Nie lubię wrzucać obrazków netowych jako komentarzy pod dyskusjami... ale po prostu nie mogę inaczej skomentować tej debaty o żenującym wystąpieniu Kaczyńskiej ;)
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net...d5&oe=5742F0E0
Wersja do druku
Nie lubię wrzucać obrazków netowych jako komentarzy pod dyskusjami... ale po prostu nie mogę inaczej skomentować tej debaty o żenującym wystąpieniu Kaczyńskiej ;)
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net...d5&oe=5742F0E0
Ten mem najlepiej jednak ukazuje jaki mieli poziom wiedzy odnośnie naszego kraju europarlamentarzyści tak wielce przejęci zagrożoną polską demokracją pod rządami PiS.Nie mówię tego jako stronnik jakiegokolwiek ugrupowania politycznego gdyż takowym nie jestem ale generalnie rzecz ujmująć PBS wygrała tą debatę i należy na to spojrzeć przez pryzmat obiektywności a nie politycznych upodobań.To co natomiast jej partia wyrabia obecnie w Polsce jest już zupełnie inną parą kaloszy.
Zając odnośnie mojej wcześniejszej wypowiedzi: Ja nie porównuję ilości która dłużej rządziła, Szydło czy Kopacz. Chodziło mi raczej o to iż obie były pionkami swych partii.
A jak mają nimi nie być skoro to partie je desygnują na te stanowiska dzięki którym wdrażają programy i założenia polityczne danych obozów?Problemem naszej demokracji jest to że nie znalazł się jeszcze prezes RM który by wraz ze swoim rządem zacząłby kierować się dobrem społeczeństwa a nie partyjnym.
Jak miałyby nie być? Powinny być politykami silnymi. Kopacz weszła na stanowisko premiera tylko dlatego że nie zagrażała pozycji Tuska w jego partii, oraz że była pewna pod względem lojalności.Szydło natomiast została postawiona przez Kaczyńskiego tylko dla zachowania pozorów ,,nowej jakości'' PIS-u, a także dlatego iż jego osobista kandydatura była kontrowersyjna dla społeczeństwa.A co do problemu demokracji w Polsce to myślę że stanowi go głównie społeczeństwo.
Pani Premier została wczoraj wygwizdana na zakończeniu Mistrzostw Europy w piłce ręcznej, ale 'niepokorne' media już wiedzą, że gwizdali Niemcy :ok:
http://fakty.interia.pl/galerie/kraj...0#pst104221517
http://niezalezna.pl/75683-bezczelno...e-oni-gwizdali
Sam bym gwizdał gdyż nie cierpię kiedy polityka się podpina pod sportowe wydarzenia.
Tak jak się spodziewałem, padają kolejne rekordy. I padną kolejne w następnych budżetach.
http://www.pb.pl/4620316,41183,minis...ordowy-deficyt
To, że zbankrutujemy może wcale nie być najgorsze. Znacznie ciekawiej możne wyglądać sytuacja w której nie dość, że zbankrutujemy to jeszcze "po drodze" zniszczymy nasz system prawny - łamiąc konstytucję PiS doprowadzi do ubezwłasnowolnienia przynajmniej część sędziów, którzy się ugną i będą wydawać wyroki według niekonstytucyjnych przepisów. A potem będzie to trzeba wszystko odkręcać... Brakuje mi wyobraźni by sobie wyobrazić co z tego może wyniknąć, ale strach się bać. Co prawda ostatnie opublikowanie części wyroków TK trochę ten problem odsunęło w czasie ale PiS to wkrótce nadrobi, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. No i wkrótce wprowadzeni zostaną do obrad niekonstytucyjnie wybrani sędziowie - każdy wyrok z ich udziałem będzie można zaskarżyć.
Zastanawiam się czy PiS rozumie co to jest prawo?! To system, który reprezentuje pewne wartości. Nie da się go traktować wybiórczo. Tymczasem PiS za prawo uważa to co mu pasuje. Tyle, że taki czy inny przepis raz pasować może a innym razem nie. Tak daleko już wyobraźnia decydentów partii, która "prawo" ma w nazwie nie sięga.
To może nas kosztować więcej niż horrendalny dług publiczny (powiększony w dobie poprawiającej się koniunktury!!!). Sam nie wiem co będzie gorsze.
A najgorsze może być to co zrobią ludzie którzy do tego bałaganu doprowadzili by uniknąć odpowiedzialności.