Świetny stoner/sludge/doom, tegoroczni debiutanci: http://www.myspace.com/themisanthropeproject
Polecam naprawdę, bo to gratka dla każde fana ww gatunków 8-)
Wersja do druku
Świetny stoner/sludge/doom, tegoroczni debiutanci: http://www.myspace.com/themisanthropeproject
Polecam naprawdę, bo to gratka dla każde fana ww gatunków 8-)
A ja od siebie polecę polską Antigamę. Świetny grind w wersji awangardowej.
the Gallows z UK :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=PNodyijdG_E
komercha, ale fajne.
znam tylko in the belly of a shark i jest strawne.
a tak przy okazji to czas na krótkie podsumowanie roku.
trasz*: slejah zdecydowanie najlepszy w całym roku(9/10), później świetne artillery, średniawy whiplash, nudny warbringer (zachwalany gdzie nie spojrzę >_> ale ta cała wielka nowa fala traszu to wielka kicha w większości), okropnie nudne i długie evile (debiutka była świetna), nudnawe Gama Bomb, bardzo dobrze zakończył karierę Voivod, polskie Turbo też fajna płyta (chociaż ta płyta niespecjalnie thrashowa), okropna Sepultura, średni Saxon. Municipal Waste także poniżej oczekiwań (a pierwsze wrażenia były świetne). Megadeth też na początku mi się spodobał bardzo, potem jednak emocje opadły, płyta dobra ale bez rewelacji, zdecydowanie za dużo solówek (z miliard ich jest). Kreator poniżej oczekiwań ale też ujdzie. God Forbid ma 2-3 fajne kawałki, resztę zaorać. Destroyer 666 (tak, to blackened thrash, wiem) świetny, jedna z ich lepszych płyt.
resztę gatunków ogólnikowo:
anaal nathrakh - świetna płyta, druga po slejerze w tym roku
agoraphobic nosebleed 8/10
nile miażdży, sunn o))) również aczkolwiek w innych całkowicie kategoriach. mastodon świetny.
bardzo dobry gorgoroth (wreszcie! od dwóch pierwszych płyt nic fajnego nie wydali)
funebrarum to bardzo dobry oldskulowy def. epka blindead też dobra.
no i cannibale ze świetną płytą
rozczarowania to wielki zastój w thrashu, olbrzymie przereklamowanie nudnego behemotha (widział ktoś ranking magazynu Terrorizer?!) czy wracający od stu lat do formy Paradise Lost.
oczekiwania to High on Fire, Electric Wizard, Neurosis, Immolation czy Testament. parę innych też by się trafiło ale to są najważniejsze. no i liczę na to, że Araya wykuruje się do Sonisphere, że dam radę kupić bilet na Wizarda na asymmetry i na Cult of Luna w Polsce (gdzieś czytałem plotki, że niby na jesień)
*-błąd celowy, na dodatek jakieś hewi sie tam władowało.
Guzik prawda, Wojowniku, chyba nie do konca rozumiesz o co w takich rankingach chodzi;) Poza tym nie uwazam zeby Beh byl nudny czy prereklamowany. Chopaki wybrali sobie taka sciezke, uparcie sobie nia ida, no i trafiaja do coraz wiekszej grupy ludzi. To zle? Ja nie przepadam za deathem czy tym calym blackenddeathemeal, ale sam Behemoth ma cos w sobie i lubie go posluchac, nie zeby jakos czesto, ale na pewno czesciej niz innych. Mnie tam cieszy Behemoth w zestawieniu Terrorizera, jak rowniez zwiazek Adasia z Dodzinka;)Cytat:
olbrzymie przereklamowanie nudnego behemotha (widział ktoś ranking magazynu Terrorizer?!)
Aha Wojowniku, mialem Cie w sasiadach na lscie:P
ciąg dalszy podsumowań ;)
Ubiegły rok w metalu podsumował amerykański magazyn "Revolver"
Behemoth uplasował się na miejscu 5. Dziennikarze gazety docenili "płynne i organiczne brzmienie "Evangelion", wyróżniając utwory "Daimonos" i "Lucifer".
Oto Top 10 podsumowania magazynu "Revolver":
1. Alice in Chains - "Black Gives Way To Blue"
2. Mastodon - "Crack the Skye"
3. Lamb of God - "Wrath"
4. Converge - "Axe To Fall"
5. Behemoth - "Evangelion"
6. Between the Buried and Me - "The Great Misdirect"
7. The Black Dahlia Murder - "Deflorate"
8. Slayer - "World Painted Blood"
9. Suicide Silence - "No Time to Bleed"
10. Rammstein - "Liebe ist für alle da"
;)
Podsumowanie zeszłego roku a zapomnieliście o vaderze :shock: Wydali nową płytę Necropolis (zaj@#$sta) która z tego co słyszałem przebiła Litany.
A na co tam Vader? Nic ciekawego przece nei nagrali;) Ot tak zwykla dobra plytka i tyle. Takich jest na peczki.
O co chodzi w takich rankingach? Czyżby o reklamę?
A dawanie Slayera na pierwszym miejscu w rankingu Worst Band to trochę przegięcie i próba bycia kontrowersyjnym.
A apropo Behemotha to niespecjalnie coś do nich mam ale nowa płyta (jak poprzednie dwie) jest po prostu nudna, a Satanica to kawał dobrego grania. Mimo wszystko i tak się uprę, że przereklamowanie aczkolwiek chwała im za stare płyty i za Inferno na garach, też bym tak chciał grać ;d Aczkolwiek jeśli już o Infernie to wole Azarath zdecydowanie.
A sąsiedztwo chyba świadczy o podobnym guście więc w sumie jest dobrze ;)
Z tego podsumowania nie zgodzę się oczywiście z Behemothem, Black Dahlia Murder (no bez przesady, to top 10, a nie top 100) i Between the Buried and Me gdyż ta płyta w porównaniu do Colors nudzi. Converge rzeczywiście bardzo dobry, Slayer za nisko. Reszty nie słyszałem.
No, a Vader wydał średniawą płytę i znajdę sporo lepszych w tym roku, chociażby holenderski Asphyx. A do Litany to jednak dalekoooooooooooooooooo.
Jakby to ujac, to cos na zasadzie osiagniec, a nie mierzenia tak na prawde jakosci plyty;) Beh sie pnie w tych calych USA w gore i klejna plyta potwierdza swoj poziom. Wciaz jest na plusie, wyrabia renome i ma coraz wiecej fanow. Wiem, ze ukazalo sie sporolepszych plyt od Beha, tylko dawanie jakiegos undergroundowego bandu z chin grajacego dla 20 fanów, a ktory wydal super zajebista plyte troche mija sie z celem. Jak dla mnie meijsce Beha zasluzone i tyle;) Bo moim (nie)skormnym zdaniem The Apostasy to najlepsze co Behemoth stworzyl, a Evangelion tuz za nim;) potem jest Grom:PCytat:
O co chodzi w takich rankingach? Czyżby o reklamę?