Alda
Położyła nogi na łożu i podparła się rękami, patrząc na Aurelię, widząc że wyraźnie posmutniała. Ty chyba też nie miałaś łatwo, co? Ale co mnie to kurwa obchodzi!
Wersja do druku
Alda
Położyła nogi na łożu i podparła się rękami, patrząc na Aurelię, widząc że wyraźnie posmutniała. Ty chyba też nie miałaś łatwo, co? Ale co mnie to kurwa obchodzi!
Regina
Też miałam trochę rozrywki... Ale nie ma o czym gadać.... Ścierwo ich leży pewnie i gnije już..... Wracając do stołu zaprasza gestem dłoni Obu Panów by przysiedli się....
Aurelia
Nie,nie miałam - odparła krótko,odwracając się do niej plecami i kładąc spać,na te wspomnienia teraz jej pociekło kilka łez jednak dość szybko je otarła i opatuliła się swoją częścią kołdry
Alda
Chujowo, kolejna dobra co ją pokarało cholera wie za co - pomyślała i wlazła pod kołdrę, układając się wygodnie do snu. Porozmyślała chwilę, wpatrując się w sufit aż w końcu położyła się na boku i pogładziła Aurelię po włosach, chcąc tym samym odwdzięczyć się jej za pocieszanie. Nie martw się... Szepnęła tylko. I tak się bedziesz kurwa zamartwiać, a ja jeszcze będę się dodatkowo smucić widząc twój żal. I powie mi ktoś, kurwa, czemu!?
Aurelia
Zamruczała cicho, ujęła jej dłoń i wyszeptała - Po prostu gdy myślę że to już za mną to zawsze wspomnienia wracają....,nie przejmuj się,zaraz mi przejdzie....- gdy skończyła,puściła jej rękę znów układając się do snu
Alda
O kurwa! Ona mnie lubi czy co? Ehh... Pomyślała, gdy Aurelia ujęła jej dłoń. Przysunęła się delikatnie do niej i zamknęła oczy, próbując zasnąć...
Aurelia
Gdy poczuła bliskość Aldy westchnęła lekko,odwróciła się do niej i delikatnie ją objęła także się przysuwając a po tym już zamykając oczy i próbując zasnąć,mimo że ledwo ją znała to zbyt bardzo pragnęła by ktoś ją troskliwie przytulił zwłaszcza że była pewna iż Alda także tego chce i że pomimo chłodu jakim chciała emanować miała dobre serce....
Alda
Co kurwa?! Ej no dziewczyno, odpierdol się łaskawie ode mnie! Tak to okazać trochę serca... Ehhh... Pomyślała zaskoczona, nie potrafiłaby jednak zbesztać Aurelii, objęła ją też niepewnie, delikatnie ale chyba miło...
Aurelia
Uśmiechnęła się gdy Alda ją objęła jednak nie przysunęła się już bliżej a jedynie wydała z siebie delikatny pomruk zadowolenia - Kochana jest,nie sądziłam że tego będzie chciała i że....na bogów ja też będę!
Alda
Ta mrucz mrucz, wkurwiaj mnie więcej... Pomyślała, przytulając ją mocniej. Może się wreszcie zamkniesz...