Cytat:
Zamieszczone przez ManUtd
Mimo wszystko ta dyplomacja jest trochę niezrozumiała dla mnie :oops: denerwuje mnie trochę że nawet jak się nic nie robi to relacje spadają same i z frakcjami z drugiego końca mapy po parunastu turach mam 2/10 a jedynym sposobem żeby utrzymać relacje czy to z sojusznikiem czy neutralnym na przyzwoitym poziomie jest obsypywać go co turę prezentami, co jednak jest trochę drogie i nie wiem czy nie lepiej opłaci się dawać tą kasę w wojsko i po prostu roznieść wszystko dookoła, jak totalwar to totalwar.
Ja chyba rozgryzłem dyplomację do 11 tury zdobyłem 7 sojuszników Polską. Miałem 3 dyplomatów (teraz mam 4). Węgrzy i Niemcy sami przyszli, zaproponowali umowy handlowe. Zgodziłem się i realcje były na 5, propozycja sojuszu i się zgodzili. Im jesteś silniejszy tym łatwiej kolejne sojusze zawierać. potem Norwegia daje im prawa hndlowe, potem w tej samej turze jako prezent legende mapy i trybut 12 tur x 250, zwykle satrzcy by podbic relacje o jeden do 5 i zawrzeć sojusz, jak nie wystarczy. W tej albo kolejnej turze daję im ponownie prezent, legende mapy, lub powiekszam trybut z 250 do 300 bizantów przez 15 tur. I można zawrzeć sojusz. Duńska ksieżniczka wychodzi za mego księcia. Obie Rusie i Bizancjum oraz Połowcy zostali podobnie moimi sojusznikami. Prezent z legendy mapy plus trybut minimum 250 przez 12 tur. Koło 30 tury mam relacje 5 lub 6, z Dania 7. Myślę, że wpływa na to moja siła z tyloma sojusznikami mam 10 od 18 tury oraz kaska z trybutów. Zobaczę jak to wpłynie na agresję sąsiadów ale liczę, że nie będę celem nr 1 do ataku. Abbasydami mialem 4 sojusze i nikt na mnie napadał. Zobaczymy Polską jak będzie. Mam całe Pomorze, Pragę, Ołomuniec i Wilno oraz 24 turę zaraz się zacznie total war. Pozdrawiam. :twisted: