Robert
Tak,inaczej - odparł z ciężkim westchnięciem i bólem serca odwracając się do niej na moment - ale nie chcę o tym rozmawiać - jak powiedział tak zrobił i ruszył zdecydowanym krokiem do środka, nie obracając się już więcej do Agnes.
Wersja do druku
Robert
Tak,inaczej - odparł z ciężkim westchnięciem i bólem serca odwracając się do niej na moment - ale nie chcę o tym rozmawiać - jak powiedział tak zrobił i ruszył zdecydowanym krokiem do środka, nie obracając się już więcej do Agnes.
Gunter
Przyśpieszył tempa tak by zjednać się z Bertrandem. Duńczyk chędożony, niech mnie w rzyć ucałuje, rękawice kupić muszę a potem na ucztę. Strawa i trunek za nic.
Bertrand
Uważaj panie, co byś znowu się w grupę trędowatych nie wwalił, hehehe.
Robert:
W sali rycerskiej nic ciekawego się nie dzieje... Rycerze są jeszcze na zewnątrz, ale widzisz jak ciągną tłumnie wszelacy grajkowie.
Reszta:
Dojechaliście wreszcie do gildii płatnerskiej. Wejdę z wami - rzekł Godwyn - bo jeszcze przez przypadek spalicie cały budynek biednym płatnerzom hehehe.
Gunter
A pan wzroku od pani oderwać nie mógł hehe rzekł do Bertranda po czym wszedł do budynku.
Robert
Mam nadzieję że umiecie dobrze grać - rzucił obojętnie na tyle głośno by większość grajków go usłyszała,po czym zaczął przechadzać się po ogromnej sali z rękami założonymi za plecami i oglądać miejscową architekturę będącą nietypową mieszanką kulturową licząc że w ten sposób choć na moment przestanie rozmyślać o słowach które przekazał mu jego Aniołek.......
Bertrand
Bo jest na co patrzeć pomyślał, po czym zwrócił się żartobliwie do Godwyna Czekaj panie, gdzie to ja tą pochodnię posiał? zaśmiał się i wszedł za Gunterem.
Robert:
Przechadzając się po sali i obserwując wszelakie ozdoby na niej, Twoją uwagę w pewnym momencie przyciągnęła dość niewielka, ale bardzo piękna, brązowa figurka przedstawiająca rycerza na koniu, trzymającego miecz tryumfalnie uniesiony do góry. Istne dzieło rąk człowieczych, nieprawdaż? Usłyszałeś głos człowieka, który właśnie do Ciebie podszedł.
Załącznik 1133
Ów mąż nosi szlacheckie ubranie, u pasa ma miecz a na butach ostrogi, co świadczy że jest rycerzem.
Reszta:
Ha! Godwyn przyjacielsko klepnął Bertranda w plecy, aż zbrakło mu oddechu od siły, jakiej rycerz użył. Weszliście do wnętrza gildii. Waszym oczom ukazał się duży warsztat, w którym pracuje wielu płatnerzy, wytwarzają wspaniałe kolczugi i inne elementy rynsztunku. Jeden z nich podszedł do was i rzekł - witajcie mości panowie! Jam jest Izaak, mistrz gildii. Jego wygląd nie pozostawia wam wątpliwości - to żyd.
Gunter
Gunter von Evelntropp. Rękawice kolcze jakie.
Bertrand
Witaj mistrzu, takoż dla mnie rękawice, szeroki asortyment tu macie, lecz tylko na rękawicach poprzestanę. Nie wiem jeszcze czy ze skóry, czy kolcze, musiałbym obejrzeć. Pokaż co macie do zaoferowania.