Świetny riffik otwierający i ogólnie pozytywny kawałek zrobiony przez fajną kapelkę, więc a kysz metalheadzie ;)
Wersja do druku
Świetny riffik otwierający i ogólnie pozytywny kawałek zrobiony przez fajną kapelkę, więc a kysz metalheadzie ;)
Dołączam się do wątpliwości Furvusa ;)
Fajny rockowy kawałek macie tutaj
http://www.youtube.com/watch?v=usxJSckgxAk
Nie fajny ale wielki jest oryginał a to jest cover zagrany bez pomysłu i wyrazu.Cytat:
:lol: Aha
Faktycznie Cornel śpiewa bez wyrazu, Santana gra bez wyrazu, no i technologia nagrywania w XXI wieku też daje efekt bez wyrazu.
To powiedz mi co Ci dwaj panowie wnoszą nowego do tej piosenki? Jeśli chcesz mogę przedstawić kilka przykładów "wyrazistych"
coverów.
Te nowe technologie kojarzą mi się jedynie z "wojna głośności" - płaskim dźwiękiem, charczeniem itd..Cytat:
no i technologia nagrywania w XXI wieku też daje efekt bez wyrazu.
No stary, chyba wrzucę to co napisałeś na kilka for tematycznych :D
Brzmienie wszystkich dzisiejszych piosenek jest pełniejsze, ze względu na lepszą technologię, to nie jest kwestia poglądów tylko techniki. Dzisiaj mikrofony i głośniki odbierają na większym zakresie, mastering jest pełniejszy, generalnie całość jest 'zapchana', a nie pusta jak w piosenkach z lat 70, w których jest wręcz plastikowa pustka.
Posłuchaj sobie oryginału i tego, to może usłyszysz gdzie jest pełnia, a gdzie jej nie ma.
A odnośnie tego co dwaj panowie wnieśli do tej piosenki. Ty chyba nie wiesz na czym polega cover. Oni nie mają nic wnosić, tylko zagrać jak najbliżej oryginału interpretując jednocześnie piosenkę na swój sposób.
Nie wydaje mi sie, zeby w coverze chodzilo o zagranie jak najblizej oryginalu;) Raczej o wlasna interpretacje, wlasne "przezycie" utworu na nowo.Cytat:
Oni nie mają nic wnosić, tylko zagrać jak najbliżej oryginału interpretując jednocześnie piosenkę na swój sposób.
I zluzj troche Witia, bo traktujesz swoje wypowiedzi jak prawdy objawione, a o to na forum chyba nie chodzi ;)
No jak ktoś stwierdza że dzisiejsze nagrania są plastikowe w porównaniu z tymi z przed 40 lat to sory, ale nie ma jak nie skomentować. Równie dobrze można powiedzieć że dzisiaj grafika komputerowa jest bardziej plastikowa niż 40 lat temu. Dostrzegasz absurd ? ;)
A z coverami różnie bywa. Najczęściej najlepsze są te, które zagrane są blisko oryginału. Oczywiście wyjątki istnieją, ale niewielu osobom udało się zagrać piosenkę 'na nowo', tak żeby było wiadomo co to za piosenka, jednocześnie w zupełnie innej konwencji. Santana np zrobił cover Back in Black AC/DC, który leci w Esce Rock na okrągło i faktycznie udało mu się poruszyć środowisko, bo zrobił cover totalnie odbiegający od oryginału. Jednemu na milion się to udaje ;) Dla porównania na tej samej płycie umieścił covery np While my guitar gently weeps i niestety ale przekombinował zbyt mocno i ta piosenka całkowicie straciła swój urok.
W każdym bądź razie, według mnie, Zepelinom naliczy trochę kasy za zaiksy, podobnie jak AC/DC ;) Udało się dziadziowi Santanie na stare lata ;)
To jest świetna definicja śpiewania na karaoke albo hasło przewodnie "wykonawców" w "Jakiej to melodii" a nie tworzenia "Muzyki". Parafrazując klasyka: "choćbyś miał najlepszy możliwy sprzęt i szpeców od masteringu tak dobrych iżby głośnością góry przenosili a pomysłu byś nie miał Twój cover byłby niczym". Rozumiem, że dziadek Santana chce sobie dorobić do zasłużonej (a jakże!) emerytury i nagrywa muzykę zgodnie z filozofią inżyniera Mamonia. Dobry Cover by nie był tylko i wyłącznie skokiem na kasę musi mieć "to coś co go wyróżnia". By nie być gołosłowny kilka przykładów:Cytat:
Ty chyba nie wiesz na czym polega cover. Oni nie mają nic wnosić, tylko zagrać jak najbliżej oryginału interpretując jednocześnie piosenkę na swój sposób.
"All along the watchtower"- oszczędna, wręcz ascetyczna wersja Dylana http://www.wat.tv/video/bob-dylan-all-a ... flcz_.html a rumor Hendrixa http://www.youtube.com/watch?v=bng3agUOYiI poza tekstem to praktycznie dwie różne piosenki. Dylan i jego średnie wykonanie (ale wcześniejsze) "House of The Rising Sun" - http://www.youtube.com/watch?v=p3d3-rOKlJY i ogromne Animalsów - http://www.youtube.com/watch?v=mmdPQp6J ... re=related. Przy okazji "Pukanie do nieba bram" -http://www.youtube.com/watch?v=EEo8obsERSQ&feature=related i wersja Gunsów ( moja ulubiona wersja z koncertu poświęconego pamięci Mercurego. http://www.dailymotion.pl/video/x2cqib_ ... -ros_music. Lynyrd Skynyrd "I Never Dreamed" http://www.youtube.com/watch?v=XAvBpPUdyno i wersja Black Lebel Society http://www.youtube.com/watch?v=rfnZw5D8_vM. Cohen i jego Hallelujah http://www.metacafe.com/watch/sy-173057 ... sic_video/ i wersja Jeffa Buckleya http://www.youtube.com/watch?v=HKnxmkOAj88 Na koniec dodam (choć listę mogę swobodnie zwiększyć) coś z polskiego podwórka "Czarny chleb i czarna kawa" wcześniejsza, metalowa wersja Hetmana http://www.youtube.com/watch?v=2WmaKsSg6AQ i późniejsza wersja Stachów http://www.youtube.com/watch?v=GlxwI8c6 ... re=related
Dzieło Santany zostanie zapomniane szybciej niż jego palce wędrują po progach.
Nie jestem technokratą, nie jara mnie przy sztuce ( wiem, że to naiwne ale wyznaję teorię muzyki jako sztuki), że ktoś ma nowe przetworniki, nieznane 40 lat temu czy farby, które nie istniały w czasach Leonarda z Vinci.Cytat:
Dzisiaj mikrofony i głośniki odbierają na większym zakresie, mastering jest pełniejszy, generalnie całość jest 'zapchana', a nie pusta jak w piosenkach z lat 70, w których jest wręcz plastikowa pustka.
Wrzucaj śmiało nawet na forum Onetu ;)Cytat:
No stary, chyba wrzucę to co napisałeś na kilka for tematycznych
Tylko, ze nikt czegos takiego nie powiedzial. ;) Pewne zespoly i gatunki brzmia fajnie, kiedy nowoczesna technika pozwala wylapac kazdy dzwiek. Ale pewnych rzeczy wole sluchac w tej niby gorszej jakosci, gdzie ma to swoj klimat. Poza tym utwory powinny pobudzac konstrukcja, wywolywac emocje, byc dobre najporsciej rzecz ujmujac, a nie ujmowac tym ze sa "pieknie i krystalicznie" nagrane.Cytat:
No jak ktoś stwierdza że dzisiejsze nagrania są plastikowe w porównaniu z tymi z przed 40 lat to sory, ale nie ma jak nie skomentować. Równie dobrze można powiedzieć że dzisiaj grafika komputerowa jest bardziej plastikowa niż 40 lat temu. Dostrzegasz absurd ?