Erilla
Nie ma co narzucać swojej obecności, nie chce pomocy, to nie.
Wersja do druku
Erilla
Nie ma co narzucać swojej obecności, nie chce pomocy, to nie.
Catherine, Erilla, Kersijana:
W międzyczasie zbudziła się Adela, zapewne za sprawą waszej cichej, choć dość burzliwej dyskusji... Lothiriel! Krzyknęła nagle ucieszona, gdy zobaczyła Noldorkę. Królowa również odwzajemniła uśmiech i rzekła - nie bądź taka ostra Catherine, nie mamy złych zamiarów, a ty Erillo, okaż nieco cierpliwości.
Arstan, Hallbjorn:
Zatem ruszajmy! Krzyknął rycerz z poświatą w oczach i wszyscy udaliście się dalej w głąb lasu. Gdy zaczęło zmierzchać, zatrzymaliście się w dosć dogodnym miejscu. Tutaj rozbijamy obóz, ruszać się człeczyny - rozkazał Elrohir.
Malcolm:
Nie, posiedzę tutaj... Umyję sobie nogi... Odpocznę.... Idź śpij panie - odparła kobieta.
Arstan
Przy rozkładaniu obozu nucił
Elf uszaty
nie ma chaty
Elf uszaty
nosi szmaty
Elf uszaty
zbiera baty...
Malcolm
Siedzisz na ziemi i wystawiasz się na deszcz i wiatr, chodź pani, nie chcę byś zaziębiła się jeszcze bardziej. Powiedział stanowczo, lecz łagodnie.
Catherine
No i brawo,obudziłyście ją!Kretynki!Skoro znasz Adele możesz zostać ale zamilcz i nie pouczaj mnie więcej! - wykrzyczała głośno dając ujście zbierającej się w niej złości do Adele zaś mówiąc łagodnym głosem jak gdyby nigdy nic - Ty maleńka spróbuj zasnąć,może Ci coś zaśpiewam albo zanucę....
Erilla
Pokręciłam głową z niedowierzaniem. A róbcie co chcecie. Wzruszyłam przepraszająco ramionami do Catherine, która próbowała zająć się z powrotem dzieckiem.
Katarine
Pani... Ona Nie wie z kim rozmawia... Wybacz jej proszę krnąbrny język... (nordolski)
Do rudej... Wybacz to moja wina,,, Już Cię przepraszałam...(wspólny)
Catherine, Erilla, Kersijana:
Jestem zwykłą Noldorką Kersijano, me panowanie to przeszłość... Odparła w noldorskim ściskając na chwilę jej dłoń. Po tym zwróciła się do Catherine - jak sobie życzysz rudowłosa wojowniczko... Zeskoczyła z konia.
Adela tymczasem mruknęła - chętnie czegoś posłucham Cathy... Nie bój się ich, Lothiriel to szlachetna kobieta.
Arstan, Hallbjorn:
Te, człeczyno, a wałachem to nie chcesz być? Spytał poirytowany Elrohir Arstana.
Malcolm:
Nie, śpij spokojnie panie - rzekła Rita i zamoczyla stopy w wodzie, nie bacząc na deszcz.
Arstan
Lepszy wałach niźli pedał
Catherine
Nie boję,a po prostu nie lubię,widzisz różnicę? - wyszeptała do Adele na głos zaś dodając - Nie przepraszaj głupia....,co się stało to się nie odstanie....