Ilona Łepkowska i jej filmowy dorobek pokazują że to najbardziej odpowiednia osoba do robienia historycznych produkcji :wall:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ilona_%C5%81epkowska
Wersja do druku
Ilona Łepkowska i jej filmowy dorobek pokazują że to najbardziej odpowiednia osoba do robienia historycznych produkcji :wall:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ilona_%C5%81epkowska
Ech, gdyby ktoś się wziął za serial oparty na cyklu Antoniego Gołubiewa Bolesław Chrobry... "Wikingowie", by się przy tym chowali;) Ale my już chyba tego nie doczekamy...
Amazon za 250 milionów dolarów(!) kupił prawa do stworzenia serialu w uniwersum władcy pierścieni ! Ciekawe co im z tego wyjdzie,na szczęście z pierwszych informacji wynika,że zamierzają się skupić na wydarzeniach sprzed filmowej trylogii,której re ekranizacji sobie nie wyobrażam. Poniżej załączam link do źródła.
http://www.filmweb.pl/news/OFICJALNI...ieni%22-125776
Zrobią z Froda i Sama lub Merrego i Pippina gejów i obowiązkowo czarnych bo to teraz na topie i poprawne politycznie :devil:.
Czarny pewnie będzie Gandalf - może zagra go Morgan Freeman :D :D :D
A tak na serio to jeśli będzie choć jeden czarny to trzymam się z daleka od serialu :) Chyba że w roli Haradrima, bo inaczej klimat będzie leżał.
Stare ale wciąż jare :devil:
Na pewno jakiś czarnych wrzucą, skoro chyba BBC stworzyło ciemnoskórą Małgorzatę Andegaweńską (KLIK, KLIK), to tym bardziej nie będą mieć oporów przy fikcyjnych postaciach. A co do Haradrimów to film miał błąd, bo w książce byli Murzynami.
Ja jestem ciekawy o czym będzie. Wydaje mi się, że mogą uderzyć w przygody Aragorna. Jakoś nie wierzę żeby podjęli się "Silmarillionu"
Akurat gejostwo hobbitów jest wielce prawdopodobne. W książce i filmie Sam oraz Frodo ewidentnie byli osobnikami takiego pokroju. Sam być może był zmuszany do niegodziwości pod groźbą oglądania obgryzionych paznokci Froda:wall:.
Silmarillion sie nie nadaje na ekranizacje. Za dużo odrębnych od siebie wątków. Scenarzyści musieliby dodawać zbyt wiele wymyślonych przez siebie rzeczy.
Dzisiaj premiera Punishera od Netflixa. Obejrzałem 3 odcinki i od razu mnie wciągnęło. Na plus retrospekcje z wydarzeń przed zabiciem jego rodziny, a nie dwa nudne odcinki o przeszłości.
https://www.youtube.com/watch?v=lIY6zFL95hE
Cały sezon od razu wrzucili?
Tak, cały sezon, nareszcie mam co oglądać :) Wysłałam Ci namiary na PW.
Netflix zawsze wrzuca całe sezony, to w końcu nie jest telewizja.
Oglądam sobie Punishera, i jak na razie (8 odcinków) wyszedł naprawdę spoko serial, może nawet najfajniejszy z MCU. Jak na razie tylko jedna rzecz dość mocno mi nie pasuje:
Spoiler:
Problem drugiej części, sezonu etc jest taki że twórcy mają z tyłu głowy: jak będzie podobnie to widz uzna że słabszy bo już wie czego oczekiwać, więc musimy przebić. W tą pułapkę radośnie kroczą choćby twórcy ze stajni Marvela. Jakiego to przeciwnika wymyślić, co mają ratować, świat, wszechświat - to już było, co dalej? Jednak tak surowo drugiego sezonu bym nie oceniał. Trochę nowych postaci odświeżyło relacje pomiędzy bohaterami. Za to odcinek ze "siostrą" tak jak piszesz, lipa. I tu widzę przyszłe rozwodnienie obrazu. Początkowa scena wisiała jak flinta na ścianie od pierwszego aktu w spektaklu. No i się doczekaliśmy. Jest pewne że w kolejnych sezonach będą się pojawiały kolejne "siostry" ("bracia"?). Zresztą właściwie już wiemy o powrocie "taty". Dla mnie sezon 1 - 9,5 sezon 2 - 9.
Odniosę się tylko do nowych bohaterów. Jak dla nie tyle zbędni co źle wykorzystani. Max to w sumie była chyba tylko po to, żeby Eleven jej deskorolkę poruszyła. Nie odegrała żadnej roli w akcji, była po prostu zbędna. Jej brat zaś to w sumie dziwny dodatek, który "wnosi, a raczej nie wnosi jeszcze mniej". Ani wątek konkurencji o tytuł samca alfa, ani przeszkadzajka nie spełnia oczekiwań. Szkoda, bo początkowo myślałem, że ich tajemnicza przeszłość będzie na prawdę tajemnicza ;)
No i jak tak sobie myślę, to jednak trochę ten drugi sezon obdarto z bycia fajnym serialem. W sensie, poza tą retro nostalgią był to dobry serial - trochę w stylu aliena. A teraz wszystko dostaliśmy na tacy i w sumie bez tej nostalgii zostaje nam taki-se serial.
Ruda była chyba po to by wzbudzić zazdrość Nastki, więc też tak to widzę. Także tak jak Tobie chyba najbardziej na plus wyszedł Steve a Dustin na bank stał się ulubieńcem fanów serialu. Po co pojawił się Billy? (swoją drogą ciągle miałem wrażenie że widzę podróbkę Farrella z Aleksandra :devil:)
http://cdn.mos.cms.futurecdn.net/kYg...Nn6-480-80.jpg
Po to by ocieplić wizerunek Steva. No i ma do odegrania rolę w kłopotach małżeńskich państwa Wheeler :twisted:
Swoją drogą z początku myślałem że Max i Billy są w jakiś sposób powiązani z tą grupą z pierwszej sceny. No ale jak już wiemy - nie (gdybym oglądał te 50 min co tydzień to ten odcinek ze "siostrą" rozłożyłby mnie na łopatki. Taka prawie godzinna pauza w akcji serialu). Mamy więc kolejną rodzinę z problemami, a scena z ojcem sugeruje że będzie kolejnym po Stevie który w następnym sezonie ociepli swój wizerunek :confused: Obym się mylił.
Peaky Blinders z każdym nowym odcinkiem ten serial pokazuje swoją moc
Jak wrażenia po pierwszym odcinku serialu Knightfall?
Moja ocena 4/10. Serial jak na razie mocno średni. W ogóle nie czuję klimatu średniowiecza...
Czekam na oceny i recenzję pod kątem historyczności ;)
Trochę mnie rozśmieszyła scena kiedy w zgiełku bitewnym Bracia z hełmami garnczkowymi toczą sobie swobodne rozmowy :D
CGI na początku odcinka przypominało mi jakością intro do Rome 1 Total War :]
Masz rację, nie czuć klimatu w ogóle, to wygląda jak takie nowoczesne średniowiecze, gdzie nie zdziwiłbym się gdyby któryś z templariuszy wyciągnął telefon z kieszeni i zadzwonił do Saladyna. Poza tym nie wiem jak Was ale mnie serial odrzuca sposobem kręcenie i kolorystyka mi nie odpowiada, lecz jest to może związane z tym, że przywykłem do Gry o Tron gdzie jest to bardziej realne. Ogólnie serial mi się nie podoba na dzień dzisiejszy, dam mu szansę ale zobaczymy. Nie zachwyca.
Mówicie o serialu Templariusze?
Jeśli tak to też go oglądam i nie wiem o co wam chodzi z tym 'nie czuć klimatu średniowiecza'. Takie klimaty to jedne z moich ulubionych klimatów i prawie tylko seriale w tego typu klimatach oglądam i nie zauważyłem aby temu czegoś pod tym względem brakowało czy aby był jakiś gorszy od innych seriali tego typu.
Poziom Gry o Tron to wiadomo, że to to nie jest, budżet zresztą też nie, no ale co jest poziomem GoT, po za samym GoT. To jedyny serial w takich klimatach z tak wielkim budżetem.
Templariuszy były dopiero 2 odcinki, trochę za mało aby oceniać, ale na pewno nie były kiepskie ani nie zapowiadają kiepskiego serialu. Dalsze odcinki pokażą czy będzie to dobry serial czy nie, ale póki co początek jest całkiem w porządku, ja nie zauważyłem niczego istotnego do czego można by się przyczepić.
Jak za mało by ocenia? Jest jakieś ograniczenie czasowe po którym można oceniać produkcji? :) Jeśli produkcja jest dobra to tyle jej wystarczy by sie obronić. Klimatu nie czuć, pierwszy odcinek był robiony jako zbyt wyniosły, drugi jest już lepszy, przynajmniej takie moje zdanie.
Zacząłem oglądać Punishera i... wielka niespodzianka na plus. :ok:
Chodzi o to, że fabuła nie zdążyła się jeszcze dostatecznie rozwinąć, bohaterów ledwo co poznaliśmy i nie wiadomo jak tam będzie z nimi dalej etc. Dlatego za wcześnie aby oceniać serial ogółem, dwa odcinki to mało, zwłaszcza, ze są krótkie.
Natomiast klimat można oceniać. I nie wiem co Ci w nim nie pasuje. Co niby powinno się tam znaleźć czego nie było abyś uznał, że jest 'dobry średniowieczny klimat'?
W Filarach Ziemi czy w serialu Świat bez końca oglądając czułem wspomniany wyżej klimat średniowiecza.
O Templariuszach pod dwóch odcinkach niestety tego powiedzieć nie mogę na pewno.
Jeśli trzeci odcinek będzie taki jak pierwszy i drugi to kończę przygodę z tym serialem ;)
Po dwóch odcinkach nie można oceniać serialu jako całości, ale jak najbardziej można oceniać dwa odcinki, a były one naprawdę słabe. Skoro ja, człowiek który z Legends of Tommorow wytrzymał 28! odcinków, dałem sobie spokój z Knightfall po pierwszych dwóch odcinkach to serial musi być naprawdę słaby. Realizacja stoi na bardzo niskim poziomie, nie czuć żadnego klimatu, postacie są sztuczne, a fabuła to generic_medieval_plot_5. Nie czuję więzi z żadną postacią, główny bohater to jakiś żart, i nie jest to raczej wina aktora, bo w Gunpowder kupiłem go już w pierwszej scenie.
Dlatego też fabuły nie oceniłem, oceniam to co widzę, a widziałem miasto bez wyrazu, grę aktorską, która jest bardzo ale to bardzo wyolbrzymiona, daleko od naturalnej, do tej pory najlepiej wypadł papież z drugiego odcinka. Jego postać rzeczywiście została realnie przedstawiona. Inni no cóż... granie nad wyraz, przesadzona porywczość w niemal każdej sytuacji, o dziwo nie poprowadzona do skrajności w takich sytuacjach. A co do klimatu, nie czuć go przez wzgląd na kilka czynników. Dla porównania, może niezbyt trafnego ze względu na budżet obu produkcji oraz skalę przedsięwzięcia ale spójrzmy na film z 2010 Robin Hood, tam klimat średniowiecza był tak dobrze oddany, że z przyjemnością patrzyłem na każdy detal produkcji. Dla mnie serial Templariusze jest zbytnio jakby to określić... czysty :)
A oglądał ktoś nowy serial netflixa "Dark"? Jestem po 3 odcinkach i jest fajnie ale coś mi nie do końca "pyka". Dosyć mroczny, z licznymi zagadkami i powiązaniami bohaterów. Trochę Twin Peaks (zabójstwo tylko pretekstem do pokazania czegoś więcej), trochę Stranger Things (grupka dzieciaków, sentymentalna podróż - Kreator! ), trochę jakiegoś mrocznego, skandynawskiego kryminału ukazanego w niemieckiej prezycji.
Ja tam na templariuszy nie mogę patrzeć. Te wojny klonów, te sztywne dialogi, te dzikie efekty specjalne gorsze niż w Rome 1... meh. Już wolę Wiedźminowego smoka
Za to non stop oglądam teraz Ricka i Mortyego, świetny serial polecam każdemu :D
Fakt Templariusze zawiedli. Po obejrzeniu 3 odcinka całkowicie straciłem nadzieję że to będzie dobry serial.
Kolejny sezon genialnej serii już dostępny do oglądania:
Wracam i jestem zdziwiony ciszą na temat Korony Królów. :)
Podobna cisza panuje odnośnie "Klanu" lub "Barw szczęścia" :devil:
Ja z kolei hałasem na moim podwórku o.O http://www.historycy.org/index.php?s...=167931&st=120 Od zwykłych żartów z jakości po cenne uwagi historyczne.
Ja tam na Bitwach Świata dyskutuję o tym, czemu mam złe zdanie o tym "serialu".
Korona Królów jest telenowelą z 25 minutowymi odcinkami której budżet szacuje się na 200 tysięcy złotych za odcinek. Z takim budżetem to po prostu nie ma prawa dobrze wyglądać, nie mówiąc już o tym że nie ma pieniędzy na żadnego aktora czy porządny scenariusz. Pośpiech z jakim realizowano tą produkcje też nie pomógł.
Przynajmniej można to oglądać dla beki ;]
PS W sumie jeśli porównać Koronę Królów z Knightfall, to Korona wygląda jak arcydzieło ;]
Dla mnie, to takie "Złotopolscy" w wersji historycznej;) Przy niej, serial "Przyłbice i kaptury" to produkcja wybitna:P
Faktem jednak jest, że mamy na rynku głód polskich seriali historycznych. Chciałbym doczekać serialu o Chrobrym w stylu "Wikingów"... Teraz, z braku laku... "Korona" może być...
Szkoda, że Knightfall to chyba nawet w ogóle nie oglądałeś. Bo jest to bardzo dobry serial, może nie jeden z najlepszych, ale takie mocne 7/10 to można mu spokojnie dać.Cytat:
PS W sumie jeśli porównać Koronę Królów z Knightfall, to Korona wygląda jak arcydzieło ;]
Porównywać ten serial do Korony Królów to jak porównywać Ciebie do Elona Muska pod względem inteligencji :D
Nie ma na to szans. Budżetowo jest raczej daleko po za zasięgiem, chyba, że by się za to jakaś całkowicie prywatna firma wzięła z wielkimi pieniędzmi, bo od polskich stacji telewizyjnych, nawet tych bardziej komercyjnych raczej nic lepszego jak Korona Królów w takich klimatach nie wyjdzie. A w każdym razie raczej nie w najbliższej dekadzie.Cytat:
Chciałbym doczekać serialu o Chrobrym w stylu "Wikingów"...
Dawno nikt nie pisał co nowego w Vikings. A jest świetnie. Kolejny sezon trzyma poziom, a najnowszych odcinek to chyba jeden z najlepszych w całym serialu. Polecam.
O wiele lepiej wyszłoby gdyby zrobili serial z np. 10 odcinkami i wysokim budżetem. Ale zapewne wtedy nie trafiłoby to do zwykłego, prostego widza TVP :/