy, w końcu po latach przekonywania swoich, że to nie jest nic złego - zaczęło się pojawiać wiele imigrantów z zacofanych krajów - którzy odnoszą się do homoseksualizmu wrogo. Okazało się ze sprawa walki o równość, zostaje wznowiona. Bo o ile dzieci imigrantów, często same chętnie korzystają z przywilejów jakie daje nam nowoczesne społeczeństwo - to o tyle, świeżo przybywający nie potrafią i nie chcą z tego korzystać.
Przypominam że z owej "zapaści moralnej", o której niektórzy piszą -korzystają przede wszystkim osoby heteroseksualne. Na każdym kroku w reklamach, widać roznegliżowany kobiety - co bynajmniej nie jest czymś atrakcyjnym dla większej części społeczeństwa (czyli kobiet i gejów) - a jedynie dla mniejszości - czyli heteroseksualnych mężczyzn. Którzy nadal sterują wszystkim nieprzejednanie i próbują swoją wizję świata narzucać reszcie. Oczywiście, jak ktoś nie chce- nie musi patrzeć, ale by równość nie była zachwiana, powinna być tez możliwość by druga strona miała to samo. Więc przykładowo powinny się pojawiać reklamy z atrakcyjnymi mężczyznami, co spodobało by się właśnie większości oglądających owy program (kobiet jest więcej niż mężczyzn, do tego wraz z gejami stanowią zdecydowaną przewagę liczebną). Jest to zwykła walka o to by mieć to co mają inni, by nie czuć się poszkodowanym.
A ciągłe przywoływanie przykładów z paradami jest dość śmieszne. Słynna Love Parade w Berlinie była paradą heteroseksualną, do której dołączono gejów - bo to parada miłości ogólnie. Ale bynajmniej nie hetero.
Te które są stricte gejowskie, na zachodzie są po prostu już tradycją, zaś w Polsce są skutkiem braku tolerancji. Nic nie jest samo w sobie dla tego że takie jest. Wszystko ma przyczynę i skutek. Przykładowo – geje w Niemczech często są bardziej „męscy” niż niejeden Polak, bo nie muszą się afiszować. Z kolei w Polsce czy tym bardziej np. w Rosji – są wręcz skrajnie „przegięci” – co nie jest związane z tym że taka jest ich natura, tylko z tym że wiedza że żyją w społeczeństwie które nie ma o tym zielonego pojęcia i chcą mu wykrzyczeć że istnieją. Nie robią zresztą tego wszyscy, tylko pewna część, bardzo niewielka – ale głośna. Zdecydowanie jednakże jest to lepsze, od stłamszenia się i życia w kompleksach, dla tego że nie wiadomo co sobie może sąsiad pomyśleć. Ludzie ze słabszą psychiką wymiękają i się podporządkowują – a ci z silną walczą. Ten sam mechanizm który powodował że geje masowo wspierali Solidarność w czasach komunistycznego reżimu, teraz każe im iść do walki już o umysły zwykłych ludzi z reliktami starej propagandy nadal rozprzestrzenionej po kraju.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
W ankiecie oczywiście pozycja druga czyli niech sobie homosi żyją w spokoju i niech ich się za swoją chorobę nie karze. Nikt im nie zabrania żyć razem, mogą dziedziczyć po sobie majątki itd. Instytucja małżeństwa powstała natomiast dla mężczyzny i kobiety tak samo jak rodzicielstwo/ macierzyństwo. A jeśli chodzi stricte o sprawy łóżkowe- ja ze swoją żoną nie musimy się z tym afiszować, załatwiamy to w cztery oczy ;)
Cytat:
Na każdym kroku w reklamach, widać roznegliżowany kobiety - co bynajmniej nie jest czymś atrakcyjnym dla większej części społeczeństwa (czyli kobiet i gejów) - a jedynie dla mniejszości - czyli heteroseksualnych mężczyzn.
Oprócz gejów są jeszcze lesbijki którym widok roznegliżowanych kobiet z pewnością odpowiada. Nadal więc jest 1x1 a nie jakaś przewaga.
Cytat:
Przykładowo – geje w Niemczech często są bardziej „męscy” niż niejeden Polak, bo nie muszą się afiszować.
Ależ afiszują się tylko ludzie niedowartościowani, chcący żeby ktoś na nich zwrócił uwagę czyli polscy homosi. Zwykły Polak nie musi się afiszować ze swoim heteroseksualizmem, po prostu robi swoje i nie potrzeba mu uznania innych ludzi żeby się czuć dobrze. To jest właśnie męstwo :!:
Cytat:
Ludzie ze słabszą psychiką wymiękają i się podporządkowują – a ci z silną walczą.
Umiarkowanie jest bardzo pozytywną cechą. U prawdziwego mężczyzny.
Cytat:
Ten sam mechanizm który powodował że geje masowo wspierali Solidarność w czasach komunistycznego reżimu, teraz każe im iść do walki już o umysły zwykłych ludzi z reliktami starej propagandy nadal rterozprzestrzenionej po kraju.
Czy możesz mi to szerzej wytłumaczyć? Pierwszy raz spotykam się w internecie z taką teorią, akurat na forum o grach total war ;)
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
nie ma 1vs1 bo po lesbijek jest bardzo mało. Plus są jeszcze biseksualiści, czyli całkiem spory procent z liczby tych którzy oficjalnie zaliczają się do grupy hetero.
"zwykły Polak" cokolwiek to znaczy, nie musi się afiszować - tylko jakoś dziwnym trafem robi to na każdym kroku. Poczynając od specyficznego w pewnych środowiskach chodu, którym buja się w obie strony jakby wiał halny, albo nie mógł się zdecydować na coś. (nie mówiąc o tym że tego typu bujanie się jest typowe dla murzynów a w Europie prawie nie występuje po za obszarami postkomunistycznymi). Kończąc na obscenicznym zachowaniu, typu uprawianie seksu w parku, ogrodzie miejskim, całowanie się w miejscach publicznych - przy dzieciach itp. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z afiszowaniem się i ogłaszaniem całemu światu, "patrzcie jaką mam laskę". Skoro jedni mają do tego prawo, inni tez - albo obie strony trzymają sztamę, albo każdy robi co chce a inni po prostu nie patrzą jak się nie podoba.
Nazywanie słabości umiarkowaniem zdecydowanie nie jest pozytywne ^^.
Podporządkowanie się pod coś co się nie sprawdza nie jest umiarkowaniem tylko słabością. Jeśli coś się sprawdza, to człowiek chętnie temu ulega nawet jak nie zawsze jest do końca po jego myśli. Tymczasem nieprzyzwalanie na to by wszyscy mogli być równi absolutnie do niczego nie prowadzi. Bo właśnie prowokuje do tego by ludzi skręcali w różne skrajności co zawsze doprowadza do czynienia głupot. A już w Polsce ludzie powinni szczególnie o tym wiedzieć i nie powielać ciągle tych samych błędów.
Po za tym zależy co rozumieć przez prawdziwego mężczyznę, kogoś kto się nie wychyla czyli samca Beta czy kogoś kto lubi dominować czyli samca Alfa ^^.
No to chyba dośc oczywiste, że homoseksualiści w tym kraju bardzo aktywnie działali na rzecz obalenia komunizmu, jako jedna z warstw przezeń uciskana. Było to tez powodem tego że w tamtych czasach wielu, decydowało się związać się z kościołem, który mógł ich w miarę chronić. \
Innym istotnym czynnikiem było to, że homoseksualiści zwykle sa najlepiej wykształconą mniejszością w społeczeństwie, więc i bardziej uświadomioną - co dodatkowo prowokowało do wystąpień przeciw komunistom. W efekcie niektórzy pełnia do dzisiaj różne ważne funkcje w różnych ministerstwach. Tworząc cały czas ten kraj i próbując uczynić go lepszym. Jednakże najmłodsi najchętniej stąd uciekają, tak jak ich heteroseksualni koledzy. Wielu między innymi dla tego że nie lubi jak ktoś im mówi co maja robić, za przyczynę podając jedynie, że "bo tak". Bo konkretnego sensownego powodu dla którego geje mieli by żyć w zakamuflowaniu niczym jakaś sekta, jeszcze nikt nie podał.
Za to jak najbardziej znane są skutki funkcjonowania w społeczeństwie które udaje że tego nie ma.
Dziecko które się taki rodzi, takie zostanie choć by miało najbardziej dobrych lub beznadziejnych rodziców pod słońcem. Jedyne co można wymusić to społeczny heteroseksualizm, który będzie się zwykle objawiał tym że ktoś taki będzie żył w zakłamaniu w stosunku do innych i siebie - czyli stanie się mistrzem oszustwa. Osoba tak może nawet będzie miała partnera płci przeciwnej ale nie go/jej zaspokajać, lub bardzo sporadycznie, zaś dużo częsciej będzie się wyżywac za to wszystko fizycznie (przemoc w rodzinie). Osoba taka bedzie tez zdradzać, co oczywiste.
Te teorie potwierdza tez praktyka, w zeszłym miesiącu poznałem 40 letniego osobnika, który przyznał się że do 30 mieszkał z żoną, bo pochodził z wiochy - ale przez 10 lat małżeństwa regularnie każdego tygodnia zdradzał ją z mężczyznami, bo nikgy nie był nawet biseksualny tylko zawsze całkowicie homo. Po prostu rodzina wymusiła na nim małżeństwo. Kobieta straciła 10 lat życia, tylko po to by w końcu nie wytrzymac i się z nim rozwieść. To może spotkać kompletnie każdego... Nie mówiąc o krzywdzie jaka może się wyrządzić własnemu dziecku. Bo może sie trafić ze sie takie urodzi i jesli rodzice będą w kółko informowali ze to jest złe, a ma zapisane w głowie że właśnie to odczuwa. To dojdzie do konfliktu w psychice takiego dziecka i zaczną się tzw. problemy wychowawcze, które mogą się skończyć utrata kontaktu między rodzicami i dzieckiem. Bo do niczego się cżłowieka na dłuższa meta nie da zmusić, ani go przemienić i znów z chęcią napisze - Polacy szczególnie powinni coś o tym wiedzieć, że nawet 120 lat rusyfikacji nic nie dało, więc tak samo jest i będzie z tym. Bo człowiek w pewnym momencie osiągnie dojrzałość psychiczną i myślenie niezależne, w efekcie - odłączy się od tych którzy każą mu być innym niż jest.