Sir George Srogi
Jak chcecie... zważcie że o ile litościwym przed walką to w jej trakcie ujawnia się powód mego przydomka - rzekł z grobowo lodowatym głosem.
Wersja do druku
Sir George Srogi
Jak chcecie... zważcie że o ile litościwym przed walką to w jej trakcie ujawnia się powód mego przydomka - rzekł z grobowo lodowatym głosem.
Surija po arabsku do Beomunda
Tak Agnes czeka
Charles de Tournemire
Chodźmy już... Nie ma co tracić czasu na zadufanych głupców - powiedział tak, aby tylko jego grupa to usłyszała, lecz położył rękę na rękojeści miecza w razie gdyby templariusze nie wytrzymali.
Tomasz po łacinie
Nie macie tu niezależności, podlegacie królowi Jerozolimy jako i inne zakony, wola króla decyduje. Pojedynek publiczny był, wasz brat przegrał, widocznie Bóg pokarał jego pychę. Odjedźcie w pokoju wolną drogę nam zostawiając, nie pogarszajcie sytuacji waszego zakonu.
Techniczny;
Aravenie, nie wiem czy ktokolwiek wiedział o tym pojedynku oprócz samego zainteresowanego. :P
Techniczny:
Przecie była wcześniej mowa o pojedynku.
Techniczny:
Właśnie sprawdzałem i nasze postacie nie mogą o tym wiedzieć bo nikomu o tym nie mówił aż do teraz jak wyszło :P
Techniczny
Ale templariusz pierwszy wygadał się o pojedynku czyli siłą rzeczy mamy już to info
Techniczny
Ja tu tylko widzę że powiedzieli że zamordował bezbronnego, ale szczegółów takich jak to że był tam król etc. to nie ma :P Nie chcę się czepiać, tak tylko zauważam.
Spytko
Schował dobyty miecz, jednak opiera na nim swą dłoń gotów by szybko go z powrotem dobyć. Królewską wolą jest bym odpokutował za ubicie templariusza biorąc udział w wyprawie konstabla odrzekł głośno w łacinie. Nie trzeba było próbować pozbawiać nas służby przy grobie Pana, to i tragedii by nie było. Świątynia Salomona już Wam nie wystarcza?