Techniczy
Sorka muszę w pracy być do około 18.00
OD MG:
Nie ma problemu, Arathena i tak śpi.
Wersja do druku
Techniczy
Sorka muszę w pracy być do około 18.00
OD MG:
Nie ma problemu, Arathena i tak śpi.
Anna de Loiret
Ach ci plebejusze, nie powie nawet, że nie ma czym konia wyczyścić. Ale sumienny przynajmniej. Dobrej nocy - odpowiedziała i podeszła do swego wierzchowca. Dobranoc kochany - rzekła mu, po czym ucałowała go w czoło. Zaraz też położyła się sama, otwierając medalion z podobizną swoją oraz brata, wpatrując się w Rolanda oraz próbując zasnąć...
Sen szybko zmorzył Annę. Alessio zaś musiał bardziej na słuch się zdać podczas pełnienia warty, niż na wzrok, im bardziej ciemno się robiło. Gwiazdy niby rozświetlają część nieboskłonu, ale mroku na ziemi to nie rozprasza. W dodatku spora część nieba skryta jest za czarnym pasmem pobliskich gór. Może Liothannea zapomniała, że nie każdy potrafi widzieć przy tak słabym świetle, prawie że w całkowitej ciemności. Na szczęście jednak Jego warta minęła spokojnie.
Alessio
Podszedł do ukochanej,jedną rękę położył na jej ramieniu drugą zaś zaczął delikatnie gładzić jej włosy, wpatrywał się tak chwile w jej anielskie i spokojne oblicze,rozkoszując się tym widokiem po czym pocałował ją czule w policzek mówiąc łagodnym głosem - Kochanie,czas na Twoją wartę
Anna de Loiret
Roland? Wyjąkała cicho. A, Alessio... Dobrze kładź się spać - wyszeptała i po przetarciu swych oczu oraz zamknięciu medalionu, usiadła na trawie, trzymając w dłoniach swój miecz.
Alessio
Usiadł obok niej wtulając się w ukochaną, siedział tak przez chwilę po czym spojrzał jej w oczy i zapytał z niepewnością w głosie - Aniu kiedy stanę przed Twym ojcem......, jak mam się zachować?
Anna de Loiret
Dumnie, jak prawdziwy szlachcic, z głową uniesioną do góry. Masz mu pokazać, że będziesz moim dzielnym obrońcą, że jesteś w stanie się mną opiekować. Możliwe, że będziesz musiał udowodnić swoją biegłość w walce... Szeptała, cały czas się rozglądając.
Anna widzi głównie różne odcienie ciemności. Chyba warta ma na nasłuchu polegać, a nie na rozglądaniu się.
Alessio
Wiesz jak z nią jest..... - odparł ze smutkiem - życie bym za Ciebie oddał bez wahania a i odwagi mi nie brakuje ale z mieczem nie radzę sobie najlepiej....
Anna de Loiret
Nigdy nie mów, że nie brakuje ci odwagi - syknęła. Nie wiesz bowiem, jak się zachowasz gdy ujrzysz szarżującego na ciebie rycerza. Pycha nie jest cnotą, zwłaszcza, kiedy nie masz pewności że twe słowa odzwierciedlają prawdę. Połóż mi się na kolanach i śpij, a walki sama cię nauczę, tym się nie martw.
Techniczny
Ania cały czas mówi szeptem.